NEW |   Dwumiesięcznik społeczno-polityczny poświęcony Europie Wschodniej
en ru ua
O NAS | REDAKCJA | PRENUMERATA | GDZIE NAS KUPIĆ | REKLAMA | WYDAWCA | KONTAKT | RSS RSS

Lidl i Kaufland – niemieckie bramy do polskiej Europy

kategorie: Publicystyka
dodano: 2010-12-16 00:00:00 przez: Łukasz Jasina

Hrubieszów jest typowym polskim miasteczkiem przygranicznym. Przez dłuższy czas był pogrążony w marazmie. Marazm właściwie trwa nadal, ale w jednym (przynajmniej) aspekcie został przełamany: ludzie w końcu zaczynają żyć jak w Warszawie – powstają hipermarkety. Niespełna dwudziestotysięczne miasto ma już własny Kaufland i Lidl. Niemiecki kapitał wraz z oferowanym przez niego stylem życia dotarły nad Bug. Codzienność stała się bardziej kolorowa, sosy do makaronów smaczniejsze, a wódki w lodówkach tubylców bardziej urozmaicone.

Myliłby się jednak ten, kto twierdzi, że opisane powyżej wspaniałości są przeznaczone jedynie dla mieszkańców powiatu hrubieszowskiego. Okazuje się, że markety postawiono z myślą o przybywających z Włodzimierza czy Nowowołyńska „turystach zakupowych”.

Polsko-ukraińskie zakupy transgraniczne to wyjątkowo skomplikowany temat. Oczywiście Polacy jeżdżą na Ukrainę. Mimo unijnych i państwowych ograniczeń, w przygranicznych domach pali się głównie ukraińskie papierosy i pije tamtejsze piwo. Powtarza się sytuacja z pogranicza polsko-niemieckiego sprzed wejścia Polski do strefy Schengen.

Ukraińcom do Polski podróżować jest trudniej. Wiadomo, wizy... Ale „Zachód” nęci.

Język ukraiński i – co najciekawsze – rosyjski (możliwe, że przyjeżdżają rodziny górników z Nowowołyńska, gdzie tu i ówdzie trafiają się rosyjskojęzyczni obywatele Ukrainy) rozbrzmiewa w najlepsze na parkingach hipermarketów.

Podążający z Warszawy do Łucka autobus zmienił trasę i zatrzymuje się pod hrubieszowskim Kauflandem, a na lokalnym dworcu już nie staje.

Niemieckie hipermarkety z polską obsługą (rekrutującą się spośród osób do niedawna bezrobotnych) i kolorową ofertą handlową stają się dla niektórych Ukraińców bramą do „polskiej” Europy na zachód od Bugu. Bramą przyjemniejszą od przejścia granicznego w Zosinie.

Łukasz Jasina
Kuba @2010-12-16 16:20:16
Przecież to na Ukrainie jest taniej, niż w Polsce, więc skąd ta turystyka zakupowa Ukraińców do Polski?
trzygrosze @2010-12-16 20:32:25
Niektóre produkty są tańsze, ale wiele z nich (np. mięso, ser. odzież) lepiej kupić w Polsce.
tomik @2010-12-17 10:44:08
Tańszy na Ukrainie jest tylko alkohol i papierosy. "Taniej na Ukrainie" to mit
Alex @2010-12-17 13:35:55
Taniej na Ukrainie było 20 lat temu.. Teraz - :P
Grzesiek @2010-12-17 15:01:27
Fajny tekst i nawet prawdziwy...
Basia @2010-12-18 11:51:41
No jeszcze parę rzeczy można kupić taniej, np. paliwo, keczupy(znakomite), koncentrat pomidorowy i...oryginalną coca colę. Reszta drogo, drogo, drogo.

NEW 3-4/2012
Fotogalerie:
Komentowane:
Znajdź nas na:
Znajdź nas na Facebooku Znajdź nas na YouTube Znajdź nas w Salonie24
Polskie radio dla zagranicy
Cytat:
Podziwiamy Was. Podziwiamy Waszą pokojową walkę, w której nie wybita została żadna szyba, w której nie ma prowokacji. Zaklinamy Was, chrońcie się przed prowokacją; bądźcie dzielni, bądźcie odważni, ale rozsądni. Ta walka musi doprowadzić do skutku – do wolnej Ukrainy. Wierzymy, że zwyciężycie, że dojdzie do dialogu, że Wasza twarda wola sukcesu – sukcesu prawdy przeciw fałszowi zwycięży. Tego Wam życzymy.
Tadeusz Mazowiecki
Polecamy: