NEW |   Dwumiesięcznik społeczno-polityczny poświęcony Europie Wschodniej
en ru ua
O NAS | REDAKCJA | PRENUMERATA | GDZIE NAS KUPIĆ | REKLAMA | WYDAWCA | KONTAKT | RSS RSS

Wartości Zachodu i otoczenia Janukowycza są sprzeczne

kategorie: Dyskusje, Publicystyka
dodano: 2011-06-11 00:00:00 przez: Komentarz Jewhena Petrenki do tekstu Piotra Andrusieczki i Andrzeja Brzezieckiego „Na Ukrainie się ściemnia”

Niestety wartości Zachodu i Wiktora Janukowycza oraz jego otoczenia są sprzeczne, dlatego konflikt interesów wydaje się nieunikniony. Ekipa ta sądzi, że można realizować recepty byłych urzędników Administracji Prezydenta – Anatolija Oreła i Wiktora Medwedczuka – w relacjach z Zachodem. A to nic więcej, jak tylko pozycja podległa Rosji.

Walka trwa i jeżeli Zachód ustąpi kosztem Ukrainy, to okaże się, że jest w takiej samej sytuacji jak Janukowycz po podpisaniu porozumień charkowskich. Jego położenie jako partnera Rosji nie tylko się nie poprawiło, ale uległo znacznemu pogorszeniu. Teraz Janukowycz jest gotowy iść na ustępstwa względem Zatoki Kerczeńskiej. Natomiast na niższe ceny gazu nie ma co liczyć. Przyczynami są brak wykształcenia Janukowycza i odpowiedniego przygotowania do objęcia fotela prezydenta. To dotyczy nie tylko jego, ale i całego otoczenia – poważnie daje o sobie znać problem jakości ukraińskiej elity, a zwłaszcza wpływu na nią rosyjskich służb specjalnych.

Reforma sądownictwa i działania Sądu Konstytucyjnego (między innymi nadanie Janukowyczowi bezprawnych pełnomocnictw) czy prześladowanie Julii Tymoszenko dobrze ilustrują kulturę polityczną i rozumienie polityki przez lokalnych możnowładców, a także ich wartości. Problem tkwi nie w tym, że Tymoszenko nie złamała prawa czy że jest lepsza od Janukowycza, a w tym, iż prawdziwe śledztwo i sąd wykryją głębokie wpływy Rosji.

Niegdyś były prezydent Ukrainy Leonid Kuczma tworzył „chore” państwo Europy, imitując i manipulując europejskim wyborem. Janukowycz stwarza zagrożenie – o wiele większe niż Białoruś – dla bezpieczeństwa europejskiego, ponieważ wspiera iluzję Rosji, że jest ona zdolna odrodzić się jako wielka potęga. W taki sposób konserwowane są problemy, które w tej części Europy mogą wybuchnąć z nową siłą.

Dzisiaj wydaje się, że Afganistan czy Azja Południowo-Wschodnia są ważniejsze. Jednak za kilka lat procesy w Rosji i na Ukrainie mogą wyjść spod kontroli Zachodu, wtedy konflikt w Gruzji z 2008 roku może wydać się dziecięcą igraszką.

W tym sensie pomarańczowa rewolucja pozostaje dla dzisiejszych możnowładców „siekierą”, która wciąż wisi nad nimi i wywołuje w nich lęk. Zapewne rozumieją, że wydarzenia z 2004 roku były naturalnym procesem, a nie manipulacją.

Jewhen Petrenko jest dziennikarzem tygodnika „Ukrajinśke Słowo”.

