Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Blog Zbigniew Rokita

Zbigniew Rokita jest redaktorem „Nowej Europy Wschodniej”, współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym”.

Demokracja Majdanu
2014-03-18
Zbigniew Rokita

Kilkadziesiąt osób zebrało się dziś na kijowskiej ulicy Hruszewskiego – jednym z miejsc, gdzie rozgrywały się główne wydarzenia ostatnich miesięcy. Zebrali się, żeby podpalić kilka opon, symbolicznie wyrażając w ten sposób swój sprzeciw wobec bierności władz. „Obaliliśmy poprzednie władze, możemy obalić i te" – cytuje wypowiedzi protestujących Ukraińska Prawda.

Ludzie, którzy wyszli dziś na ulicę tracą cierpliwość, bo w Symferopolu zginął ukraiński żołnierz, którego według słów rzecznika prasowego krymskiego wydziału Ministerstwa Obrony zabili pracownicy rosyjskiego specnazu. Tracą cierpliwość również dlatego, że kilka dni temu w Doniecku prorosyjskie bojówki zasztyletowały biorącego udział w manifestacji na rzecz zachowania integralności terytorialnej 22-latka, a kilkadziesiąt osób zostało rannych. Denerwują się, bo ich zdaniem Kijów odpuścił sobie Krym, nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa swoim obywatelom, nie radzi sobie ze sprawowaniem władzy czy pozwala, żeby Rosjanie grali Ukraińcom na nosach.

Powstaje więc pytanie – czy czeka nas na Ukrainie wykształcenie się ustroju, który nazwijmy roboczo demokracją Majdanu? Czy wobec braku silnych mediów, sądownictwa, czy wciąż dojrzewającego trzeciego sektora, to ulica będzie ośrodkiem kontrolującym w głównej mierze władze w Kijowie? Istnieją plusy i minusy takiego wariantu – w zależności od tego, na ile racjonalne będą postulaty ulicy, choć trudno sobie wyobrazić, żeby taki system mógł zapewnić stabilność (również przyjmując założenie, że skłonna do protestów jest dziś bardziej radykalna część dotychczasowych demonstrantów, a środowiska wchodzące w skład tej grupy mogą mieć sprzeczne postulaty). Batkiwszczyna puszcza co prawda co jakiś czas oko do ulicy, obawiając się, że rewolucja może pożreć własne dzieci; tak było na przykład, kiedy zaoferowano ministerialne teki osobom kojarzonym z Majdanem, jak lekarka Olga Bogomolec, czy lider Automajdanu Dmytro Bułatow (czy kiedy symbolicznie ogłoszono skład rządu właśnie na Majdanie). Wielu protestujących jest jednak po doświadczeniu pomarańczowej rewolucji wyczulonych na symboliczne gesty i tym razem zamierza skutecznie kontrolować nowe władze – od początku niezbyt im ufając. Problem w tym, że jedni kontrolować będą nowe władze prowadząc dziennikarskie śledztwa, czy budując nowe think-tanki, a inni prędko mogą zacząć palić coraz więcej opon.

Nie można wykluczyć więc, że część Ukraińców, którzy demonstrowali miesiącami na kijowskich ulicach za jakiś czas znowu zacznie palić opony, domagając się od Arsenija Jaceniuka konkretnych posunięć – nie wiadomo, na jak długo władzom starczy udzielony im kredyt zaufania. Wówczas rzeczywiście może powstać hybrydalny ustrój, który będzie demokracją Majdanu.

Zbigniew Rokita



Powrót
Najnowsze

Czarnobylski Łazarz – historie z zapomnienia

17.06.2019
Andrzej Goworski Marta Panas-Goworska
Czytaj dalej

Promocja w e-kiosku: NEW i NEE 30% taniej

14.06.2019
NEW
Czytaj dalej

Żołnierze ludowego Wojska Polskiego. Historie mówione" w Centrum Historii Zajezdnia

12.06.2019
NEW
Czytaj dalej

Political fiction. O Mołdawii bez geopolityki

12.06.2019
Piotr Oleksy
Czytaj dalej

Wspólny protest ambasadorów Polski i Izraela

11.06.2019
Marek Bogdan Kozubel
Czytaj dalej

Zmierzch oligarchy

10.06.2019
Kamil Całus
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu