Wybory prezydenckie w Polsce wygrał Bronisław Komorowski. Nowy prezydent ma sentyment do Wschodu, sięgający jeszcze czasów antykomunistycznej opozycji. Redagował wówczas podziemną gazetę poświęconą w szczególności Ukrainie. Uważa, że Polska powinna być stale obecna w takich krajach, jak Ukraina czy Białoruś. Tymczasem Donald Tusk i Radosław Sikorski coraz rzadziej mówią o Ukrainie jako o „strategicznym partnerze”, a ich pragmatyczna polityka kieruje się przede wszystkim na zbliżenie z UE.
Na czym dokładniej polega pragmatyzm polskiego rządu i jak sentyment Bronisława Komorowskiego może wpłynąć na jego stosunek do Europy Wschodniej,
pisze w „Ukrajinśkim tyżniu” Andrzej Brzeziecki.
kk
Brak komentarzy