Przełożył Piotr Andrusieczko

--
Zobacz także:
Piotr Andrusieczko, Andrzej Brzeziecki  Na Ukrainie się ściemnia
jubus @2011-06-11 09:03:17
Stek bzdur i nic poza tym. Ci pseudo-dziennikarze chyba zapomnieli, ile nieporządku, korupcji, degeneracji gospodarczej przyniosły rządy bandy Tymoszenko-Juszczenko. Dziwne, bo jakoś od zeszłego roku nie słychać o najbardziej skandalicznym przejawie degradacji państwa, a mianowicie o rajderstwach. Nikomu ostatnio dużej firmy nie ukradli w ten sposób jak za 2 czy 3 lata temu na południu. Dziki Wschód i totalna degradacja państwa i społeczeństwa - oto symbole okresu pomarańczowych złodziei.
Nie wolno wybielać obecnych władz, którzy postępują wcale nie lepiej, ale w takiej sytuacji jakiej jest Ukraina, rządy niebieskich okazują się zbawieniem. Aż strach pomyśleć co by było gdyby do władzy dorwała się złodziejka i "Łukaszenka w spódnicy". Powstały by obozy koncentracyjne?? Kraj by się rozpadł??
Jest zasadnicza wada obecnych rządów niebieskich. Nie ma się z czego pośmiać, bo za Juszczenki czy Łukaszenki w spódnicy odchodziły na Ukrainie takie cyrki, że lektura wiadomości była lepsza od najlepszego kabaretu i najlepszej komedii.
Juli @2011-06-11 23:32:13
"Rządy niebieskich okazują się zbawieniem"? to dopiero bzdurę roku napisałeś :). Rządy niebieskich to krach niepodległości. Chyba nie masz pojęcia jak naprawde wygladaly wybory tego tzw "zbawiania niebieskiego". Zastanowić się też należy dlaczego w raporcie Freedom in the Worls po raz pierwsze od 2005 roku zmieniono klasyfikację Ukrainy z kraju "wolnego" na "częściowo wolny".
Juli @2011-06-11 23:33:30
*Freedom in the World
jubus @2011-06-12 08:33:57
Gdyby nie te rządy, to dzisiaj Ukraina byłaby już pół-kolonią Rosji, uzależnioną od kredytów z MFW lub od rosyjskich kredytów, płacącą za gaz pewnie z 1000 dolarów, ludzie by głodowali na ulicach, żądając interwencji Rosji.
Ukraina przez 5 lat stała w miejscu, poza wstąpieniem do WTO nic tam się nie zmieniło. Co z tego, że była wolność słowa, skoro kraj był sparaliżowany politycznie i żadna, powtarzam żadna, reforma nie została zrealizowana.
Gdyby Tymoszenko doszła do władzy, to wg. Freedom House Ukraina byłaby już dyktaturą typu Białoruś.
jubus @2011-06-12 08:36:10
Przetańmy w końcu patrzyć na Ukrainę czy inne państwa ex-ZSRR (np. Mołdawię czy Gruzję) przez pryzmat Polski lub krajów byłego Bloku Wschodniego. W krajach ex-ZSRR potrzebna jest silna ręka, przynajmniej przez pewien okres i wizjoner-prezydent. Juszczenko owszem i miał wizję Ukrainy jako kraju nowoczesnego, tyle, że nic nie mógł zrobić bo mu ten babsztyl z warkoczem rzucał non-stop kłody pod nogi.
Eugeniusz S. @2011-06-13 20:29:57
@jubus"W krajach ex-ZSRR potrzebna jest silna ręka" - już chyba była i to dość długo
jubus @2011-06-14 11:46:33
Ale mi nie chodzi o autorytaryzm, nawet taki jest w Rosji. Chodzi o normalny system większościowy, taki jest obecnie na Ukrainie. Prezydent ma pełne poparcie parlamentu i może przeprowadzać reformy i podejmować działania, nawet nie popularne. Przez 5 lat, prezydent Juszczenko nie miał żadnej władzy, większą władzą dysponował premier, który też nie miał wystarczającego zaplecza by normalnie rządzić.
W Mołdawii od 3 lat, koalicja nie może wybrać prezydenta i to jest dopiero dramat, a nie to, że Janukowycz przedstawiany jest wszędzie jedynie w pozytywnym świetle, co jest oczywistą bzdurą.
Żadna władza nie jest doskonała, ale i tak obiektywnie stwierdzam, że Regionałowie są dużo lepsi dla europejskiej drogi Ukrainy niż banda zwalczających się nawzajem "liderów rewolucji". Jedynie do czego można się przyczepić, mówiąc rządach Janukowycza to obecność komunistów w koalicji.
jubus @2011-06-14 11:49:43
Czekam w końću na jakiś obiektywny artykuł o Ukrainie. Może zamiast pisać "wolności słowa" (której za Tymoszenko również nie było)może lepiej się zająć klimatem dla inwestycji i rozwojem stosunków ekonomicznych z UE, bo to jest najważniejsza sprawa w drodze Ukrainy do Europy obecnie, a nie jakieś tam dyrdymały politycznych zombie typu Juszczenko czy złodziejka Tymoszenko (czemu tak kobieta jeszcze nie siedzi w więzieniu, za zlecanie morderstw i złodziejstwa w latach 90-ych??).
Tomek K. @2011-06-16 12:51:44
Jubus, to napisz sam artykuł, tylko może pod nazwiskiem i wtedy podyskutujemy.