Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK

Najnowsze:

Koniec Zazierkala?

Publicystyka, Najnowsze, Reportaż
Wojciech Śmieja

Dom Mariusza Wilka to jedno z ostatnich miejsc na mapie, gdzie to, co rosyjskie i to, co polskie mogły się z sobą spotkać i wejść w dialog. Niedługo może jednak przestać istnieć.

Półwysep strachu

Publicystyka, Najnowsze, Reportaż
Tomasz Kułakowski

Na Krymie trwa stan półwojenny. Rządzi ten, kto trzyma w ręku karabin. Jest też element destrukcyjny. To Tatarzy krymscy, od roku żyjący w strachu.

Tarcza antyrakietowa to zagłada dla Polski

Publicystyka, Najnowsze
Kuba Benedyczak

Rosjanie mogą utracić możliwość odpowiedzi nuklearnej wobec USA. Amerykanie staliby się wówczas światowym hegemonem, zdolnym narzucać swoją wolę. Nie tylko Rosji.

„Budujemy Nowy Świat”

Publicystyka, Najnowsze
Anna Głąb

Pod egidą Chin powstaje nowa architektura światowych finansów, kwestionująca powojenny porządek euroatlantycki. Rosja chce ją współtworzyć, ale nie odgrywa zbyt wielkiej roli.

Bieżacy numer:

Ojciec całe życie chciał tam dotrzeć



Z Izabellą Sariusz-Skąpską, prezes Federacji Rodzin Katyńskich, rozmawiają Małgorzata Nocuń i Michał Gwiżdż: „Smoleńsk zawłaszczył Katyń. Obchodziliśmy siedemdziesiątą piątą rocznicę Zbrodni Katyńskiej, a ja musiałam wszystkim tłumaczyć, że to nie była tylko piąta rocznica Smoleńska”.

Papier toaletowy, Rosjo!



„Do marca 2014 roku tłumaczyłem opozycjonistom, na przykład Kasparowowi, że putinowski reżim jest nie do pokonania.Teraz jednak sądzę, że jeśli dojdzie do wielkiej wojny, to ten system upadnie”: z Jurijem Felsztyńskim rozmawia Kuba Benedyczak.

Pytanie do MSW RP i Zakładów „FAM Pionki”

16.02.2014 06:14
Piotr Andrusieczko

Prośba do polskich dziennikarzy o zainteresowanie się poniższym tematem! Dzisiaj na ul. Hruszewskiego miał miejsce częściowy demontaż barykad i czyszczenie ulicy ze strony kontrolowanej przez władzę. W związku z tym dziennikarze mieli możliwość pierwszy raz od dłuższego czasu przejść się ul. Hruszewskiego na wysokość siedziby rządu.

Po drodze można było zobaczyć wozy z armatkami wodnymi, które wykorzystywano przy minusowej temperaturze do rozpędzania protestujących oraz samochód z reflektorem przeciwlotniczym.

 

W bezpośredniej bliskości barykady, ale od strony Berkutu walały się niewybuchy – koktajle mołotowa oraz petardy. Jednak najciekawsze były stosy łusek po amunicji wystrzelonej przez Berkut w trakcie bitwy na Hruszewskiego. Ich ilość (setki jeśli nie tysiące) świadczą o skali zastosowania broni.

Łusek są cztery rodzaje – różnią się kolorami. Prawdziwa amunicyjna „międzynarodówka”: czerwone – produkcji francuskiej (kompania „Spartan”); białe – niepodpisane, ale zidentyfikowane przez dziennikarzy z USA, jako amerykańskie; pomarańczowe – czeskie (zakłady „Sellier&Bellot”); i niebieskie – polskie (produkcji „FAM Pionki”)!!!