
Prezydencja
Polski w Unii Europejskiej przypada na nowy etap projektu Partnerstwa
Wschodniego i zarazem nowy rozdział w polityce wewnętrznej Armenii.
W Erywaniu obecnie jest wcielana w życie idea dialogu opozycyjnego Ormiańskiego Kongresu Narodowego z władzami, w której można odnaleźć paralelę z rozmowami członków „Solidarności” z władzami komunistycznymi w Polsce 22 lata temu. Od końca maja w Armenii nie ma już więźniów politycznych – zostali uwolnieni na skutek nieustępliwych protestów szerokich rzesz obywateli.
Rządzący rozumieją konieczność dialogu z opozycją, obawiają się jednak dokonać zasadniczych zmian, które spowodowałyby załamanie się systemu fałszerstw wyborczych. To właśnie fałszowanie wyborów przez władze doprowadziło do trwającego do dziś kryzysu zaufania, którego jedynym rozwiązaniem wydaje się zgoda na postulat przeprowadzenia przedterminowych wyborów, zgłaszany przez Kongres. Jednak do początku czerwca władze nie określiły wyraźnie swego stanowiska, a opozycja w dalszym ciągu naciska na rząd.
Polityka Polski w Europie Wschodniej i na Kaukazie Południowym zorientowana jest na wartości i pozbawiona negatywnych aspektów
Realpolitik, z powodu której zostały zahamowane procesy demokratyzacyjne na obszarze postsowieckim. Poprzedzająca prezydencję działalność polskiej dyplomacji w kwestiach Partnerstwa Wschodniego wpłynęła w sposób pozytywny na postawy aktywnej politycznie części społeczeństwa ormiańskiego.
Droga Polski w ostatnich dwóch dekadach już sama z siebie stanowi alternatywę dla rzeczywistości postsowieckiej – tego modelu państwa i społeczeństwa, który autorytarna Rosja stworzyła i którego broniła przez ostatnie lata, między innymi w Armenii. Polska ma unikalne doświadczenie w reformowaniu państwa, układaniu dobrych stosunków z sąsiadami oraz wyciągnięciu wniosków ze swojej tragicznej historii – co skierowało kraj na drogę europejskiej i euroatlantyckiej integracji. Dlatego też można sądzić, że przykład Polski w tym ważnym okresie może pozytywnie oddziałać na procesy polityczne zachodzące w Armenii.
Pośród wszystkich państw adresatów Partnerstwa Wschodniego w Armenii mamy do czynienia z najliczniejszą i najlepiej zorganizowaną opozycją, z aktywnym społeczeństwem obywatelskim, które przełamało panującą w kraju atmosferę strachu i w ciągu ostatnich trzech lat osiągnęło znaczny sukces, pokojowo zmuszając autorytarne władze do określonych ustępstw: zgody na wznowienie śledztwa w sprawie wydarzeń z 1 marca 2008 roku (masowe demonstracje przeciw sfałszowanym wyborom prezydenckim, krwawo stłumione przez władze), zgody na przeprowadzenie wieców na placu Wolności i uwolnienia więźniów politycznych.
Jednocześnie w kraju żywiołowo przebiega rewolucja internetowa, dzięki której system totalnej kontroli nad mediami elektronicznymi staje się równie pozbawiony sensu jak niegdyś budowa tradycyjnych twierdz w wieku rozwoju artylerii. Liczba regularnych użytkowników portali społecznościowych, zwłaszcza Facebooka, wynosi dziesiątki tysięcy; na tych forach punkt widzenia władz (propagowany za pomocą haseł takich jak „stabilność”, „rozwój” i tak dalej) ginie w powodzi wpisów popierających idee opozycji na temat konieczności zreformowania wszystkich sfer polityki, gospodarki i życia społecznego. Pojawiły się też nowe niezależne media internetowe, odwiedzane codziennie przez tysiące użytkowników. Na skutek tego w ostatnich miesiącach doszło do zmiany wewnątrzpolitycznego dyskursu w Armenii.
W tym kontekście polska prezydencja mogłaby przyczynić się do implementacji projektów, mających na celu współpracę w dziedzinie mediów, co posłużyłoby do lepszego informowania opinii europejskiej o procesach politycznych zachodzących w Armenii, jak również do podniesienia poziomu wiedzy Ormian na temat sytuacji politycznej i gospodarczo-społecznej w państwach Unii Europejskiej. Ważnym wydarzeniem będzie z pewnością zaplanowana na lipiec wizyta prezydenta Bronisława Komorowskiego w Armenii.
Sytuacja polityczna zmieniła się na tyle, że możliwe wydaje się rozpoczęcie w bliskiej przyszłości negocjacji z Unią Europejską na temat umowy stowarzyszeniowej i pogłębionej strefy wolnego handlu. Negocjacje te mogą sprawić, że proces reform politycznych w Armenii stanie się nieodwracalny.
Ruben Mehrabian jest redaktorem rosyjskiej strony pierwszego ormiańskiego serwisu informacyjnego 1in.am.
Przełożył Paweł Wołowski
Projekt współfinansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych.--
Zobacz także:
17 czerwca, konferencja: „
Prezydencja Polski w Unii Europejskiej a Europejska Polityka Sąsiedztwa – czas wyzwań”
Rozmowa Tomasza Kułakowskiego z Vladem
Filatem Mołdawia: od reintegracji do integracjiArtykuł Kamila
Całusa i Piotra
Oleksego Success story pilnie potrzebne, czyli mołdawskie oczekiwania wobec polskiej prezydencjiRozmowa Piotra Pogorzelskiego z Pawłem
Klimkinem Przede wszystkim integracja ekonomicznaArtykuł Kamila
Kłysińskiego Białoruś – równanie z wieloma niewiadomymiArtykuł Kakhi
Gogolashvilego Polska prezydencja – największa szansa dla GruzjiArtykuł Marty
Jaroszewicz Umowa stowarzyszeniowa z Unią Europejską: jak to widzi Ukraina?
Brak komentarzy