Dziennikarze i eksperci, którzy spotkali się na III Polsko-Niemieckich Dniach Mediów, podjęli przynajmniej próbę znalezienia wspólnego punktu widzenia. Jeszcze do niedawna wydawało się, że taki twór jak polsko-niemieckie partnerstwo w polityce wschodniej nie ma prawa istnieć. Tradycyjni partnerzy to Niemcy i Rosja – dziś przede wszystkim gospodarczy, a dla Niemiec gospodarka ma znaczenie kluczowe. Interesy tych państw mogły stanowić zagrożenie z perspektywy Warszawy czy choćby Kijowa. Z kolei Polska bywała postrzegana jako kraj tradycyjnie antyrosyjski, którego polityka może popsuć dobre interesy Niemcom.
Ale czasy się zmieniają – już w ubiegłym roku Polska stała się poważniejszym niż Rosja partnerem gospodarczym Niemiec, ważnym graczem w Unii Europejskiej. Poprawiły się też stosunki na linii Warszawa-Moskwa, co oczywiście dostrzeżono w Berlinie. „Dawniej Polska kładła nacisk na Ukrainę, Białoruś, Mołdawię, a Niemcy na Rosję. Teraz oba te nurty można połączyć” – przekonywał niemiecki analityk Cornelius Ochmann i zachęcał do budowania europejskiej polityki wschodniej, choćby przy użyciu takich narzędzi jak Trójkąt Weimarski. To oczywiście dopiero przyszłość, bo dyskusje toczone w trakcie Dni Mediów pokazały, że choć Niemcy i Polacy coraz częściej patrzą na Wschód wspólnie, to bywa, że czasem widzą co innego. Polakom często bliższy jest pogląd (na konferencji wygłoszony akurat przez ukraińskiego dziennikarza Romana Kabaczija), że zbliżanie się do Rosji to zbliżanie się do putinowskich metod w polityce i biznesie.
Rosja zawsze będzie dla Niemców ważna – wymiana handlowa z nią jest dwunastokrotnie większa niż niemiecka wymiana handlowa ze wszystkimi innymi byłymi republikami radzieckimi. To w wielu kwestiach rozstrzygający argument dla wpływowego niemieckiego biznesu, tym bardziej że z ust innych niemieckich uczestników można było usłyszeć wątpliwości, czy kraje Europy Wschodniej są aby na pewno bardziej demokratyczne niż Rosja – więc o co tyle hałasu? Polacy powinni zdawać sobie sprawę z tej niemieckiej perspektywy.
Ten punkt widzenia jest oczywiście bliski także nawet demokratycznie nastawionym Rosjanom. Obecny na konferencji Dmitrij Babicz – jedyny przedstawiciel Rosji – pytał, dlaczego takie kraje jak Białoruś są uznawane przez Unię Europejską za bardziej demokratyczne niż Rosja (co wyraża się choćby w Partnerstwie Wschodnim). „Jeśli Partnerstwo Wschodnie jest adresowane do krajów demokratyzujących się, to co tam robi Białoruś? Jeśli do krajów transformujących się gospodarczo, to czemu nie ma tam Rosji?” – pytał Babicz. Jego zdaniem, dziś Rosja obawia się przede wszystkim wykluczenia, tego że stanie się bezużyteczna. Jeśli wziąć pod uwagę choćby to, że Unia Europejska (ta słaba, niedecyzyjna, wręcz „rozmemłana” struktura) jest – jak przekonywał Andrij Portnow z Kijowa – i tak bardziej atrakcyjna dla ukraińskiego społeczeństwa niż Rosja, to Rosja powinna przemyśleć swoją politykę.
Reasumując: jeśli Polska i Niemcy chcą współpracować w Europie Wschodniej, powinny brać pod uwagę następujące kwestie:
– polsko-rosyjskie ocieplenie;
– gospodarkę;
– zdawanie sobie przez Rosję sprawy ze swojego zacofania i jej obawy przed wylądowaniem na marginesie;
– ciągłą atrakcyjność Unii Europejskiej w krajach Europy Wschodniej;
– obawy krajów Europy Wschodniej (zwłaszcza Ukrainy) że Unia jest gotowa oddać Rosji prawo do regulowania kwestii w stosunkach Unii z krajami Europy Wschodniej;
Współpraca ta zapewne nie przyniesie szybkich i spektakularnych wyników; raczej – jak przekonywał Paweł Świeboda – będzie to mozolny i długi marsz. Ale w to, że trzeba ten wysiłek podjąć, nikt nie wątpił, tym bardziej że odkąd zniknęły szlabany na granicy między Polską a Niemcami, współpracy tych krajów przydałby się nowy impuls.
Właśnie takie imprezy jak III Polsko-Niemieckie Dni Mediów sprzyjają poczuciu, że Polska i Niemcy mogą prowadzić wspólną politykę, która będzie kładła nacisk zarówno na potrzeby gospodarcze, jak i na hasła demokratyzacji Europy Wschodniej, biorąc jednocześnie pod uwagę interesy poszczególnych krajów i nie antagonizując ich z Rosją. Brzmi to pięknie, ale czy się uda? Oby.
(NEW)
***
III Polsko-Niemieckie Dni Mediów: „Polska i Niemcy – partnerzy na Wschodzie”, konferencja w Dreźnie, 7-9 czerwca 2010 roku. Organizatorami imprezy byli: Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej, Robert Bosch Stiftung, Landeshauptstadt Dresden, Freistaat Sachsen.
III Polsko-Niemieckie Dni Mediów odbyły się pod patronatem medialnym „Nowej Europy Wschodniej”.
Brak komentarzy