PRZEGLĄD BIAŁORUSKIWspółpraca białorusko-rosyjska zostanie wzmocniona pod względem militarnym. Jednak nie wiadomo, czy podobnie będzie ze sprawami gospodarczymi – premier Michaił Miasnikowicz toczy rozmowy na temat udziału Azerbejdżanu w prywatyzacji białoruskich rafinerii. Mimo represji władz Białorusini wciąż protestują.
Rosyjskie władze, w odpowiedzi na amerykański system przeciwrakietowy, zdecydowały się użyć Białorusi jako pierwszej linii obrony przeciwkosmicznej i przeciwlotniczej. Zastępca dyrektora rosyjskiej Federalnej Służby do spraw Współpracy Wojskowo-Technicznej Konstantin Briulin
powiedział w wywiadzie opublikowanym na stronie Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, że Białoruś będzie pierwszym krajem, w którym zostanie zainstalowany nowy system rakietowy S-400 Triumf. Dodał również, że w pierwszej kolejności będzie wsparciem dla rosyjskiej armii. Dostawy artylerii mają rozpocząć się w 2013 roku. Obecnie Rosja posiada tylko jedną, niekompletną rakietę typu S-400, lecz na lata 2007-2015 został zaplanowany zakup jeszcze osiemnastu.
Mimo istnienia Związku Białorusi i Rosji, wspólnych planów pod budowę elektrowni atomowej, wykupu udziałów białoruskich przedsiębiorstw państwowych w zamian za rosyjski kredyt czy też nowych planów współpracy militarnej rosyjskie władze zapewniają, że Rosja nie ma powodów, by wcielać Białoruś w skład Federacji Rosyjskiej.
– Po co mamy włączać do siebie Białoruś? Aby zwiększyć terytorium? Jeśli chcą [Białorusini – przyp. autorki], to niech będą częścią Rosji. Jeśli nie chcą – niech nie będą. Obiektywnie patrząc, nie musimy niczego inkorporować – powiedział rosyjski ambasador na Białorusi Aleksander Surikow w wywiadzie dla agencji informacyjnej BelaPAN.
***
7 lipca białoruski premier Michaił Miasnikowicz odwiedził Baku w celu omówienia szczegółów udziału strony azerskiej w prywatyzacji rafinerii Mozyrskiej i Nowopołockiej. Podczas wizyty padła również sugestia wykupienia jednego z białoruskich banków przez azerskiego inwestora.
– Jeśli Azerbejdżan będzie zainteresowany wykupieniem aktywów naszych rafinerii, to proszę, fabryki są już przygotowane do prywatyzacji – powiedział białoruski ambasador w Azerbejdżanie Nikołaj Packiewicz.
Była to pierwsza wizyta białoruskiego premiera w Azerbejdżanie. Podkreślano wzmożoną współpracę obu państw od 2006 roku i zeszłoroczną pomoc finansową w wysokości 200 milionów dolarów, jakiej udzielił azerbejdżański prezydent Ilham Alijew na spłatę białoruskiego długu za energię z Gazpromu. Wydarzenie może być odczytane jako próba stworzenia konkurencji dla oferty Kremla, dotyczącej prywatyzacji białoruskich rafinerii.
***
Oficjalne obchody Dnia Niepodległości 3 lipca przebiegły w spokojnej atmosferze. Uroczysta parada z udziałem prezydenta i weteranów odbyła się zgodnie z planem. Czyżby organizatorzy „cichej rewolucji” posłuchali ostrzeżeń Aleksandra Łukaszenki?
– Prawdziwa, a nie dekoracyjna niezależność jest bardzo droga i należy za nią płacić. Jesteśmy na to gotowi – powiedział 1 lipca prezydent Białorusi podczas uroczystego spotkania poświęconego Dniu Niepodległości. – Tupaniem, klaskaniem, milczeniem czy ryczeniem na placach i ulicach problemów nie rozwiążecie. A co najważniejsze: pieniędzy przez to nie zarobicie – dodał.
Dwa dni przed uroczystościami tymczasowo aresztowano opozycjonistów: Andrieja Cianiutę, Iwana Stasiuka i Artura Anisimowa, którzy deklarowali udział w proteście. Zablokowano również stronę rewolucji poprzez sieć społeczną na portalu społecznościowym Vkontakte.ru. Protest, do którego nawoływali organizatorzy, odbył się 3 lipca. O godzinie 19 zaczęto dobrze znany rytuał klaskania i tupania na placach, między innymi w Mińsku (około 200 zatrzymanych), Grodnie (około 120 zatrzymanych, w tym dziennikarz i działacz Związku Polaków na Białorusi Igor Bancer) oraz w Mohylewie, Homlu i Brześciu. Łącznie aresztowano około 400 osób.
***
Tymczasem środowe spotkania nadal się odbywają. 14 lipca uczestnicy, by uniknąć aresztowań, zrezygnowali z klaskania, mimo to około 100 osób zostało ujętych przez OMON.
Karolina Słowik
Brak komentarzy