18 listopadaW grudniu planowane jest ponowne otwarcie lotniska w Stepanakercie (stolica Górskiego Karabachu). Lotnisko zamknięto w 1992 roku. Między Erywaniem a Stepanakertem można poruszać się jedynie drogą lądową – kursują marszrutki i autobusy. Jeszcze nie wiadomo, jakie linie lotnicze będą obsługiwały rejsy – armeńska czy górskokarabaska. Naczelnik Departamentu Międzynarodowych Połączeń Państwowej Administracji Lotnictwa Cywilnego Azerbejdżanu Eldar Bagirzade poinformował, że „zgodnie z zasadami Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego loty na terytoria niepodległych państw będą możliwe tylko za zgodą oficjalnych władz naszego państwa”. Podkreślił również, że Górski Karabach jest w świetle prawa międzynarodowego nadal częścią Republiki Azerbejdżanu.
*
Na szczycie państw basenu Morza Kaspijskiego (Rosja, Iran, Azerbejdżan, Kazachstan, Turkmenistan) odbyły się spotkania Ilhama Alijewa z Dmitrijem Miedwiediewem i Mahmudem Achmadinedżade (prezydent Iranu). Rozmawiano między innymi o konflikcie karabaskim, nie wykroczono jednak poza deklaracje ogólnego poparcia dla pokojowego uregulowania konfliktu.
19 listopadaW karabaskiej armii żołnierzy Manwjel Azranian strzelał do siedmiu swoich kolegów. Zginęło czterech żołnierzy Armii Obrony Republiki Górskiego Karabachu, a czterech jest rannych, w tym sam Azranian. Po incydencie próbował popełnić samobójstwo, jego stan jest ciężki. Tragedia była efektem zastraszania żołnierza „falą”, która jest dużym problemem w armii separatystycznego państwa.
18 listopada zmarł w szpitalu inny żołnierz z Górskiego Karabachu. Został postrzelony w jednej z lokalnych jednostek armii. Według słów generała Arkadija Ter-Tedewasjana, również w tym przypadku zawiniła wojskowa „fala”.
20 listopada Prezydent Armenii Serż Sarkisjan nie wziął udziału w szczycie NATO odbywającym się w Lizbonie w dniach 19-20 listopada. W jego ramach odbyło się spotkanie przywódców państw Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa (ISAF), które prowadzą misję stabilizacyjną w Afganistanie. Armenię reprezentowali minister spraw zagranicznych Eduard Nalbandian i minister obrony Sejran Oranian. Według słów rzecznika prasowego Sarkisjana, prezydent zdecydował, że nie pojawi się na lizbońskim spotkaniu w geście protestu wobec formuły uregulowania konfliktów kaukaskich przez NATO – proponowana jest integralność terytorialna z pominięciem prawa narodów do samostanowienia. Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen oświadczył, że „nie widzi swojej roli w uregulowaniu konfliktu karabaskiego”.
Na spotkaniu głów państw członkowskich przyjęto koncepcję strategiczną na kolejne dziesięć lat. Ponadto przywódcy państw uczestniczących w ISAF przyjęli plan wycofania się z Afganistanu do końca 2014 roku. Jednak realizacja planu jest uzależniona od sukcesów misji stabilizacyjnej. W Afganistanie przebywa czterdziestu żołnierzy armeńskich pod dowództwem wojsk niemieckich.
22 listopadaW Moskwie spotkali się ministrowie spraw zagranicznych Armenii, Azerbejdżanu i Rosji (Eduard Nalbandian, Elmar Mamiedjarow, Siergiej Ławrow). Rozmawiano o możliwościach uregulowania konfliktu karabaskiego. Było to drugie spotkanie w tym miesiącu (poprzednie odbyło się 6 listopada). Krótka rozmowa między Nalbandianem i Mamiedjarowem miała miejsce również na szczycie NATO 20 listopada.
23 listopadaONZ przedstawił raport dotyczący Wskaźnika Rozwoju Społecznego (HDI) w stu sześćdziesięciu dziewięciu państwach. Armenia zajęła 76. miejsce (Rosja – 65., Azerbejdżan – 67., Iran – 70., Gruzja – 74., Turcja – 83.). Brano pod uwagę średnią długość życia, poziom wykształcenia, alfabetyzmu i dochodów. Obywatele Armenii żyją średnio siedemdziesiąt cztery lata. Jeśli chodzi o odsetek obywateli posiadających wykształcenie różnego stopnia, Armenia uplasowała się niedaleko za Gruzją i Azerbejdżanem, jednak znacznie wyprzedziła Iran i Turcję. Przynajmniej podstawowe wykształcenie ma w Armenii siedem na dziesięć osób. Gorzej wygląda sprawa, gdy spojrzymy na PKB
per capita – statystyczny Ormianin zarabia zaledwie 5495 dolarów rocznie. W rzeczywistości wskaźnik zarobków jest znacznie zawyżany przez najbogatszych mieszkańców Armenii. Liderami rankingu są Norwegia, Australia i Nowa Zelandia.
Zbigniew Rokita
Brak komentarzy