NEW |   Dwumiesięcznik społeczno-polityczny poświęcony Europie Wschodniej
en ru ua
O NAS | REDAKCJA | PRENUMERATA | GDZIE NAS KUPIĆ | REKLAMA | WYDAWCA | KONTAKT | RSS RSS

Fochy Sarkisjana

kategorie: Przeglądy
dodano: 2010-11-27 18:29:43 przez: Zbigniew Rokita

18 listopada
W grudniu planowane jest ponowne otwarcie lotniska w Stepanakercie (stolica Górskiego Karabachu). Lotnisko zamknięto w 1992 roku. Między Erywaniem a Stepanakertem można poruszać się jedynie drogą lądową – kursują marszrutki i autobusy. Jeszcze nie wiadomo, jakie linie lotnicze będą obsługiwały rejsy – armeńska czy górskokarabaska. Naczelnik Departamentu Międzynarodowych Połączeń Państwowej Administracji Lotnictwa Cywilnego Azerbejdżanu Eldar Bagirzade poinformował, że „zgodnie z zasadami Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego loty na terytoria niepodległych państw będą możliwe tylko za zgodą oficjalnych władz naszego państwa”. Podkreślił również, że Górski Karabach jest w świetle prawa międzynarodowego nadal częścią Republiki Azerbejdżanu.

*
Na szczycie państw basenu Morza Kaspijskiego (Rosja, Iran, Azerbejdżan, Kazachstan, Turkmenistan) odbyły się spotkania Ilhama Alijewa z Dmitrijem Miedwiediewem i Mahmudem Achmadinedżade (prezydent Iranu). Rozmawiano między innymi o konflikcie karabaskim, nie wykroczono jednak poza deklaracje ogólnego poparcia dla pokojowego uregulowania konfliktu.

19 listopada
W karabaskiej armii żołnierzy Manwjel Azranian strzelał do siedmiu swoich kolegów. Zginęło czterech żołnierzy Armii Obrony Republiki Górskiego Karabachu, a czterech jest rannych, w tym sam Azranian. Po incydencie próbował popełnić samobójstwo, jego stan jest ciężki. Tragedia była efektem zastraszania żołnierza „falą”, która jest dużym problemem w armii separatystycznego państwa.

18 listopada zmarł w szpitalu inny żołnierz z Górskiego Karabachu. Został postrzelony w jednej z lokalnych jednostek armii. Według słów generała Arkadija Ter-Tedewasjana, również w tym przypadku zawiniła wojskowa „fala”.

20 listopada
Prezydent Armenii Serż Sarkisjan nie wziął udziału w szczycie NATO odbywającym się w Lizbonie w dniach 19-20 listopada. W jego ramach odbyło się spotkanie przywódców państw Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa (ISAF), które prowadzą misję stabilizacyjną w Afganistanie. Armenię reprezentowali minister spraw zagranicznych Eduard Nalbandian i minister obrony Sejran Oranian. Według słów rzecznika prasowego Sarkisjana, prezydent zdecydował, że nie pojawi się na lizbońskim spotkaniu w geście protestu wobec formuły uregulowania konfliktów kaukaskich przez NATO – proponowana jest integralność terytorialna z pominięciem prawa narodów do samostanowienia. Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen oświadczył, że „nie widzi swojej roli w uregulowaniu konfliktu karabaskiego”.

Na spotkaniu głów państw członkowskich przyjęto koncepcję strategiczną na kolejne dziesięć lat. Ponadto przywódcy państw uczestniczących w ISAF przyjęli plan wycofania się z Afganistanu do końca 2014 roku. Jednak realizacja planu jest uzależniona od sukcesów misji stabilizacyjnej. W Afganistanie przebywa czterdziestu żołnierzy armeńskich pod dowództwem wojsk niemieckich. 

22 listopada
W Moskwie spotkali się ministrowie spraw zagranicznych Armenii, Azerbejdżanu i Rosji  (Eduard Nalbandian, Elmar Mamiedjarow, Siergiej Ławrow). Rozmawiano o możliwościach uregulowania konfliktu karabaskiego. Było to drugie spotkanie w tym miesiącu (poprzednie odbyło się 6 listopada). Krótka rozmowa między Nalbandianem i Mamiedjarowem miała miejsce również na szczycie NATO 20 listopada.

23 listopada
ONZ przedstawił raport dotyczący Wskaźnika Rozwoju Społecznego (HDI) w stu sześćdziesięciu dziewięciu państwach. Armenia zajęła 76. miejsce (Rosja – 65., Azerbejdżan –  67., Iran – 70., Gruzja – 74., Turcja – 83.). Brano pod uwagę średnią długość życia, poziom wykształcenia, alfabetyzmu i dochodów. Obywatele Armenii żyją średnio siedemdziesiąt cztery lata. Jeśli chodzi o odsetek obywateli posiadających wykształcenie różnego stopnia, Armenia uplasowała się niedaleko za Gruzją i Azerbejdżanem, jednak znacznie wyprzedziła Iran i Turcję. Przynajmniej podstawowe wykształcenie ma w Armenii siedem na dziesięć osób. Gorzej wygląda sprawa, gdy spojrzymy na PKB per capita – statystyczny Ormianin zarabia zaledwie 5495 dolarów rocznie. W rzeczywistości wskaźnik zarobków jest znacznie zawyżany przez najbogatszych mieszkańców Armenii. Liderami rankingu są Norwegia, Australia i Nowa Zelandia.

Zbigniew Rokita

Brak komentarzy


NEW 3-4/2012
Fotogalerie:
Komentowane:
Znajdź nas na:
Znajdź nas na Facebooku Znajdź nas na YouTube Znajdź nas w Salonie24
Polskie radio dla zagranicy
Cytat:
Naprawdę w Polsce można być w polityce i niczym się nie interesować. Wszyscy znają się na Rosji, a prawie nikt tak naprawdę się nią nie interesuje, nie wie, co się z nią dzieje. Bo ona jest potrzebna jako pretekst, straszak, nic ponadto.
Wiesław Walendziak
„Krytyka Polityczna” 22/2010
Polecamy: