Pozycja byłego prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmy wydawała się niezachwiana. Wieloletnia współpraca i dobre relacje z rządzącym Wiktorem Janukowyczem raczej wskazywały na spokojną polityczną emeryturę. Co takiego się wydarzyło, że wezwano Kuczmę do upolitycznionej Prokuratury Generalnej?Komentarz Romana
Kabaczija: „Wszczęto
sprawę kryminalną przeciwko Leonidowi Kuczmie – jest oskarżony o
powiązania z zabójstwem Georgija Gongadzego i z bezprawnymi działaniami
wobec dziennikarza Ołeksija Podołśkiego”.
Komentarz Maksima
Birowasza:
„Wszczęcie śledztwa przeciw Kuczmie to kalka popularnej milicyjnej afery z lat dziewięćdziesiątych znanej pod nazwą »podłożyć się pod swojego«”.
Komentarz Witalija
Portnikowa: „Chociaż sprawa kryminalna
została wszczęta przez pierwszego zastępcę prokuratora generalnego
Renata Kuźmina, to w Kijowie chyba nikt nie ma wątpliwości, że taka
decyzja mogła zostać wydana tylko przez jedną osobę”.
Komentarz Pawła
Pieniążka: „Kuczma wydawał się mentorem obecnego prezydenta Wiktora Janukowycza, kandydatem na gadającą głowę i żywy podręcznik do najnowszej historii Ukrainy. Czemu eksprezydent musiał udać się na wizytę do prokuratury? Liczba motywów nie jest znana, więc przybliżę trzy najważniejsze”.
Brak komentarzy