Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Prezydent w tarapatach
2014-09-10
Wojciech Wojtasiewicz

Narasta napięcie pomiędzy prezydentem Gruzji i obozem rządowym. Czy Giorgiemu Margwelaszwilemu grozi impeachment?

Sporów ciąg dalszy

Nadal iskrzy na linii prezydent-rząd: dochodzi do kolejnych niesnasek pomiędzy Giorgim Margwelaszwilim a przedstawicielami koalicji rządzącej. Premier Irakli Garibaszwili nie wziął udziału w zwołanym przez prezydenta pierwszym posiedzeniu Narodowej Rady Bezpieczeństwa, w żaden sposób nie próbował też usprawiedliwiać swojej nieobecności; zostało ono poświęcone przygotowaniom do szczytu NATO w Walii. W zastępstwie premiera pojawili się ministrowie i przewodniczący parlamentu.

Deputowani Gruzińskiego Marzenia odrzucili ponadto prezydenckich kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego (głowa państwa wskazuje dwóch nominatów). Kolejny problem zaistniał pomiędzy prezydentem a prokuraturą, która zwróciła się do głowy państwa o odtajnienie dokumentów Służby Specjalnej Ochrony Państwa dotyczących rzekomo niezgodnych z prawem wydatków Micheila Saakaszwilego – były one potrzebne do postawienia mu zarzutów. Margwelaszwili miał początkowo odrzucić prośbę prokuratury uzasadniając swoją decyzję względami proceduralnymi, następnie się ociągać. Zgodził się dopiero po wyjściu sprawy na światło dzienne (z uwagi na materię sprawy, nie była wcześniej podana do wiadomości publicznej) oraz po ostrej krytyce ze strony premiera.

Ostatni spór pomiędzy prezydentem a rządem dotyczy udziału tego pierwszego w Szczycie Klimatycznym ONZ, który zaplanowano na 23 września w Nowym Jorku. Margwelaszwili odpowiedział pozytywnie na zaproszenie sekretarza generalnego Ban Ki-Moona, jednak gruzińskie MSZ oświadczyło, że nie ma potrzeby, aby prezydent był obecny w USA. Resort argumentował, że w tym samym czasie w Nowym Jorku w dorocznej Debacie Generalnej ONZ uczestniczyć będzie premier Irakli Garibaszwili, który może wziąć również udział w dyskusji dotyczącej spraw klimatycznych. Minister spraw zagranicznych Gruzji Maja Pandżykidze zaapelowała do głowy państwa o zmianę swojej decyzji. Na razie apel pozostał bez odpowiedzi.

W szeregach Gruzińskiego Marzenia coraz częściej pojawiają się bardzo krytyczne opinie na temat prezydenta: zarzuca mu się, że zdradził obóz rządzący, a jego polityka jest niezgodna z przedwyborczymi obietnicami. Niektórzy z deputowanych rządzącej większości wypowiadając się anonimowo nie wykluczają, że wobec Margwelaszwilego zostanie zastosowana procedura impeachmentu.

 

Możemy być następni

Władze gruzińskie z coraz większym niepokojem spoglądają na wydarzenia na Ukrainie, obawiają się, czy Gruzja nie stanie się kolejnym celem rosyjskiej agresji. Próbują również wesprzeć ukraińskie władze w ich konfrontacji z Rosją. Prezydent Margwelaszwili w rozmowie telefonicznej z Petro Poroszenką zapewnił o gruzińskim poparciu dla ukraińskiej niepodległości i integralności terytorialnej, a w Kijowie na polecenie premiera Garibaszwilego gościł minister zdrowia Gruzji Dawid Sergeenko – miał dowiedzieć się, jakiej pomocy oczekują Ukraińcy. Na Ukrainę rząd gruziński wyśle pomoc humanitarną o wartości miliona lari (główni leki i środki medyczne).

Mimo tych działań Tbilisi jest dość zachowawcze. Na początku sierpnia szefowa gruzińskiej dyplomacji sceptycznie odniosła się do sankcji UE i USA nałożonych na Rosję. Pandżykidze powiedziała, że restrykcje handlowe nie są najlepszym sposobem na rozwiązanie kryzysu na linii Zachód-Rosja (w związku z krytyką Zjednoczonego Ruchu Narodowego musiała się tłumaczyć ze swojej wypowiedzi twierdząc, że jej słowa zostały wypaczone). Ostrożność Gruzinów objawiła się ponownie przy okazji przegłosowania 3 września przez gruziński parlament uchwały potępiającej rosyjską agresję. Deputowani ZRN zarzucili koalicji rządzącej, że nie zaapelowała do rządu o przyłączenie się Gruzji do zachodnich sankcji przeciwko Rosji, ani nie obwiniła personalnie Władimira Putina za wydarzenia na Ukrainie używając jedynie ogólnikowych sformułowań.

Rosja natomiast, w związku z podpisaniem przez Gruzję umowy stowarzyszeniowej, poinformowała Tbilisi o wypowiedzeniu układu o wolnym handlu zawartym dwadzieścia lat temu. Specjalny przedstawiciel premiera Gruzji do spraw stosunków z Federacją Rosyjską Zurab Abaszydze komentując decyzję uznał, że nie jest ona zaskoczeniem dla władz gruzińskich, ani też wielką tragedią. W podobnym tonie wypowiedział się Garibaszwili.

 

Kto do góry, kto w dół

Pod koniec sierpnia amerykański Narodowy Instytut Demokratyczny opublikował kolejny sondaż: został przeprowadzony w Gruzji i dotyczy sytuacji w kraju.

Według czterdziestu procent ankietowanych sprawy w Gruzji idą w dobrym kierunku (wzrost o cztery procent w stosunku do poprzedniego badania z kwietnia bieżącego roku). Przeciwnej opinii jest szesnaście procent Gruzinów, a trzydzieści osiem uważa, że sprawy nie ulegają zmianie ani na lepsze, ani na gorsze. Pięćdziesiąt procent respondentów uważa, że były premier Bidzina Iwaniszwili jest nadal głównym decydentem w kraju (w kwietniu sześćdziesiąt dwa procent), siedemnaście procent jest przeciwnego zdania, a dwadzieścia osiem nie zajęło stanowiska. Trzydzieści sześć procent spośród tych, którzy uważają, że gruziński miliarder jest szarą eminencją rządu Irakliego Garibaszwilego pochwala ten stan rzeczy, pięćdziesiąt trzy nie popiera go. Siedemdziesiąt trzy procent Gruzinów jest przeciwnych angażowaniu się Gruzińskiej Cerkwi Prawosławnej w bieżące życie polityczne kraju, natomiast trzynaście procent aprobuje taką aktywność kościoła. W dalszym ciągu najpoważniejszymi problemami stojącymi przed władzami w opinii Gruzinów pozostają bezrobocie, bieda i konieczność przywrócenia integralności terytorialnej.

Sześćdziesiąt dziewięć procent ankietowanych popiera podpisanie umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską, osiem procent jest przeciwnych, a dwadzieścia dwa procent nie ma zdania. Dwadzieścia procent Gruzinów uważa, że Gruzja powinna przystąpić do Unii Eurazjatyckiej (w kwietniu jedenaście procent). Siedemdziesiąt osiem procent jest zwolennikami członkostwa Gruzji w Unii Europejskiej, a siedemdziesiąt dwa w Sojuszu Północnoatlantyckim. Czterdzieści dwa procent respondentów uważa, że Rosja jest poważnym zagrożeniem dla Gruzji (w kwietniu pięćdziesiąt procent), trzydzieści sześć postrzega północnego sąsiada jako zagrożenie, które jednak jest wyolbrzymione, natomiast piętnaście procent uważa, że Moskwa nie stanowi żadnego niebezpieczeństwa dla Tbilisi.

Najpopularniejszymi gruzińskimi politykami są: minister obrony Irakli Alasania (ufa mu sześćdziesiąt procent Gruzinów, spadek o siedem procent), premier Irakli Garibaszwili (pięćdziesiąt cztery procent, spadek o dziesięć procent) i przewodniczący parlamentu Dawid Usupaszwili (pięćdziesiąt jeden procent, poprzednio sześćdziesiąt jeden). Najpopularniejszym politykiem opozycji pozostaje jeden z liderów Zjednoczonego Ruchu Narodowego Dawid Bakradze (czterdzieści osiem procent – takim samym zaufaniem cieszy się prezydent Giorgi Margwelaszwili).

Czterdzieści pięć procent Gruzinów ufa Iwaniszwilemu (spadek o sześć procent), natomiast byłemu prezydentowi Micheilowi Saakaszwilemu jedynie dwadzieścia dwa (wynik bez zmian). Jak zawsze największym zaufaniem cieszy się patriarcha Gruzji Eliasz II – odsetek wynosi dziewięćdziesiąt jeden procent.

Czterdzieści dwa procent Gruzinów w następnych wyborach parlamentarnych oddałoby swój głos na koalicję Gruzińskiego Marzenia, jedenaście na Zjednoczony Ruch Narodowy, cztery na Partię Pracy. Co istotne, aż trzydzieści procent nie znajduje odpowiedniego dla siebie ugrupowania politycznego.

 

Na walizkach

Rządząca koalicja wróciła do pomysłu przeniesienia gruzińskiego parlamentu z Kutaisi do Tbilisi (gruzińska legislatywa trafiła do drugiego największego gruzińskiego miasta pod koniec prezydentury Micheila Saakaszwilego). Poprzednia ekipa rządząca twierdziła, że ulokowanie siedziby parlamentu w Kutaisi spowoduje rozwój tego miasta i skutkować będzie przyciągnięciem inwestorów. Gruzińskie Marzenie twierdzi natomiast, że budowa nowego gmachu niepotrzebnie pochłonęła ogromne środki finansowe – 200 milionów dolarów.

Po wakacyjnej przerwie posiedzenia prezydium legislatywy mają odbywać się w odrestaurowanym budynku starego parlamentu w centrum Tbilisi przy alei Rustawelego, natomiast posiedzenia plenarne nadal będą miały miejsce w Kutaisi. Zmianom tym zdecydowanie sprzeciwiają się deputowani ZRN, którzy zbojkotowali obrady prezydium.

Formalne przeniesie siedziby parlamentu z Kutaisi do Tbilisi wymaga zmiany konstytucji (lokalizacja siedziby gruzińskiej legislatywy została wpisana do ustawy zasadniczej). Gruzińskie Marzenie nie dysponuje wystarczającą liczbą głosów, żeby przegłosować poprawkę (od czasu wejścia w życie nowelizacji gruzińskiej konstytucji późną jesienią zeszłego roku do zmiany konstytucji wymagana jest większość trzech czwartych zamiast dotychczasowych dwóch trzecich głosów).

 

Nowa polityka wizowa

Od 1 września Gruzja ponownie nałożyła obowiązek wizowy na obywateli trzynastu państw, pośród których znalazły się: Irak, kraje Ameryki Łacińskiej (między innymi Boliwia, Chile) oraz kraje leżące w basenie Morza Karaibskiego. Ruch bezwizowy zostanie zachowany dla obywateli 104 krajów, jednak zmienią się jego zasady. Do tej pory obywatele państw trzecich mogli przebywać w Gruzji bez wizy 360 dni. Obecnie goście z zagranicy będą mogli gościć w Gruzji bez wizy 90 dni w ciągu pół roku (180 dni). Druga zmiana dotyczy miejsc, w których będzie można otrzymać wizę. Do tej pory można było ją zakupić na granicy bądź w gruzińskich placówkach dyplomatycznych. Obecnie będzie to możliwe jedynie w gruzińskich ambasadach i konsulatach, a koszt wizy wyniesie pięćdziesiąt dolarów.

 

Putin zbliża

6-7 września (zaraz po zakończeniu szczytu NATO w Walii) oficjalną wizytę w Gruzji złożył sekretarz obrony USA Chuck Hagel. Była to pierwsza wizyta szefa amerykańskiego resortu obrony od 2001 roku. Hagel spotkał się z prezydentem, premierem oraz swoim gruzińskim odpowiednikiem, Iraklim Alasanią. Sekretarz obrony stwierdził, że rezultaty szczytu NATO są dla Gruzji wielkim sukcesem (miał na myśli specjalny pakiet zaproponowany Tbilisi). Dodał, że w trakcie jego rozmów z gruzińskimi liderami poruszone zostało ewentualne zaangażowanie Gruzji w koalicji militarnej pod egidą Waszyngtonu przeciwko Islamskiemu Państwu Iraku i Lewantu, rozważana była także możliwość sprzedaży Gruzji helikopterów Blackhawk. Hagel podkreślił, że amerykańsko-gruzińskie stosunki militarne zostaną zacieśnione ze względu na agresywną politykę Władimira Putina.

Ormiański ślad i trójkątny szczyt

Premier Irakli Garibaszwili udał się z pierwszą oficjalną wizytą do Armenii. W Erywaniu spotkał się z szefem armeńskiego rządu Howikiem Abrahamyanem. Rozmowy w głównej mierze dotyczyły dalszego pogłębiania relacji dwustronnych, modernizacji infrastruktury na granicy gruzińsko-armeńskiej oraz nowej sytuacji w jakiej znalazły się oba kraje (Gruzja podpisała umowę stowarzyszeniową z Unią Europejską, a Armenia być może przystąpi do Unii Eurazjatyckiej). Liderzy zapewniali, że stosunki gospodarcze pomiędzy Tbilisi a Erywaniem nie ucierpią.

Kilka dni przed wizytą szefa gruzińskiego rządu w Armenii, w azerbejdżańskim Nachiczewaniu doszło do spotkania ministrów obrony Gruzji, Azerbejdżanu i Turcji. Był to pierwszy szczyt szefów resortów obrony tych trzech krajów (do tej pory odbyły się trzy szczyty szefów dyplomacji oraz jeden prezydentów). Ustalono, że spotkania ministrów obrony będą miały miejsce regularnie co sześć miesięcy. Ponadto zadecydowano o przeprowadzeniu wspólnych trójstronnych ćwiczeń wojskowych koncentrujących się na ochronie regionalnych gazociągów, rurociągów i linii kolejowych.



Wojciech Wojtasiewicz


Powrót
Najnowsze

Nadchodząca agonia systemu? Przedterminowe wybory parlamentarne na Ukrainie

17.07.2019
Marek Bogdan Kozubel
Czytaj dalej

Zwykły człowiek vs Rosja

16.07.2019
Tomasz Grzywaczewski Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Zrzutka na Seferisa

16.07.2019
NEW
Czytaj dalej

Wilno: Spotkanie wokół obławy augustowskiej 1945

14.07.2019
NEW
Czytaj dalej

Baśnie z tysiąca i jednego protestu. Gruzińska kronika wydarzeń

11.07.2019
Daria Szlezyngier
Czytaj dalej

Wojna nie przynosi ani zwycięstwa, ani przegranej

10.07.2019
Tomasz Filipiak
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu