Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Kiszyniów-Tyraspol: koncert na cztery ręce?
2013-05-06
Piotr Oleksy (z Tyraspola)

Poważne nieporozumienia pomiędzy Mołdawią a Naddniestrzem zaczęły się jeszcze na kilka tygodni przed zamieszkami. Na początku władze naddniestrzańskich, granicznych Bender zażądały, by pełniący tam służbę mołdawscy policjanci nie chodzili po mieście w mundurach, co z kolei wywoływało sprzeciw Kiszyniowa (zgodnie z umową z 1992 roku w Benderach służbę pełni zarówno naddniestrzańska milicja, jak i mołdawska policja).

Zarzewiem poważniejszego sporu były dwa mołdawskie więzienia znajdujące się w tej samej miejscowości (w mieście pod naddniestrzańską jurysdykcją znajdują się dwa więzienia należące do Mołdawii). Tyraspolowi nie spodobało się, że na jednego więźnia przypada tam około dwudziestu pięciu strażników uzbrojonych po zęby (takie liczby przedstawia Tyraspol – podobno Mołdawianie mieli zaopatrzyć strażników nawet w granatniki), co według Naddniestrza wyglądało jak budowanie bazy wojskowej na terenie spornego miasta. W odpowiedzi Naddniestrzanie podnieśli stawki za usługi komunalne dla tych więzień – zrównano je z cenami mołdawskimi (w Naddniestrzu ceny na te usługi są dużo niższe). Kiszyniów odmówił płacenia tak wysokich rachunków, w związku z czym więźniom i załodze odcięto wodę, prąd i gaz. Należy dodać, że w jednym z tych więzień osadzonymi są chorzy na gruźlicę płuc, więc odcięcie ich od tych „dóbr” spotkało się z ogromną krytyką – częściowo również po stronie naddniestrzańskiej.

Kolejnym etapem konfliktu była mołdawska zapowiedź ustanowienia sześciu nowych punktów kontrolnych w strefie bezpieczeństwa oddzielającej zwaśnione strony. W odpowiedzi Naddniestrze rozpoczęło budowę nowych punktów kontrolnych w znajdującej się w strefie bezpieczeństwa wsi Warnica (znajdującej się pod mołdawską jurysdykcją) – budując nowe punkty kontrolne Tyraspol argumentował, że robi to, by ograniczyć mołdawski przemyt alkoholu. Działanie naddniestrzańskich władz spotkało się z ostrą reakcją miejscowej ludności. Mieszkańcy Warnicy (w dużej mierze żyjący tam policjanci) postanowili sami rozebrać nowe, samowolnie ustawione punkty kontrolne, a naddniestrzańscy pogranicznicy w odpowiedzi wezwali oddział specnazu. Doszło do regularnej bójki (na szczęście nikt nie zginął, nie padły też strzały). W efekcie przez kilka dni naddniestrzańska armia pozostawała w stanie pełnej gotowości bojowej.

Wspólnota międzynarodowa zastanawia się, dlaczego właśnie teraz Naddniestrze zdecydowało się na zaostrzenie konfliktu? Nasuwa się odpowiedź, że Tyraspol próbuje coś dla siebie ugrać w momencie, gdy Mołdawia znajduje się w poważnym kryzysie politycznym (bez premiera i bez przewodniczącego parlamentu). Z drugiej strony, w ostatnich miesiącach zwiększyło się znacznie zaufanie wspólnoty międzynarodowej do tyraspolskich władz, dlaczego więc Naddniestrzanie chcieliby stracić to, co właśnie osiągnęli? Warto zwrócić też uwagę, że strona mołdawska również wykonywała prowokujące kroki.

 

Z naddniestrzańskim politologiem Andrijem Safonowem rozmawia Piotr Oleksy.

PIOTR OLEKSY: Jakby wyjaśnił Pan to, co dzieje się obecnie pomiędzy Naddniestrzem a Mołdawią?

ANDRIJ SAFONOW: W zeszłym roku obie strony prowadziły politykę „małych kroków”, która sprowadzała się do poważnych ustępstw Tyraspola wobec kiszyniowskich partnerów. Teraz, kiedy stało się jasne, że nikt poza Rosją nie udzieli Naddniestrzańskiej Republice Mołdawskiej pomocy gospodarczej, obserwujemy próbę odegrania się, udowodnienia sobie czegoś. Z tego wynikło również ochłodzenie naddniestrzańsko-mołdawskich stosunków – niestety przybrało ono skrajną formę, czego byliśmy niedawno świadkami w Warnicy.

Zdecydowane kroki podejmują jednak obie strony. Komu jest to potrzebne?

Konflikt, który ma miejsce w rejonie Warnicy służy obozowi prezydenta Jewgienija Szewczuka po stronie Naddniestrzańskiej, oraz grupie byłego premiera Vlada Filata po stronie mołdawskiej. W czasie prowadzenia polityki „małych kroków” stało się jasne, że obie te grupy są zainteresowane wzmocnieniem swoich pozycji na arenie wewnętrznej i wygraniem walki o władzę z opozycją. W przypadku Szewczuka konflikt ma odwrócić również uwagę społeczeństwa od tragicznej sytuacji ekonomicznej.

Czy uważa Pan, że może to doprowadzić do znaczącej eskalacji konfliktu, wręcz do działań wojennych?

Uważam, że nie dojdzie do wojny, ale nie wykluczam krótkiego lokalnego konfliktu, w którym mogą być ofiary w ludziach. Spowoduje to wykształcenie się zupełnie nowej polityczno-wojennej sytuacji pomiędzy Mołdawią a Naddniestrzem.

Wydaje się Panu, że eskalacja konfliktu może leżeć w interesie Rosji i że dzięki niej Moskwa zwiększy liczbę swoich żołnierzy stacjonujących w Naddniestrzu?

Wręcz przeciwnie – uważam, że w tym przypadku eskalacja konfliktu leży w interesie Zachodu. Rosja wszędzie i zawsze mówi otwarcie, że jej pokojowa operacja jest skuteczna, że nie ma dla niej alternatywy, że obecny format działań pokojowych jest optymalny i tak dalej. Kiszyniów i Zachód twierdzą za to, że format operacji powinien być zmieniony: jeśli bowiem sytuacja się zaogni, Kiszyniów i Zachód będą mogli powiedzieć, że Moskwa nie potrafi wywiązać się ze swoich zobowiązań.

Nie wykluczam, że część naddniestrzańskich rządzących jest zorientowana raczej na Zachód: posługując się prorosyjską retoryką, starają się dać Zachodowi pretekst do zwiększenia nacisków na siły rosyjskie, aby te opuściły sporne terytorium, a następnie utworzyć tam misję pod egidę OBWE. Dla Rosji z kolei optymalnym wyjściem jest zachowanie status quo w regionie. Moskwie najłatwiej będzie to osiągnąć, gdy nic poważnego nie będzie się działo.

 

Andrij Safonow jest Prezydentem Stowarzyszenia Niezależnych Politologów Naddniestrza. Brał udział w wyborach prezydenckich w Naddniestrzu w 2011 roku, jest bardzo krytyczny wobec prezydenta Nadniestrza, Jewgienija Szewczuka.


Piotr Oleksy (z Tyraspola)


 


Powrót
Najnowsze

Białoruś 2018: stabilizacja pozytywnych trendów

17.01.2019
Maxim Rust
Czytaj dalej

Uroczystości pogrzebowe śp. prezydenta Miasta Gdańska Pawła Adamowicza

17.01.2019
NEW
Czytaj dalej

II Edycja Konkursu na Stypendium Sieci Ziem Zachodnich i Północnych \ Contest for the Western and Northern Territories Network Scholarship

17.01.2019
NEW
Czytaj dalej

Ukraina 2018: Powoli, ale stabilnie

13.01.2019
Paweł Kost
Czytaj dalej

Odessa-mama

11.01.2019
Andrzej Goworski Marta Panas-Goworska
Czytaj dalej

Lawasz, Kindżał i Dywany. Blog Andrzeja Brzezieckiego

11.01.2019
NEW

Zachęcamy do obserwowania bloga Lawasz, Kindżał i Dywany poświęconego Kaukazowi Południowemu prowadzonego przez redaktora naczelnego NEWu Andrzeja Brzezieckiego.

Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu