Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Spektakl trwa dalej
2014-05-26
Wojciech Koźmic

21 listopada Mustafa Nayem, dziennikarz Ukraińskiej Prawdy, napisał na swoim profilu na facebooku: „Spotykamy się o 22.30 pod kolumną wolności. Ubierajcie się ciepło, weźcie parasole, herbatę, kawę, dobry nastrój i przyjaciół". 

Wieczór był zimny, w Kijowie padał lekki deszcz, zdezorientowana milicja w pośpiechu ściągała dodatkowe siły do centrum Kijowa. Ktoś zaczął rozdawać wstążki z barwach Ukrainy i Unii Europejskiej. Zaczynał się spektakl, którego końcową sceną (choć wtedy nikomu nie przyszło to do głowy) miała być zmiana władzy. Wtedy dużo mówiło się o tym, że w kraju może zyskać na znaczeniu polityk z drugiego szeregu.

 

Najmniej błędów

Kimś takim z czasem zaczął stawać się właśnie Poroszenko. Podczas wystąpień na scenie Majdanu nie zabierał pierwszy głosu, stał raczej nieco z tyłu i przemawiał po liderach opozycji. Dużo obserwował. Nie walczył, a zamiast tego czekał aż główni opozycyjni politycy ugrzęzną w walce z Janukowyczem narażając się w końcu na coraz większą krytykę ze strony aktywistów Majdanu. Taka taktyka szybko zaczęła przynosić efekty. W rankingach popularności jego pozycja coraz bardziej się umacniała.

Wczoraj Ukraińcy wybrali na prezydenta osobę, która jawi im się jako najbardziej przystępna i odpowiednia na trudne czasy. Nie wybrali Poroszenki ze względu na jego program i kolorowe ulotki. Otrzymał kredyt zaufania gdyż popełnił najmniej błędów i zbudował przez ostatnie miesiące wizerunek polityka, który nie wchodzi w konflikty i jest dobrze odbierany przez różne środowiska. Decyzja Ukraińców była też wyrazem poparcia dla projektu suwerennego i nowoczesnego kraju, który będzie dobrze osadzony w środowisku euroatlantyckim. Poroszenko obiecał, że wraz z nim, choć sam jest politykiem od dawna obecnym na scenie politycznej, przyjdzie nowa jakość życia.

Fenomenem, ale też znaczącym sygnałem jest fakt, że Poroszenko nie posiada zaplecza partyjnego. Ważnym czynnikiem modelującym ukraińską scenę polityczną może być stworzenie nowej siły pod patronatem prezydenta.

 

Przegrani

Majdan, którego następstwem były wybory prezydenckie, zweryfikował pozycje dotychczasowych głównych liderów opozycji: Jaceniuka, Tiachnyboka , Kliczko oraz Tymoszenko.

Batkiwszczyna, nawet z uwolnioną z kolonii karnej Julią Tymoszenko, nie potrafiła zbudować jasnego przekazu, a główni liderzy ugrupowania byli jej największym obciążeniem. Batkiwszczyna wraz ze swoją liderką jawiła się jako partia, która ugrzęzła w nieaktualnych już ukraińskich realiach i gdyby nie jej opozycyjność w czasie Majdanu, bardzo szybko mogłaby zamienić się pozycjami z Partią Regionów.

UDAR zawarł dobry kompromis z Poroszenką, jednak przed Kliczką rysuje się dylemat: pozostawać w sojuszu czy grać na własny rachunek? Jeszcze nie tak dawno posiadający spore poparcie bokser nie poradził sobie na Majdanie. Jego wystąpienia były słabe, a sam prezentował się jako polityk dla którego prezydentura to za wysokie progi. Teraz został wybrany na mera Kijowa, choć jeszcze niedawno miał znacznie większe ambicje.

Swoboda, która wizerunkowo balansowała pomiędzy partią buntu społecznego i ugrupowaniem proeuropejskim, nie potrafiła zaprezentować wyrazistego przekazu, co odbiło się na ostatecznym wyniku jej lidera. Marnym dla pocieszeniem jest fakt, że Ołeh Tiachnybok wyprzedził Dmytro Jarosza, lidera Prawego Sektora.

 

Widły

W styczniu podczas walk na Hruszewskiego Ołeh Laszko, lider Radykalnej Partii, jako jeden z nielicznych polityków opozycyjnych przychodził w rejon walk i wzywał do aktywnych działań. Podczas jednej z wizyt rozdawał ludziom trwającym na barykadach widły, symbol swojej partii. Tkwiły potem wbite w worki ze śniegiem przed spalonymi milicyjnymi autobusami i ciężarówkami.

Dobre wyniki w wyborach Laszki i Anatolija Hrycenki to sygnał, że w społeczeństwie wciąż istnieje zapotrzebowanie na silnych liderów, forsujących często populistyczne hasła twardej walki z przeciwnikiem – dziś przede wszystkim zewnętrznym. Kiedyś taką funkcję spełniała Swoboda, teraz ci dwaj deputowani Rady Najwyższej Ukrainy, bazując na dobrych kampaniach wyborczych, zdobyli spore poparcie głosujących i przejęli częściowo ten elektorat.

W wyborach przepadł natomiast Prawy Sektor i jego lider Dmytro Jarosz. Mit wojowniczej organizacji-partii wypracowany na Majdanie nie przełożył się na dobry wynik wyborczy.

 

Dekomunizacja?

Wyborcza walka rozegrała się pomiędzy kandydatami niedawnej opozycji, a główną rolę odegrał elektorat zachodniej i centralnej Ukrainy. Rozbita Partia Regionów i cały czas mocno krytykowana Komunistyczna Partia Ukrainy nie potrafiły w krótkim czasie zbudować nowego wizerunku skierowanego do swoich najważniejszych wyborczych okręgów znajdujących się na wschodzie i południu kraju. Brak wyborów na Krymie oraz w niektórych wschodnich regionach również odbił się niekorzystnie na ich wyniku. 

Kto wie, czy czas komunistów na ukraińskiej scenie politycznej nie dobiega powoli końca. Na Majdanie na specjalnie przygotowanym drewnianym palu, obok namiotów kozaków, wisi powieszona kukła komunisty. Przekaz jest jasny: padają pomniki Lenina, czas i na tę partię.

Trudne zadanie stoi również przed politykami Partii Regionów. Czy dalej inwestować siły i środki finansowe w swój szyld, który w najbliższych wyborach parlamentarnych wcale nie musi zagwarantować sukcesu, czy też tworzyć nową formację? Zastanawia też, kto może stanąć na czele Regionałów: Tihipko, Dobkin, ktoś inny?

 ***

Na Majdanie, w miejscu gdzie wszystko się zaczynało, stoi obecnie zielony namiot wojskowy z dużym napisem „Krym". Przed nim wystawiono ogrodowy basen i białe leżaki. Obok stoją pudełka, do których zbierane są pieniądze na rozmaite potrzeby osób tutaj przebywających. Wszystko wygląda ni to śmiesznie, ni to przygnębiająco.

Zdaniem większości Majdan spełnił już swoją rolę, ale teraz trzeba już wrócić do normalności. Trzeba zamknąć pewien etap i patrzyć do przodu. Po prostu żyć na nowo.

 

Wojciech Koźmic


Powrót
Najnowsze

Donbaskie roszady

16.11.2018
Paweł Kost
Czytaj dalej

Koniec rewolucji – wybory w Armenii

15.11.2018
Aneta Strzemżalska
Czytaj dalej

Zdezawuowane idee Giedroycia

14.11.2018
Igor Ksenicz Wołodymyr Pawliw
Czytaj dalej

Do przerwy 1:1

13.11.2018
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

Brudna perła Finlandii. Sprawa Airiston Helmi a relacje fińsko-rosyjskie

12.11.2018
Juliusz Dworacki
Czytaj dalej

Spotkanie z Wojciechem Góreckim

07.11.2018
NEW
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu