NEW |   Dwumiesięcznik społeczno-polityczny poświęcony Europie Wschodniej
en ru ua
O NAS | REDAKCJA | PRENUMERATA | GDZIE NAS KUPIĆ | REKLAMA | WYDAWCA | KONTAKT | RSS RSS

Białoruska szara rzeczywistość

kategorie: Przeglądy
dodano: 2011-04-28 00:00:00 przez: Karolina Słowik

PRZEGLĄD BIAŁORUSKI

Nie dziwią już wieści o ograniczeniu dostępu do niezależnych mediów i chęć wyciszenia pamięci o katastrofie w Czarnobylu. Poszukiwania winnych za atak w metrze wydają się dobiegać końca. Nadal jednak trwa tropienie „piątej kolumny”. Zwykła białoruska rzeczywistość czy kolejny przejaw kryzysu władzy?

18 kwietnia władze białoruskie zakazały obchodów rocznicy katastrofy elektrowni w Czarnobylu (26 kwietnia) w niektórych miastach, między innymi Słonimiu, Bobrujsku i Saligorsku. W Czarnobylu zakazano pikiet na głównym placu. Zezwolono na obchody między godziną 18 a 20 w parku, który obecnie znajduje się w przebudowie. Władze Mińska odmówiły komitetowi organizacyjnemu „szlaku czarnobylskiego” przemarszu od Akademii Nauk do kaplicy Czarnobylskiej, mimo że w taki sposób obchodzono rocznicę od 1989 roku.

Swoją obecność w Czarnobylu na obchodach rocznicy 26 kwietnia zapowiedzieli prezydenci Wiktor Janukowycz i Dmitrij Miedwiediew. Aleksander Łukaszenka dzień wcześniej odwołał wyjazd na miejsce katastrofy, tłumacząc to pilnymi zajęciami. Jak się później okazało, było to spowodowane dezaprobatą szefa Komisji Europejskiej José Manuela Barroso, który nie chciał, żeby prezydent Białorusi uczestniczył we wspólnych obchodach.

18 kwietnia na konferencji „25 lat po Czarnobylu” z udziałem międzynarodowych organizacji pozarządowych i szefa Administracji Prezydenta Białorusi Uładzimira Makieja określono warunki dalszej współpracy. Makiej wyraził wdzięczność organizacjom humanitarnym za okazane wsparcie, podkreślając jednak, że jest ono znacznie mniejsze w porównaniu z środkami państwowymi.

Dwa dni później ambasada ukraińska w Mińsku zorganizowała konferencję „25 lat po katastrofie w Czarnobylu. Lekcje i aktualia”. Spotkali się na niej eksperci, służby dyplomatyczne i dziennikarze z Mińska, Wilna i Kijowa. Omawiano kwestię bezpieczeństwa energetycznego w kontekście planów budowy kolejnej elektrowni atomowej na Białorusi. Dzień wcześniej na międzynarodowej konferencji w Kijowie państwa zachodnie zdecydowały się przeznaczyć na odbudowę sarkofagu 550 milionów euro.

***

Badanie przyczyn wybuchu w mińskim metrze dobiega końca. W nocy z 12 na 13 kwietnia aresztowano głównego podejrzanego urodzonego w Witebsku, o czym poinformował zastępca ministra spraw wewnętrznych Aleh Piakarski. Tę wersję potwierdzają zdjęcia autorki bloga, która miała uchwycić kamerą podejrzanego zatrzymanego przez białoruskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Materiały zostały przekazane władzom już 13 kwietnia i stały się dowodem w sprawie.

Teoria władz na temat działającego w pojedynkę szaleńca miała uspokoić społeczeństwo. Podejrzany przyznał się do ataku w Witebsku w 2005 roku i w roku 2008 w Dzień Niepodległości, jednak motywy, jakimi się kierował, pozostały niejasne. Zastępca prokuratora generalnego Maksim Woronin twierdzi, że terrorysta nie działał sam. Nie miał określonego stosunku do władz i jego celem było zabicie ludzi. Orędzie prezydenta z 21 kwietnia wskazuje na dwie możliwe przyczyny zamachu: wewnętrzną – spowodowaną obecnością w kraju „piątej kolumny” – albo zewnętrzną.

Natomiast pierwszy zastępca przewodniczącego KGB Wiktar Wiareha mówi o materiałach wskazujących na młodzieżówkę partii faszystowskiej. FSB podejrzewa o organizację zamachu dwudziestotrzyletniego rosyjskiego wahabitę Wiktara Dwarakouskiego. W tej sprawie wezwanie do prokuratury dostał również były przewodniczący Rady Najwyższej Białorusi Miaczysłau Hryb. 25 kwietnia minister spraw wewnętrznych Anatol Kuljaszou oświadczył, że wszczęto postępowanie karne przeciw funkcjonariuszom milicji, którzy dopuścili się zaniedbań. Jak zapewnił, nie będzie więcej zatrzymań w sprawie ataku z 11 kwietnia.

***

11 kwietnia ograniczono na terenie Białorusi dostęp do portali internetowych „Chartyja ’97” i „Biełorusskij Partizan”. Prokuratura Generalna postawiła zarzuty naruszenia ustawy o organizacji imprez masowych. Komentarze pojawiające się na stronach mają oczerniać zarówno obywateli, jak i władzę. Ograniczenie dotyczy agencji rządowych, placówek oświatowych i kulturalnych. Od popołudnia tego samego dnia portal gazety „Nasza Niwa” działał tylko w wersji mobilnej. Przeprowadzony został na nią atak DoS, czyli celowe przeciążenie serwera. 15 kwietnia redakcja otrzymała ostrzeżenie od Ministerstwa Informacji w związku z opublikowaniem wiadomości o przetrzymywaniu ofiary ataku terrorystycznego do późnych godzin nocnych na posterunku. Publikacja ta miała działać na szkodę rządu i dyskredytować służby medyczne i porządkowe.

Ostrzeżenie otrzymała również niezależna gazeta „Uzhorak” wydawana w obwodzie mohylewskim. Według Ministerstwa Informacji, redakcja dopuściła się wielu naruszeń, między innymi nie poinformowała o zmianie redaktora naczelnego (zmarł po ciężkiej chorobie w 2010 roku). 20 kwietnia ministerstwo wystosowało podobne oskarżenie do wydawnictwa „Arche”, zarzucając mu nieprawidłowości przy rejestracji działalności.

Jednocześnie białoruskie MSZ posądziło „Associated Press” o fałszowanie rzeczywistości w komunikacie o obecności białoruskich najemników w Libii. Jak podaje rzecznik prasowy białoruskiego MSZ Andrej Sawinych, szef grupy roboczej ONZ José del Prado powiedział amerykańskiemu dziennikarzowi, że nie ma żadnych informacji na temat obecności białoruskich najemników. Na początku kwietnia rosyjski dziennik „Komsomolskaja Prawda” poinformował o kilkuset białoruskich najemnikach przebywających w szeregach Muammara Kadafiego.

Analitycy nie dziwią się takim przypuszczeniom, ponieważ białoruscy żołnierze sprawnie posługują się radzieckim sprzętem, z którego korzystają libijskie wojska.

Karolina Słowik

Brak komentarzy


NEW 3-4/2012
Fotogalerie:
Komentowane:
Znajdź nas na:
Znajdź nas na Facebooku Znajdź nas na YouTube Znajdź nas w Salonie24
Polskie radio dla zagranicy
Cytat:
Rosja może być dla Polski ważnym partnerem, rynkiem zbytu nie tylko dla polskich towarów, lecz również dla polskiej kultury. Umiejętność konstruktywnej współpracy z Rosją nie uczyniłaby nas wasalem Rosji, zwiększyłaby natomiast życzliwość i szacunek dla nas w krajach Unii Europejskiej oraz pozwoliłaby nam odgrywać pozytywną rolę w integrowaniu z Europą wszystkich naszych wschodnich sąsiadów.
Andrzej Walicki
Polecamy: