Białoruskie społeczeństwo i sąsiednie państwa zamiast zdecydowanych
ruchów wybrały stały nacisk na reżim. Protesty rosną w siłę, ale
zwiększa się także liczba zatrzymanych. Europejskie sankcje nie są
traktowane poważnie. Niewypłacalność Mińska skutkuje odcięciem
rosyjskiej energii. A do tego zbliża się Dzień Niepodległości, uznawany
tylko przez część narodu.
Rewolucja poprzez sieć społeczną całkowicie zdominowała niezależną prasę
białoruską. Według doniesień milicji, 24 czerwca na ulicach Mińska
pojawiło się około półtora tysiąca osób. Marsze odbyły się w ponad 50
białoruskich miejscowościach. Dotychczas zatrzymano łącznie 460 osób.
Wśród nich znalazł się pracownik szwedzkiej ambasady na Białorusi David
Emtestam, którego wypuszczono po okazaniu dokumentów. Zdjęcia z zajścia publikowane były w światowej prasie, a Ministerstwo Spraw
Zagranicznych Szwecji złożyło oficjalny protest na ręce białoruskiego
ambasadora w Szwecji. Mimo to białoruskie Ministerstwo Spraw
Wewnętrznych zaprzecza, jakoby doszło do incydentu.
Organizatorzy nawoływali, by 29 czerwca był Dniem Dziesięciu Tysięcy.
Władze natomiast zorganizowały w tym tygodniu dyskotekę na placu
Październikowym, na której bawiła się garstka studentów Białoruskiego
Uniwersytetu Państwowego Kultury Fizycznej pod zielono-czerwonymi
flagami. Organizatorzy „cichej rewolucji” mieli nadzieję, że jest to
przejaw zmiany taktyki reżimu. Nic bardziej mylnego – 240 osób zostało
zatrzymanych, w tym 150 w Mińsku.
Aktem solidarności społecznej jest zbiórka pieniężna mająca na celu
wsparcie osób skazanych na karę grzywny. Najczęściej pojawiający się
wyrok to 700 tysięcy rubli białoruskich – zebrano już 11 milionów.
Dystrybucją zajęła się organizacja ochrony praw człowieka Viasna.
Rewolucja zmobilizowała również opozycjonistów. Przedstawiciele
Zjednoczonej Partii Obywatelskiej, Białoruskiego Frontu Ludowego,
Sprawiedliwego Świata, ruchu Za Wolność oraz Mów Prawdę podpisali 29
czerwca porozumienie i postulują uwolnienie więźniów politycznych oraz
przeprowadzenie wolnych wyborów.
***
20 czerwca Unia Europejska zdecydowała się nałożyć sankcje ekonomiczne
na trzy białoruskie spółki (JSC „Beltechexport”, JSC „Sport bet” i „BT
Telekomunikacja”), kontrolowane przez Uładzimira Piefcieua i wspierane
przez reżim. – To małe ukąszenie pchły – skomentował prezydent Aleksander Łukaszenka. Powiedział również, że nie może to zaszkodzić sytuacji gospodarczej,
może natomiast skutkować utrudnieniami dla zagranicznych firm, mających
aktywa na Białorusi. Raiffeisen Bank posiada 87 procent udziałów w
białoruskim Priorbanku. Jednak zarząd jest daleki od wyprowadzenia
swoich aktywów z Białorusi. – Jeśli nie sprzedaliśmy spółek na Ukrainie czy w Rosji, nie sprzedamy
również na Białorusi, ponieważ z czasem sytuacja ulegnie poprawie –
powiedział Herbert Stepic, szef zarządu Raiffeisen Bank International.
***
Szef Federalnej Służby Celnej Andriej Biełaninow wezwał białoruski rząd
do zapłaty 6,3 miliarda rubli rosyjskich za złe administrowanie przez
białoruską służbę celną przewożonymi produktami. Strona białoruska
oświadczyła, że wezwanie jest niepoprawne i ignoruje prawa unii celnej,
oraz dodała, że Bank Światowy potwierdza wysoki poziom białoruskiej
administracji celnej.
Przedstawiciel Banku Światowego Martin Reiser gościł w Mińsku 24
czerwca. Oświadczył, że władze białoruskie powinny przeprowadzić
natychmiastowe reformy strukturalne w celu zwalczania kryzysu. – Pomimo socjalnych osiągnięć w ostatnich latach białoruski model
gospodarczy wyczerpał swoje możliwości – powiedział podczas konferencji
prasowej. Z jego wypowiedzi wynika, że do otrzymania kredytu z Międzynarodowego
Funduszu Walutowego niezbędne będzie przeprowadzenie prywatyzacji,
zwiększenie udziału sektora prywatnego w gospodarce i ujednolicenie
kursu walutowego.
***
29 czerwca rosyjski koncern Inter RAO JES wstrzymał dostawę energii na
Białoruś z powodu niedokonania opłat za trzy miesiące. Prezes spółki
Borys Kowalczuk przestrzegł stronę białoruską przed decyzją jeszcze 24
czerwca. Zadłużenie w wysokości półtora miliarda rubli rosyjskich
powstało w wyniku problemu z zakupem obcych walut na białoruskim rynku. W
wyniku negocjacji ustalono datę spłaty wierzytelności na 5 lipca.
***
W tym roku mija 15 lat od ustanowienia, w referendum z 1996 roku,
obchodów Święta Niepodległości 3 lipca. Data symbolizuje dzień
wyzwolenia Białorusi spod okupacji hitlerowskiej przez Armię Czerwoną.
Białoruska opozycja obchodzi nieoficjalnie Święto Niepodległości 25
marca. Tego dnia na mocy traktatu brzeskiego z 1918 roku ogłoszono
powstanie niezależnej Białoruskiej Republiki Ludowej.
Brak komentarzy