Armenia27 października w Astrachaniu (Federacja Rosyjska) miało miejsce
spotkanie prezydentów Dmitrija Miedwiediewa (Rosja), Serża Sarkisjana (Armenia) i Ilhama Alijewa (Azerbejdżan). Inicjatorem trzeciego w tym roku szczytu trójstronnego, na którym omawiano możliwości rozwiązania konfliktu karabaskiego, był prezydent Rosji. Podpisano wspólną deklarację (deklaracja astrachańska), w której oprócz zwyczajowych zapewnień o konieczności wzajemnego zaufania i przestrzegania warunków zawieszenia ognia, strony porozumiały się co do zasad wymiany jeńców wojennych i ciał ofiar. Warto zauważyć, że zgodnie z protokołem biszkeckim z 1994 roku, zawartym między Armenią, Azerbejdżanem i Górskim Karabachem, konflikt znajduje się w fazie „zawieszenia ognia”, co oznacza, że czasowo walki zostają wstrzymane, jednak formalnie wojna się nie zakończyła. Komentarz do spotkania można zobaczyć na
stronie Dmitrija Miedwiediewa.
*
27 października to również
jedenasta rocznica strzelaniny w armeńskim parlamencie – w 1999 roku na salę obrad
wpadli uzbrojeni sprawcy, którzy zabili między innymi premiera Wazgena Sarkisjana i przewodniczącego parlamentu Karena Demirczjana. Do dzisiaj nie wyjaśniono okoliczności zbrodni, choć najprawdopodobniej zlecił ją Robert Koczarian. Ofiary stanowiły wówczas zagrożenie dla władzy prezydenckiej.
*
Na 28 października w armeńskim parlamencie zaplanowano głosowanie nad uznaniem niepodległości Republiki Górskiego Karabachu. Projektodawcą była opozycyjna partia Naslednie (Dziedzictwo). Pod wpływem rządzącej koalicji w składzie Partia Republikańska, Kwitnąca Armenia i Orinac Erkir głosowanie przeniesiono i odbędzie się po szczycie OBWE w Astanie wyznaczonym na 1-2 grudnia.
*
Skutkiem deklaracji astrachańskiej, przy pomocy Czerwonego Krzyża i OBWE, jest wymiana jeńców i ofiar wojny. Armenia przekazała Azerbejdżanowi jednego jeńca wojennego, w zamian otrzymując ciało armeńskiego żołnierza. Według danych Ministerstwa Obrony Armenii, w azerbejdżańskiej niewoli znajduje się sześciu armeńskich jeńców i pięcioosobowa rodzina, natomiast strona armeńska zaprzecza, jakoby przetrzymywała jeńców azerbejdżańskich. Wymiana miała miejsce również między Stepanakertem (stolica Republiki Górskiego Karabachu) i Baku (6 grudnia).
*
9 listopada odbyła się
manifestacja zorganizowana przez Armeński Kongres Narodowy, którego liderem jest pierwszy prezydent Republiki Armenii Lewon Ter-Petrosjan. Krytykowano obecne władze, zarzucając im nieprzestrzeganie praw człowieka. Warto w kilku słowach powiedzieć, czym jest Armeński Kongres Narodowy. W latach 1991-1998 Lewon Ter-Petrosjan pełnił funkcję prezydenta Armenii. W 1997 roku wyraził gotowość do pójścia na pewne ustępstwa wobec Baku w negocjacjach nad rozwiązaniem konfliktu karabaskiego. Wówczas do Erywania przyjechał dotychczasowy prezydent Górskiego Karabachu i przedstawiciel konkurencyjnego wobec Ter-Petrosjanów klanu – Robert Koczarian. Został mianowany premierem, żeby w 1998 roku zmusić prezydenta do dymisji. Ter-Petrosjan, z wykształcenia filolog-orientalista, poświęcił się pracy nad wielotomową historią średniowiecznej Armenii. W 2007 roku powrócił do polityki, deklarując chęć wzięcia udziału w wyborach prezydenckich w lutym 2008 roku. Obiecał rozprawienie się z korupcją i dobrowolną rezygnację z urzędu po trzech latach. Otrzymał wówczas 21 procent głosów, wobec 52 procent obecnego prezydenta Serża Sarkisjana. Zwolennicy Ter-Petrosjana zorganizowali manifestację, w trakcie której oskarżali władze o sfałszowanie wyborów. Po wprowadzeniu stanu wyjątkowego w marcu 2008 roku (w starciach z policją ucierpiało sto trzydzieści jeden osób, a osiem zginęło) Ter-Petrosjan wezwał do zakończenia akcji sprzeciwu. Kilka miesięcy później kilkanaście partii opozycyjnych wobec Sarkisjana zjednoczyło się, tworząc Armeński Kongres Narodowy. 12 listopada odbędzie się następny miting AKN – tym razem będzie to akcja solidarności z pobitym 11 listopada dziennikarzem gazety „Aikakan żamanak”.
*
Bank Światowy opublikował coroczny
ranking „Doing business”, prezentujący trudności, na jakie napotyka prowadzenie biznesu w poszczególnych krajach. Armenia zajęła 48. miejsce, czyli pięć miejsc niżej niż rok temu. Dla porównania Gruzja została sklasyfikowana na 12. miejscu, a Azerbejdżan na 54. Żeby rozpocząć działalność, przedsiębiorca w Gruzji potrzebuje trzech dni, w Azerbejdżanie tygodnia, w Armenii piętnastu dni.
*
W Armenii uruchomiono
najdłuższą na świecie kolejkę linową – 5,7-kilometrowa podróż do klasztoru w Tatewie trwa jedenaście minut. Monastyr był wcześniej trudno dostępny, prowadziła do niego górska droga w beznadziejnym stanie.
Region7 listopada w Azerbejdżanie odbyły się
wybory parlamentarne. Według wstępnych danych Centralnej Komisji Wyborczej, frekwencja wyniosła 50,14 procent uprawnionych do głosowania, a dwie trzecie składu deputatów pozostało niezmienione. Siedemdziesiąt cztery ze stu dwudziestu pięciu mandatów zdobyła prezydencka partia Eni Azerbejdżan, pięć partie proprezydenckie, a pozostałe czterdzieści sześć przypadło posłom niezrzeszonym. Według partii Musawat i Ludowego Frontu Azerbejdżanu, do parlamentu nie dostali się żadni opozycjoniści, których liczba zmniejsza się z każdymi wyborami. Zdaniem OBWE doszło do licznych naruszeń prawa wyborczego – odnotowano między innymi przypadki osób głosujących wielokrotnie, dosypywanie głosów do urn czy tak zwane „zjawisko karuzeli”, czyli autobusy obwożące wyborców po punktach głosowania.
*
Podczas wizyty w dniach 3-4 listopada ministra spraw zagranicznych Iranu Manouchechra Mottaki w Gruzji oba państwa zniosły wobec siebie reżim wizowy. Prawdopodobnie następnym krokiem będzie intensyfikacja współpracy dwustronnej.
Ocieplenie na linii Tbilisi-Teheran może być korzystne dla Armenii – w tym wypadku państwa tranzytowego.
Zbigniew Rokita
Brak komentarzy