NEW |   Dwumiesięcznik społeczno-polityczny poświęcony Europie Wschodniej
en ru ua
O NAS | REDAKCJA | PRENUMERATA | GDZIE NAS KUPIĆ | REKLAMA | WYDAWCA | KONTAKT | RSS RSS

Skype zmienia granice

kategorie: Przeglądy
dodano: 2011-07-25 09:00:00 przez: Zbigniew Rokita

PRZEGLĄD ARMEŃSKI

Rozpoczął się dialog Ormiańskiego Kongresu Narodowego z „obozem władzy”. Dmitrij Miedwiediew zdaje się niecierpliwić wobec braku postępu w kwestii Górskiego Karabachu, który Skype niespodziewanie przyłączył do Armenii.

24 czerwca została przeprowadzona kolejna rozmowa w sprawie uregulowania konfliktu o Górski Karabach między prezydentami Armenii i Azerbejdżanu, w której mediował Dmitrij Miedwiediew. Na spotkaniu miano sformułować „zasady podstawowe” procesu pokojowego, a więc w pewien sposób podsumować dotychczasowe osiągnięcia. Po tym jak nie udało się dojść do porozumienia, pojawiły się doniesienia mówiące o zniecierpliwieniu i zamiarach rosyjskiego prezydenta zakończenia spotkań w dotychczasowym formacie 2+1. 8 lipca wizyty w Erywaniu i Baku złożył minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow, przekazując przywódcom państw list od Miedwiediewa dotyczący konfliktu. Treść listu nie została ujawniona. Odpowiedzi zostały już przekazane. 

Co do treści pisma skierowanego do Serża Sarkisjana i Ilhama Alijewa można tylko spekulować. Nieopublikowanie listu może wskazywać na ważne informacje w nim zawarte, różniące się od wciąż formułowanych po kolejnych spotkaniach oświadczeń stron konfliktu, ograniczających się do ogólnych sformułowań. Przekazanie listu nie odbyło się jednak „po cichu”, a za pośrednictwem szefa rosyjskiej dyplomacji przy nagłośnieniu całej sprawy. Miedwiediew z pewnością oczekuje postępu w rozmowach pokojowych. Byłby on sukcesem wizerunkowym Moskwy jako mediatora konfliktów kaukaskich, szczególnie potrzebnym rosyjskiemu przywódcy w kontekście zbliżających się wyborów prezydenckich w 2012 roku. Być może Miedwiediew chce w ten sposób pokazać różnicę między sobą a Władimirem Putinem – pierwszy rozwiązuje konflikty w regionie pokojowo (rozmowy karabaskie czy strategia rozwoju gospodarczego Kaukazu Północnego Aleksandra Chłoponina), a drugi siłowo. Poza tym, ewentualna porażka rozmów ormiańsko-azerbejdżańskich doprowadziłaby do wzrostu napięć i destabilizacji obszaru. Wydaje się, że rozmowy utknęły obecnie w martwym punkcie i jedyną ich korzyścią jest to, że jak długo będą prowadzone, tak długo niebezpieczeństwo wznowienia wojny na dużą skalę jest niewielkie.

***

Po wielu miesiącach wysuwania żądań związanych z demokratyzacją kraju przez Ormiański Kongres Narodowy, obóz pierwszego prezydenta Armenii Lewona Ter-Petrosjana, władza kilka tygodni temu zgodziła się pójść na ustępstwa. Wypuszczono więźniów politycznych, pozwolono organizować manifestacje na symbolicznym placu Wolności w Erywaniu i rozpoczęto śledztwo w sprawie morderstwa dziesięciu uczestników akcji protestacyjnej przeciw sfałszowaniu wyborów przez obecną władzę w marcu 2008 roku. Były to warunki wstępne mające umożliwić „dialog” – rozmowy między OKN i rządzącą koalicją (Republikańska Partia Armenii, Kwitnąca Armenia i Orinac Jerkir-Państwo Prawa). Do pierwszego spotkania delegacji doszło 18 lipca. Szczegóły ustaleń nie zostały ujawnione. Wiadomo jednak, że przedstawiciele Kongresu chcą nadal prowadzić rozmowy. Dokładne ustalenia zostaną ogłoszone na kolejnej manifestacji „ulicznej opozycji” – 2 sierpnia.

Jeszcze przed spotkaniem OKN zapowiadał, że jego głównym celem jest doprowadzenie do wcześniejszych wyborów parlamentarnych i prezydenckich, co „obóz władzy” jednoznacznie odrzuca. Dlaczego Kongres najsilniej ze wszystkich mających szansę na wejście do przyszłego Zgromadzenia Narodowego środowisk opozycyjnych naciska na wcześniejsze wybory? Dlatego że jako jedyny nie ma tam reprezentacji. Powstał w 2008 roku, a więc już po ostatnich wyborach parlamentarnych, które odbyły się rok wcześniej. Próbą zdobycia sympatii wyborców jest aktywizacja erywańskiej ulicy. Kongres nie przedstawił szczegółowego pomysłu na rozwiązanie problemów socjalnych, demograficznych czy międzynarodowych, uważając, że mogą one zostać załagodzone wyłącznie dzięki wcześniejszym wyborom. Według Ter-Petrosjana, tylko demokratyzacja Armenii może doprowadzić do wzmocnienia pozycji negocjacyjnej państwa w rozmowach w sprawie Górskiego Karabachu. Zakończony konflikt umożliwi otwarcie granicy z Turcją, a te dwa czynniki wspólnie doprowadzą do rozwiązania problemów wewnętrznych kraju. Liderzy OKN nie tłumaczą związku między zwiększeniem praw i wolności obywatelskich w Armenii a stanowiskiem Azerbejdżanu w negocjacjach. Uznają jedynie, że Serż Sarkisjan, wobec sfałszowania wyborów prezydenckich, nie może w imieniu narodu podejmować żadnej decyzji, w tym również w procesie pokojowym. W tej skomplikowanej koncepcji gwarantem demokracji jest oczywiście Kongres. 

***

Na stronie komunikatora internetowego Skype można znaleźć wykaz stawek za połączenia z różnymi regionami Armenii. Wyszczególnione są trzy: Erywań, Górski Karabach i pozostały obszar. Co pewien czas rzeczywiście zdarza się, że wieloletnie konflikty terytorialne zostają rozstrzygnięte szybciej, niż można się było tego spodziewać. „Przyłączenie” Górskiego Karabachu do Armenii przez Skype’a jest jednym z wielu takich przykładów. Kilkanaście miesięcy temu kijowski McDonald’s uznał nareszcie niepodległość Abchazji. Na ekranach telewizyjnych wyświetlane były informacje o różnych państwach: między innymi ich powierzchni, stolicy, liczbie ludności. Obok takich krajów jak Rumunia czy Niemcy pojawiła się również Abchazja. Skype i McDonald’s zostały skrytykowane odpowiednio przez Baku i Tbilisi.

Zbigniew Rokita

Brak komentarzy


NEW 3-4/2012
Fotogalerie:
Komentowane:
Znajdź nas na:
Znajdź nas na Facebooku Znajdź nas na YouTube Znajdź nas w Salonie24
Polskie radio dla zagranicy
Cytat:
Podziwiamy Was. Podziwiamy Waszą pokojową walkę, w której nie wybita została żadna szyba, w której nie ma prowokacji. Zaklinamy Was, chrońcie się przed prowokacją; bądźcie dzielni, bądźcie odważni, ale rozsądni. Ta walka musi doprowadzić do skutku – do wolnej Ukrainy. Wierzymy, że zwyciężycie, że dojdzie do dialogu, że Wasza twarda wola sukcesu – sukcesu prawdy przeciw fałszowi zwycięży. Tego Wam życzymy.
Tadeusz Mazowiecki
Polecamy: