Paweł Pieniążek: Jaki jest Panów pomysł na politykę wschodnią?Grzegorz Napieralski, SLD: Szczycimy się tym, że wprowadziliśmy demokrację, wciąż ją umacniamy i rozwijamy się w szybkim tempie. Polska jest dużym europejskim krajem i ma wielu dobrych partnerów na Zachodzie, więc teraz powinna stać się liderem wśród swoich wschodnich sąsiadów. Premier Donald Tusk powinien wykorzystać polską prezydencję także w tym aspekcie. Wiemy, że Ukraina zmierza w stronę Unii Europejskiej, wiemy, jakie są interesy Rosji. Odgrywajmy istotną rolę w tym regionie.
Zbigniew Romaszewski, PiS: Jak Pan widzi, na tej konferencji [V Forum Europa-Ukraina – przyp. P.P.] są właściwie ludzie wszystkich orientacji politycznych, bo w gruncie rzeczy jesteśmy wychowani na Jerzym Giedroyciu i „Kulturze” i łączy nas stosunek do Ukrainy jako strategicznego partnera Polski, co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Różnice dotyczą oczywiście taktyki i stosunku do Rosji.
W jakim względzie polityka rządu będzie pomagała w poprawie sytuacji Ukrainy, a w jakim podzielała pogląd Europy Zachodniej, że Ukraina to pomost do Rosji, trudno mi powiedzieć. My na pewno będziemy popierać Ukrainę.
Czy zintensyfikowanie kontaktów z Rosją przez rząd Donalda Tuska jest dobrym posunięciem?GN: Oczywiście z Rosją trzeba rozmawiać – twardo tam, gdzie bronimy polskich interesów. Natomiast musimy na nią spoglądać jak na naszego sąsiada. Moja filozofia jest następująca: my, jako Polska, musimy szukać sojuszników wśród swoich najbliższych sąsiadów. To powinien być główny cel naszej polityki zagranicznej.
ZR: To – powiedzmy sobie szczerze – polityka wasalna wobec Unii Europejskiej, co jak widać nie przynosi żadnych rezultatów. Nie mamy nic przeciwko Rosji. Mam chyba więcej przyjaciół w Rosji niż w Polsce. Tylko jest jedno zastrzeżenie – będziemy antyrosyjscy, dopóki Rosja będzie prowadziła politykę imperialną.
Grzegorz Napieralski jest przewodniczącym Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
Zbigniew Romaszewski jest senatorem nieprzerwanie od 1989 roku, w 2007 roku kandydował z listy Prawa i Sprawiedliwości.
Brak komentarzy