Najnowsze:

Dzień w liczbach

Publicystyka, Najnowsze
Zbigniew Rokita

2500 – tyle hrywien kosztowała dziś usługa wywiezienia jednej osoby z Doniecka
1500 – tyle flag Charkowskiej Republiki Ludowej miano zamówić w Charkowie

Sami sobie śpijcie!

Publicystyka, Najnowsze
FED

To jeden z bardzo nielicznych polskich projektów rozwojowych w Azji Środkowej. Przekonajcie się, w jaki sposób z przeciwnościami losu radzą sobie kobiety w Tadżykistanie!

Nowe rozdanie wyborcze

Publicystyka, Najnowsze
Piotr Bajor

Za dwa miesiące na Ukrainie powinny odbyć się przyśpieszone wybory parlamentarne. Wygra je najprawdopodobniej partia Poroszenki.

Polacy za burtą

Publicystyka, Najnowsze
Antoni Radczenko

Akcja Wyborcza Polaków na Litwie odchodzi z litewskiego rządu i przechodzi do opozycji.

Bieżacy numer:

Zaciskanie pasa

Rozmowa
Piotr Pogorzelski, Ołeksandr Żołud

Z Ołeksandrem Żołudem, ukraińskim analitykiem życia gospodarczego, rozmawia Piotr Pogorzelski

Pogardzani

Reportaż
Paweł Pieniążek

Donbas: część z mieszkających tu ludzi czuje się Ukraińcami, część Rosjanami, część uważa, że jest niczyja – porzucona przez Ukrainę i Rosję. Moskwa to wykorzystuje.

Pytanie do MSW RP i Zakładów „FAM Pionki”

16.02.2014 06:14
Piotr Andrusieczko

Prośba do polskich dziennikarzy o zainteresowanie się poniższym tematem! Dzisiaj na ul. Hruszewskiego miał miejsce częściowy demontaż barykad i czyszczenie ulicy ze strony kontrolowanej przez władzę. W związku z tym dziennikarze mieli możliwość pierwszy raz od dłuższego czasu przejść się ul. Hruszewskiego na wysokość siedziby rządu.

Po drodze można było zobaczyć wozy z armatkami wodnymi, które wykorzystywano przy minusowej temperaturze do rozpędzania protestujących oraz samochód z reflektorem przeciwlotniczym.

 

W bezpośredniej bliskości barykady, ale od strony Berkutu walały się niewybuchy – koktajle mołotowa oraz petardy. Jednak najciekawsze były stosy łusek po amunicji wystrzelonej przez Berkut w trakcie bitwy na Hruszewskiego. Ich ilość (setki jeśli nie tysiące) świadczą o skali zastosowania broni.

Łusek są cztery rodzaje – różnią się kolorami. Prawdziwa amunicyjna „międzynarodówka”: czerwone – produkcji francuskiej (kompania „Spartan”); białe – niepodpisane, ale zidentyfikowane przez dziennikarzy z USA, jako amerykańskie; pomarańczowe – czeskie (zakłady „Sellier&Bellot”); i niebieskie – polskie (produkcji „FAM Pionki”)!!!