NEW |   Dwumiesięcznik społeczno-polityczny poświęcony Europie Wschodniej
en ru ua
O NAS | REDAKCJA | PRENUMERATA | GDZIE NAS KUPIĆ | REKLAMA | WYDAWCA | KONTAKT | RSS RSS

Rosjanie i Polacy nie powinni nawzajem się poniżać

kategorie: Publicystyka
dodano: 2011-01-13 20:00:00 przez: Dmitrij Babicz

Jeszcze przed publikacją raportu MAK o przyczynach katastrofy prezydenckiego Tu-154 było jasne, że nie zadowoli on większości spośród polskich elit politycznych. Zwolennicy zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego brata Jarosława, któremu zabrakło zaledwie 4 procent głosów do zwycięstwa w ostatnich wyborach prezydenckich, nie chcą odrzucić wersji obarczającej Rosjan, a konkretnie pracowników obsługi lotniska, winą za to, co się stało. Dla zwolenników  Kaczyńskiego raport MAK, w którym jako powód katastrofy wymienia się działania pilotów będących pod presją przełożonych, okazał się szczególnym prezentem. Po co ten „prorosyjski” premier Donald Tusk namawiał nas do współpracy z Rosjanami – teraz widać, jak oni nas nienawidzą.

To, że Kaczyński zamierza posłużyć się takim argumentem, stało się jasne w środę wczesnym popołudniem. Zaraz po zakończeniu konferencji prasowej MAK były polski premier określił raport mianem „zbioru spekulacji”, chociaż nie miał jeszcze wówczas możliwości, aby fizycznie zapoznać się z jego zawartością. „Premier Tusk nie przyjął ani jednej naszej propozycji w sprawie sposobu prowadzenia śledztwa przez polską stronę – powiedział Kaczyński. – No i mamy dzisiaj konsekwencje w postaci raportu, który obwinia polskich pilotów i Polskę całkowicie, jednostronnie”.

Premier Tusk jeszcze podczas wspomnianej konferencji prasowej przerwał urlop, bo opinii osoby, która o mały włos wygrałaby wybory prezydenckie, nie można w Polsce ignorować. Premier na pewno będzie musiał się tłumaczyć, bo przecież nie wszystkie uwagi strony polskiej – zapisane na stu pięćdziesięciu stronach i wysłane do Moskwy za jego zgodą i wiedzą jeszcze w grudniu – udało się uwzględnić. Rodacy na pewno będą domagać się od Tuska, by walczył o pełne odniesienie się do polskich uwag.

Chcieli tego w MAK-u albo i nie, ale Kaczyńskiemu udało się osiągnąć swój cel: dyskusja nie zmierza  do wyjaśnienia, „jak do tego doszło?”, ale  raczej szuka się odpowiedzi na pytanie, „kto jest winien?”.

Tymczasem przewodnicząca MAK Tatiana Anodina i jej współpracownik Aleksiej Morozow, przedstawiając wyniki śledztwa MAK, podkreślali, że ich zadaniem nie było wskazanie osób odpowiedzialnych za katastrofę. Winnych znajdą odpowiednie organy w toku postępowania karnego. W pracach komisji chodziło tylko o przyczyny tragedii, to znaczy o kwestie czysto techniczne. Niemniej jednak, upolitycznienie śledztwa jest już widoczne i proces ten zaczął się w Polsce. Na to już nic nie da się poradzić.

Prawda jest taka, że katastrofa smoleńska była wypadkową wielu poważnych czynników. Gdyby Lech Kaczyński nie zdecydował się lecieć do Katynia wbrew woli Tuska i nie zważając na brak  zaproszenia od Rosjan... Gdyby status jego wizyty, a tym samym lotu był określony (według raportu MAK lot miał status cywilny, a wojskowy – według Jarosława Kaczyńskiego)... Gdyby nie było mgły... Gdyby pracownicy lotniska od razu jasno i wyraźnie odmówili załodze Tu-154 zgody na lądowanie... I przede wszystkim – gdyby między Rosją i Polską były normalne relacje... Katastrofy tego typu zdarzają się właśnie wtedy, gdy w jednym fatalnym momencie zbierze się więcej podobnych „a gdyby”. Tych, którzy w jakiś sposób są odpowiedzialni za to, co się wydarzyło, przybywa, ale wciąż nie ma konkretnego „mordercy”, chociaż niektórzy bardzo chcieliby go złapać.

W żadnym razie nie można przypisywać winy którejś ze stron – polskiej albo rosyjskiej. „Polacy są winni” to równie głupia odpowiedź na wynikające z katastrofy wątpliwości, jak stwierdzenie, że „winni są Rosjanie”. Po tragedii zarówno jedni, jak i drudzy stanęli na wysokości zadania. Rosjanie złożyli kwiaty pod polską ambasadą, a Polacy wykonali wiele przyjaznych i pojednawczych gestów z długo demonizowanymi „Moskalami”. Taki poziom relacji  obie strony powinny utrzymać jak najdłużej.

Wielu próbuje Rosjan „poniżyć”, sugerując, że ktoś celowo zniszczył aparaturę pomiaru wysokości w prezydenckim samolocie (kim jest ten „śmiałek”, nie wiadomo). Niektórzy polscy politycy już  dopuścili się wielu podłości w  związku z tą sprawą. Jakich to legend nasłuchaliśmy się o sztucznej mgle wokół lotniska, o popsutych przez Rosjan urządzeniach w samolocie czy o „pijaństwie w obsłudze lotów” (cytuję Jarosława Kaczyńskiego). Odpowiadanie na te pytania w takiej samej konwencji jest bezcelowe. Sprowadzanie polskich „uwag” do kaprysów Kaczyńskiego – również.

„Jeśli raporty o katastrofie nie będą uwzględniać polskiego punktu widzenia albo będą traktować go jako »nie do przyjęcia«, będzie to zły znak, który zdezorientuje polskie społeczeństwo” – uważa dziennikarz „Gazety Wyborczej” Jarosław Kurski, który przez kilka miesięcy walczył z teoriami spiskowymi wokół smoleńskiej tragedii. Nie można się z nim nie zgodzić.

Ktoś powie: „Do tego stopnia nie liczyć się z polską opinią społeczną!”, i znajdzie się, jak kiedyś towarzysz Trocki, w błędzie. Zwolenników Kaczyńskiego nie wychowamy na nowo, ale na nich Polska się nie kończy. O opinię wszystkich Polaków, o dobre wspólne relacje musimy się jeszcze postarać.

Dmitrij Babicz jest komentatorem „RIA Novosti”.

Tekst ukazał się na stronie „RIA Novosti”.

Przełożył Zbigniew Rokita

Poglądy autora nie muszą być zgodne ze stanowiskiem redakcji. Prezentujemy jeden z głosów, który jest obecny w rosyjskich mediach.

--
Zobacz także:
Przemysław Żurawski vel Grajewski Rozmawiamy jak dżentelmeni, a to wyklucza kpiny
HWDt @2011-01-13 21:03:38
Jaki jest cel zamieszczenia tych żałosnych bredni właśnie teraz, gdy MAK wskazał jako winnych wyłącznie Polaków?? Kpicie czy o drogę pytacie ??
IKE @2011-01-13 23:08:05
Całkowicie zgadzam się z autorem poprzedniego komentarza. Czy redakcję Nowej Europy Wschodniej stać jedynie na zamieszczenie punktu widzenia przedstawicieli rosyjskiego establishmentu? Chyba, że to jest punkt wiedzenia redakcji Nowej Europy Wschodniej? To wtedy jednak trzeba się zastanowić czy jest sens kupowania dalej tego pisma. I czyj punkt widzenia ono wyraża: rosyjskich służb? Chciałbym w RIA Novosti przeczytać opinię polskiego przedstawiciela w MAK p. Klicha. Ale obawiam się, że długo na to nie będzie żadnych szans. A zamieszczenie tego tekstu właśnie teraz, jako JEDYNEGO komentarza do wydarzeń aktualnych to jednak OBRZYDLIWOŚĆ!!!
tuta @2011-01-13 23:43:40
A ja jednak mysle, ze dobrze jest poznac glos drugiej strony - nawet po to, zeby sie z nim nie zgadzac i moc przedstawic swoje racje. Wiec mam nadzieje, ze tu tez pojawia sie inne glosy.
IKE @2011-01-13 23:59:05
Na razie ich nie widać. I nie widać też głosu polskiej strony. Tylko rosyjski.
Z @2011-01-14 00:25:09
Zwróćcie uwagę na kilka rzeczy. Dmitrij Babicz w swoim tekście nie krytykuje Polski, a stanowisko polskiej opozycji w osobie Jarosława Kaczyńskiego. Dalej, czy przyznalibyśmy, że MAK jest obiektywny i wiarygodny tylko wówczas, gdyby winą za tragedię obarczyłby Rosjan rozpuszczających sztuczną mgłę? Jeśli tak zadecydował jak w raporcie oznacza to, że prawdopodobnie doszło do naruszeń - to nie tak, że moja racja jest najmojsia i jedyna. Dalej. odnośnie przedstawiania w Nowej Europie Wschodniej punktu widzenia rosyjskiego - Dmitrij Babicz jest niezależnym obserwatorem i nie możemy dlatego, że jest z pochodzenia Rosjaninem uważać, że pisze przeciwko Polsce. Wartość Nowej Europy Wschodniej polega na tym, że pozwala zapoznać się z różnymi punktami widzenia - chcecie znać polski (upraszczając, nie ma jednego poglądu) na sprawę? wszędzie się o nim mówi i wy go reprezentujecie - znacie już go. A mieliście okazje przeczytać wiele z publicystyki rosyjskiej? Wierze, że NEW opublikowałby nawet tekst Rumcajsa(to oczywiście nie porównanie z D. Babiczem, którego cenię :-) --> jednocześnie nie twierdzę, że nie cenię Rumcajsa, po prostu nie widziałem, żeby się udzielał w publicznej debacie nad sprawami wschodnimi), gdyby coś wnosił do dyskusji i był ciekawy.

W takim razie - czy zgodzicie się z raportem tylko wówczas jeśli jako powód za katastrofę MAK uzna pijących szampanskoje igristoje rosyjskich pracowników lotniska?
IKE @2011-01-14 07:44:16
Jakoś nie zauważyłam tu żeby Nowa Wschodnia Europa pozwalała zapoznać się z różnymi punktami widzenia.
A co do publikacji wszystkiego to publicystyka Goebbelsa niewątpliwie była wielce interesująca... też będziecie mieli różny punkt widzenia.
tuta @2011-01-14 09:31:22
Ktore ze zdan tekstu Babicza jest klamstwem?
tudor @2011-01-14 13:27:03
tekst jest zbiorem opinii a nie faktów zatem pytanie o kłamstwo i prawdę nie jest zasadne. Opinie te ferowane są na słabych przesłankach np. gdy Babicz pisze o niezaproszeniu prezydenta Kaczyńskiego
go przez stronę rosyjską.
Generalnie tekst jest słaby, nie wiadomo do końca o co autorowi chodzi. Z jednej strony dzieli opinię publiczną w Polsce na rusofobów (od Kaczyńskiego) i zwolenników dialogu (od Tuska), z drugiej wskazuje na konieczności trafiania do całej polskiej opinii publicznej. Autor też nie ma zastrzeżeń do raportu uznając go za czysto techniczny, a taki do końca nie był (kontekst informacji o generale Błasiku). Takich nieścisłości poglądów można znaleźć więcej- w efekcie tekst sprawia wrażenie bełkotliwego.

"Niemniej jednak, upolitycznienie śledztwa jest już widoczne i proces ten zaczął się w Polsce." To też kontrowersyjne zdanie. Śledztwo na którego czele staje premier Putin jest polityczne ipso facto. Podobnie jak przekładane wyjazdy polskich archeologów, decyzje o tym w oparciu o jakie regulacje (cywilne czy wojskowe) prowadzić śledztwo, co robić z wrakiem samolotu, czarnymi skrzynkami, jak żegnać ciało prezydenta (w Moskwie czy w Smoleńsku) - to jest arcypolityczne.

Czekam na inne teksty na portalu z komentarzami w sprawie raportu. Mam nadzieję, że następnym razem na lepszym poziomie. Chciałbym też znać stosunek i opinię redakcji na stosunki polsko- rosyjskie AD 2011. Tym bardziej, że po 10 kwietnia nie unikała deklaracji (wstępniak do numery po katastrofie i podpisy w sławnych listach apelu o zapalanie zniczy czerwonoarmistom)
Darek @2011-01-17 02:07:33
Przeczytałem i raport i polskie uwagi.MAK mógł sie bardziej przyłożyć do tego raporu. Tak czy inaczej wina leży po polskiej stronie a Rosjanie odpowiedzialni sia za potworny bałagan i dezorganizację na swoim lotnisku.
ijk @2011-01-17 12:38:00
A ja myślę, że tekst dobrze pokazuje, jak głupie są obecne polskie dyskusje wokół katastrofy i że najwyższy czas je zakończyć bo poza wyrażaniem swoich sympatii politycznych i antypatii do Rosji nic nie wnoszą.
Darek @2011-01-17 18:10:03
Im dłużej śledzę sprawę katastrofy w Smoleńsku tym bardziej wydaje mi się że "obiektywna prawda" jest niedostępna dla człowieka, tak w tej sprawie jak i w innych. Należy przyjąć najbardziej negatywny scenariusz wypadków i na tej podstawie wprowadzić jak najdalej idące zmiany w celu poprawienia bezpieczeństwa lotów.