Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Blog Zbigniew Rokita

Zbigniew Rokita jest redaktorem „Nowej Europy Wschodniej”, współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym”.

Nie wolno się smucić
2014-05-19
Zbigniew Rokita

Na rocznicowym wiecu poświęconym pamięci niemal 100 tysięcy przesiedlonych Tatarów krymskich na symferopolskim placu Lenina zbierało się zwykle po 40 tysięcy osób. W tym roku w Symferopolu na obchodach pojawiło się tylko 20 tysięcy. To mało, bo obchodzono okrągłą 70-tą rocznicę. To dużo, bo Rosjanie w przeciwieństwie do Ukraińców znacznie utrudniali Tatarom świętowanie tego dnia.

– Ukraina dawała obywatelowi więcej praw, a narzucała mniej obowiązków niż Rosja. Można się było z nią spierać przed sądem i nawet wygrywać – mówił „Gazecie Wyborczej" Refat Czubarow, prezes Kongresu Tatarów Krymskich.

Na wiecu pojawiłoby się prawdopodobnie więcej osób, ale OMON zatrzymywał Tatarów chcących tego dnia wjechać do Symferopola.

Zabroniono im zorganizowania manifestacji w Symferopolu na centralnym placu Lenina, zamiast tego na organizację mitingu wyznaczono miejsce znacznie oddalone od centrum. Same uroczystości zagłuszane były przez krążące nad zebranymi helikoptery.

Wideo 1. Helikopter krążący nad zgromadzonymi.

 

Nie zjawił się na nich przewodniczący tatarskiego Medżlisu, deputowany do ukraińskiego parlamentu Mustafa Dżemilew – wielki autorytet wśród krymskich Tatarów. Władza zabroniły mu wjeżdżać na terytorium półwyspu przez 5 kolejnych lat.

Manifestacje odbywały się także na półwyspie poza Symferopolem – zgromadziły one do 40 tysięcy osób – oraz poza półwyspem, m.in. w Kijowie.

Pozwolenie na tatarski wiec było i tak „odstępstwem od reguły": krymskie władze zakazały zwoływania zgromadzeń na półwyspie do 6 czerwca argumentując decyzję „obawą przed prowokacjami ekstremistów".

 

Wideo 2. Tatarzy śpiewający swój hymn.

 

W Federacji Rosyjskiej dochodzi do wielu konfliktów pamięci – konfliktów między perspektywą historii Kremla i poszczególnych narodów. Przykładowo 23 lutego w Rosji mamy dwie rocznice: cały kraj obchodzi Dzień Obrońcy Ojczyzny (dawny dzień Armii Czerwonej), a niektóre narody jak Czeczenii czy Ingusze wspominają tragiczne przesiedlenia z 1944 roku do Azji Centralnej (dokonywane rękami tychże żołnierzy). Niespełna 3 miesiące po Czeczenach przyszła wtedy kolej na Tatarów krymskich.

 

Zbigniew Rokita



Powrót
Najnowsze

Nikt nie chce być barbarzyńcą

19.09.2019
Kamil Całus
Czytaj dalej

Wrocław: Od Republiki Weimarskiej do II Wojny Światowej

19.09.2019
NEW
Czytaj dalej

Rola intelektualistów w Europie zanika

16.09.2019
Drago Jančar Nikodem Szczygłowski
Czytaj dalej

Lublin: Giedroyć, Osadczuk i stosunki polsko-ukraińskie

14.09.2019
NEW
Czytaj dalej

Pomóż ratować Zamek w Wojnowicach

10.09.2019
NEW
Czytaj dalej

Szaleństwo, głupota czy metoda

10.09.2019
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu