Czy Rosja powinna włączyć się w proces integracji europejskiej w oparciu o model wypracowany przez Norwegię i Szwajcarię? Czy za naszego życia uda się przejechać z Lizbony do Władywostoku bez kontroli paszportowej? Przeczytaj o tym w dyskusji na temat najnowszego raportu pt.
Partnerstwo Wschodnie i nowy impuls dla stosunków UE-Rosja .
Komentarz Andrzeja
Szeptyckiego: „Wariant norwesko-szwajcarski zdaje się zakładać – zgodnie z zasadami wspólnego rynku – swobodę przepływu towarów, usług, kapitału i ludzi (siły roboczej). Trudno to sobie wyobrazić przy istniejących obecnie w Rosji warunkach prowadzenia działalności gospodarczej.”
Wywiad ze Sławomirem
Dębskim: „Naszym zdaniem, inicjatywy takie jak Partnerstwo Wschodnie czy Synergia Czarnomorska mogłyby być przez Rosję i inne państwa Europy Wschodniej postrzegane jako służące przyspieszeniu procesu takiej harmonizacji, a więc sprzyjające modernizacji całej Europy Wschodniej.”
Komentarz Przemysława
Żurawskiego vel Grajewskiego: „Rosja ma dostateczną liczbę for współpracy z Zachodem. Ma też cztery wspólne przestrzenie UE-Rosja. Zanim zaproponujemy jej następne struktury i następne fora współpracy, dobrze byłoby przekonać się, że w ramach już istniejących działa ona zgodnie z duchem integracji europejskiej i wartościami promowanymi przez Unię Europejską.”
Komentarz Dominika
Jankowskiego: „Pewnie jest w tym wiele prawdy, że
soft power Partnerstwa Wschodniego
jest wciąż za mało atrakcyjny. Niemniej jednak krytycy pomijają kluczowy
element tej układanki: w brukselskiej biurokracji trudno z poziomu
negacji przejść do sfery hurraoptymistycznej afirmacji.”
Komentarz Elżbiety
Kacy: „Rosja to już nie niedźwiedź grizzli, ale raczej miś panda na wymarciu, siedzący, niestety, na atomowej
poduszce.”
Komentarz Olgi
Nadskakuły: „Tezą wyjściową przedłożonej w raporcie propozycji jest obowiązek
przyjęcia przez Rosję pewnych europejskich standardów. Nawet jeśli z
naszej (unijnej) perspektywy takie rozwiązanie jest korzystne dla obu
stron, nie musi być za takie uważane przez rosyjską elitę władzy.”
Komentarz Katarzyny
Pisarskiej: „Przygotowany przez polsko-rosyjską grupę ekspertów raport trudno nazwać
dokumentem o charakterze strategicznym. Planowanie strategiczne jest
bowiem procesem nakierowanym na określenie i realizację wspólnie
uzgodnionych dla instytucji lub państw celów.”
Komentarz Łukasza
Adamskiego: „Argumenty moich adwersarzy są zaś z punktu widzenia wymogów polityki
praktycznej całkowicie kontrproduktywne. Czy można bowiem cokolwiek
osiągnąć, jeśli się założy, że nic się nie da zrobić, jeśli z góry się
wie, że Rosji nie można zmienić?”
dziękując wszystkim za zainteresowanie raportem "Partnerstwo Wschodnie i nowy impuls dla stosunków UE-Rosja, jako jego współredaktor, muszę sprostować informację, jakoby był to tekst napisany pod instytucjonalnym patronatem PISM-MGIMO. Owszem, do prac nad raportem zaprosiłem ekspertów PISM: Łukasza Adamskiego i Ernesta Wyciszkiewicza, których znakomite kompetencje bardzo wysoko sobie cenie, i z którymi miałem przyjemność współpracować w PISM przez kilka lat. Ale ten fakt stanowi jedyny związek PISM z rzeczonym raportem. W istocie rzeczy Raport powstał na marginesie prac nad utworzeniem w Polsce i Rosji Centrów Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, w które jestem od kilku miesięcy zaangażowany. Przy tej okazji bardzo dziękuję Łukaszowi Adamskiemu i Ernestowi Wyciszkiewiczowi za przyjęcie zaproszenia do tego projektu. Wszystkim zaś Państwu dziękuję za reakcje, które potwierdzają moją wstępną diagnozę, że sprawa przyszłości relacji UE-ROSJA jest w Polsce "sprawą trudną" par excellence i warto o niej dyskutować także wykorzystując w przyszłości powstające właśnie Centra Dialogu i Porozumienia.
Z wyrazami szacunku
Sławomir Dębski