NEW |   Dwumiesięcznik społeczno-polityczny poświęcony Europie Wschodniej
en ru ua
O NAS | REDAKCJA | PRENUMERATA | GDZIE NAS KUPIĆ | REKLAMA | WYDAWCA | KONTAKT | RSS RSS

Bronisław Komorowski z wizytą w Gruzji

kategorie: Przeglądy
dodano: 2011-07-31 10:00:00 przez: Wojciech Wojtasiewicz

PRZEGLĄD GRUZIŃSKI

Prezydent Polski udał się z pierwszą oficjalną wizytą do Gruzji. Były prezydent Eduard Szewardnadze w wywiadzie prasowym krytykuje obecne władze. Gruzinka Tamta Liparteliani została zamordowana przez Andersa Breivika w Norwegii.

Prezydent Polski Bronisław Komorowski w dniach 26-27 lipca gościł wraz z małżonką Anną w Gruzji. Wizyta ta została wpisana w szerszy kontekst związany z Partnerstwem Wschodnim. Prezydent Komorowski odwiedził również Azerbejdżan i Armenię.

W pierwszym dniu wizyty prezydent przyleciał do nadmorskiego kurortu Gruzji – Batumi, gdzie spotkał się z prezydentem Micheilem Saakaszwilim, przewodniczącym parlamentu Dawidem Bakradze oraz premierem Niką Gilaurim. Ponadto złożył kwiaty przy jednym z głównych bulwarów miasta nazwanych imieniem tragicznie zmarłej w katastrofie smoleńskiej pierwszej pary Polski Lecha i Marii Kaczyńskich. Drugiego dnia Komorowski przybył do Tbilisi, gdzie rozmawiał z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego, wziął udział w polsko-gruzińskim forum biznesu oraz wizytował główną siedzibę Misji Obserwacyjnej Unii Europejskiej w Gruzji. Misja działa od października 2008 roku, a 18 lipca na jej czele stanął polski generał Andrzej Tyszkiewicz.

Prezydenci Polski i Gruzji zapewniali o dobrych stosunkach pomiędzy Warszawą a Tbilisi. Saakaszwili komplementował polską politykę zagraniczną, która w jego ocenie przyczynia się do umocnienia pozycji Polski w Europie. Podkreślił, że status Polski jako jednego z kluczowych członków Unii Europejskiej sprzyja wszystkim krajom mającym europejskie aspiracje, w tym Gruzji. Dodał, że Gruzini mają ambicje być „najbardziej propolskim narodem”.

Gruziński prezydent powiedział, że jego kraj wiąże ogromne nadzieje ze zbliżającym się szczytem Partnerstwa Wschodniego, który ma odbyć się pod koniec września w Warszawie. W jego ocenie spotkanie to stanie się kolejnym krokiem przybliżającym jego kraj do Unii Europejskiej poprzez zintensyfikowanie negocjacji w sprawie umowy stowarzyszeniowej pomiędzy Tbilisi a Brukselą.

Prezydent Komorowski powiedział, że Polsce zależy na sukcesie Gruzji w drodze do integracji europejskiej. Podkreślił konieczność szybkiego rozpoczęcia negocjacji w sprawie członkostwa Gruzji w strefie wolnego handlu. Prezydent RP zaznaczył, że oprócz współpracy politycznej pomiędzy Warszawą a Tbilisi, która układa się bardzo dobrze, należy położyć większy nacisk na relacje o charakterze gospodarczym. Dodał, że dobry biznes i wspólny zysk stanowią fundament trwałej współpracy.

Wiceminister spraw zagranicznych Gruzji Tornike Gordadze wyraził nadzieję, że to właśnie podczas polskiego przewodnictwa jego kraj rozpocznie negocjacje dotyczące wejściu do strefy wolnego handlu oraz liberalizacji reżimu wizowego. Zadowolenia z wizyty prezydenta RP nie ukrywali też przedstawiciele gruzińskiej opozycji. Lider Partii Republikańskiej Dawid Usupaszwili stwierdził, że to bardzo ważne wydarzenie, które powinno zostać wykorzystane do poinformowania prezydenta kraju sprawującego prezydencję o problemach Gruzji z niezawisłością sądów, wolnością słowa i rozwojem demokracji. Natomiast jeden z najznakomitszych gruzińskich politologów Aleksander Rondeli zwrócił uwagę, że Polska, która staje się coraz bardziej wpływowym członkiem Unii, prowadzi niezwykle przyjazną politykę wobec jego kraju.

Celem wizyty prezydenta Bronisława Komorowskiego na Kaukazie Południowym było tchnięcie nowego ducha w Partnerstwo Wschodnie przed jego wrześniowym szczytem w Warszawie. Polityka wschodnia Unii Europejskiej jest jednym z priorytetów polskiej prezydencji, który może zostać zepchnięty na dalszy plan w związku z rewolucjami w krajach Afryki Północnej oraz kryzysem finansowym strefy euro.

***

Były prezydent Gruzji, osiemdziesięciotrzyletni Eduard Szewardnadze, w wywiadzie dla gruzińskiej gazety „Asaval-Dasavali” ostro skrytykował rządy swojego następcy Micheila Saakaszwilego, ostrzegając, że dalsze pogarszanie się warunków życia w kraju doprowadzi do masowych protestów społecznych.

Szewardnadze zarzucił obecnej ekipie, że nie prowadzi polityki, która skutkowałaby polepszeniem poziomu życia rodaków. Podkreślił, że głównymi bolączkami Gruzinów są wysokie bezrobocie i inflacja. Ponadto stwierdził, że uznanie niepodległości Abchazji przez władze w Tbilisi byłoby rozsądnym krokiem, oznaczającym pogodzenie się z rzeczywistością. W jego ocenie, Abchazja nie będzie już nigdy częścią Gruzji, tak jak to było w przeszłości. Obecnie należy skupić się na budowaniu przyjaznych, dobrosąsiedzkich stosunków pomiędzy Tbilisi a Suchumi, co pomoże również w powrocie gruzińskich uchodźców do Abchazji.

Były przywódca gruziński skomentował także niedawną aferę szpiegowską. Wyraził zadowolenie z powodu uwolnienia trzech fotoreporterów. Jednak dodał, że władze zdecydowały się na taki krok tylko ze względu na ogromną presję środowiska dziennikarskiego i społeczeństwa.

Przedstawiciele obecnego rządu, odnosząc się do wywiadu prezydenta Szewardnadze podkreślili, że nie są zainteresowani żadnymi wskazówkami od człowieka, którego polityka doprowadziła Gruzję do upadku ekonomicznego i politycznego.

***

28 lipca wiceminister spraw zagranicznych Gruzji Nino Kalanadze oświadczyła, że jedną z ofiar tragicznego masowego zabójstwa młodych ludzi na norweskiej wyspie Utoya dokonanego przez Andersa Breivika była Gruzinka Tamta Liparteliani. Kalanadze powiedziała, że śmierć tak młodej osoby (miała dwadzieścia trzy lata) w tak niewyobrażalnych okolicznościach jest ogromną tragedią dla całego kraju. Gruzinka pochodząca z Kutaisi, członkini ruchu Młodzi Socjaliści Gruzji, brała udział w letnim obozie młodzieżówki rządzącej w Norwegii Partii Pracy. Inna uczestniczka zgrupowania Natia Chkhetiani zdołała się uratować.

***

Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili zaapelował do przywódców europejskich o nieizolowanie Białorusi na arenie międzynarodowej, gdyż jest to najkrótsza droga do przejęcia pieczy nad tym krajem przez Federację Rosyjską. Gruziński przywódca wypowiedział te słowa w trakcie wizyty prezydenta Polski Bronisława Komorowskiego w Gruzji.

Saakaszwili dodał, że wszyscy zdają sobie sprawę z problemów na Białorusi. Jednak twierdzenie, że Rosja jest bardziej demokratycznym krajem niż Białoruś, jest absurdem. Przypomniał, że to Moskwa, nie Mińsk, okupuje część Gruzji. Stwierdził, że kontynuowanie polityki izolowania Białorusi przez Unię Europejską może skutkować utratą suwerenności przez ten kraj.

Wojciech Wojtasiewicz

Brak komentarzy


NEW 3-4/2012
Fotogalerie:
Komentowane:
Znajdź nas na:
Znajdź nas na Facebooku Znajdź nas na YouTube Znajdź nas w Salonie24
1%
Cytat:
Naprawdę w Polsce można być w polityce i niczym się nie interesować. Wszyscy znają się na Rosji, a prawie nikt tak naprawdę się nią nie interesuje, nie wie, co się z nią dzieje. Bo ona jest potrzebna jako pretekst, straszak, nic ponadto.
Wiesław Walendziak
„Krytyka Polityczna” 22/2010
Polecamy: