NEW |   Dwumiesięcznik społeczno-polityczny poświęcony Europie Wschodniej
en ru ua
O NAS | REDAKCJA | PRENUMERATA | GDZIE NAS KUPIĆ | REKLAMA | WYDAWCA | KONTAKT | RSS RSS

Nowi prezydenci Abchazji i Osetii Południowej

kategorie: Przeglądy
dodano: 2011-08-21 14:30:00 przez: Wojciech Wojtasiewicz

PRZEGLĄD GRUZIŃSKI

Anatolij Bibilow to prawdopodobny następca Eduarda Kokojty’ego na stanowisku prezydenta Osetii Południowej. Rosną szanse Siergieja Szamby na zwycięstwo w wyborach prezydenckich w Abchazji 26 sierpnia.

Parlament separatystycznej Osetii Południowej zdecydował, że 13 listopada odbędą się po zakończeniu drugiej i ostatniej kadencji obecnego przywódcy Eduarda Kokojty’ego wybory prezydenckie oraz referendum w sprawie uczynienia języka rosyjskiego, drugim obok osetyjskiego, oficjalnym językiem Osetii Południowej.

***

18 sierpnia rosyjska gazeta „Kommiersant” podała, że zatwierdzonym przez Kreml kandydatem na najwyższy urząd w Osetii Południowej będzie dotychczasowy minister do spraw sytuacji nadzwyczajnych Anatolij Bibilow. Ten czterdziestojednoletni urodzony w Cchinwali polityk był w latach 1994-1996 dowódcą specjalnej grupy zadaniowej w Osetii Południowej, następnie przez dwa lata dyrektorem firmy w Kijowie, a następnie zaczął służbę w tak zwanych rosyjskich siłach pokojowych w Osetii Południowej. Przed wojną gruzińsko-rosyjską z 2008 roku pełnił funkcję zastępcy dowódcy północnoosetyjskiego batalionu pokojowego w strefie konfliktu. W listopadzie został powołany na stanowisko ministra do spraw sytuacji nadzwyczajnych Osetii Południowej. Funkcję tę pełni do dziś.

Wybór nowego lidera separatystycznego gruzińskiego regionu miał zostać przeprowadzony przez specjalną grupę, w której skład weszli przedstawiciele administracji prezydenta, premiera, Federalnej Służby Bezpieczeństwa, Służby Wywiadu Zagranicznego, Ministerstwa Obrony, Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz Ministerstwa Rozwoju Regionalnego Federacji Rosyjskiej. Oprócz Anatolija Biblowa rozważać miano także kandydatury zastępcy przewodniczącego parlamentu Osetii Południowej i lidera rządzącej partii Jedność Zuraba Kokojewa i ambasadora Osetii Południowej w Moskwie Dmitrija Medojewa.

Gazeta poinformowała także, że obecny prezydent Eduard Kokojty zabiegał w Moskwie o możliwość pozostania na urzędzie na trzecią kadencję, jednak w maju 2009 roku szef administracji prezydenta Rosji Siergiej Naryszkin miał się sprzeciwić tej koncepcji. Od tamtej pory Kokojty zaczął forsować najbliższych współpracowników na swoich ewentualnych sukcesorów. Jednak i ten plan zakończył się niepowodzeniem. Powodem sprzeciwu Kremla wobec pozostania u władzy Kokojty’ego lub któregoś z jego zaufanych ludzi są nadużycia finansowe przy rozdysponowywaniu środków przeznaczanych dla Osetii Południowej przez Rosję.

Według informacji, jakie zdobył „Kommiersant”, Eduard Kokojty nie zostanie porzucony przez Kreml. Po zakończeniu drugiej prezydenckiej kadencji zaproponowane zostanie mu wysokie stanowisko w jednym z rosyjskich regionów, jednak nie na Kaukazie Północnym, tak aby nie mógł zakulisowo wpływać na nowe władze w Cchinwali.

***

19 sierpnia w Moskwie doszło do spotkania prezydenta separatystycznej Osetii Południowej Eduarda Kokojty’ego z szefem administracji prezydenta Federacji Rosyjskiej Siergiejem Naryszkinem. Tematem rozmowy były stosunki bilateralne pomiędzy Moskwą a Cchinwali, współpraca ekonomiczna i sytuacja polityczna w Osetii Południowej przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi zaplanowanymi na listopad bieżącego roku.

Naryszkin, komentując ostatnie doniesienia prasowe na temat kandydata na urząd prezydenta Osetii Południowej, powiedział, że do narodu osetyjskiego należeć będzie decyzja o wyborze przywódcy, a Rosja będzie współpracowała z każdą osobą wskazaną w wyborach przez społeczeństwo.

***

Za niespełna tydzień 26 sierpnia odbędą się przyspieszone wybory prezydenckie w Abchazji w związku ze śmiercią prezydenta Siergieja Bagapsza. Ostatecznie w wyborach wystartuje trzech kandydatów: Aleksander Ankwab, Siergiej Szamba i Raul Chadżimba.

Na finiszu kampanii w zdecydowany sposób zaatakowano Aleksandra Ankwaba – premiera w latach 2005-2010, następnie wiceprezydenta i obecnie pełniącego obowiązki prezydenta Abchazji, pomimo że 27 lipca kandydaci podpisali oświadczenie, iż nie będą posługiwali się czarnym PR-em. Aleksander Ankwab został oskarżony o zdradę.

Były gruziński minister spraw wewnętrznych z okresu wojny z separatystyczną Osetią Południową i Abchazją z początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku Tengiz Kitowani w wywiadzie dla „Moskowskiej Prawdy” stwierdził, że Aleksander Ankwab współpracował z gruzińskimi służbami specjalnymi w czasie konfliktu. Ankwab pełnił wtedy funkcję ministra spraw wewnętrznych Abchazji. Wideo z wywiadem Kitowaniego zostało pokazane przed budynkiem filharmonii w Suchumi. Pokaz zgromadził kilkaset osób, które otrzymały także materiały propagandowe potwierdzające oskarżenia pod adresem Ankwaba. Zarzuty te mogą podważyć jego pozycję i zwiększyć szanse wyborcze Siergieja Szamby.

Reakcja Aleksandra Ankwaba była natychmiastowa: oskarżył swojego konkurenta Siergieja Szambę o zorganizowanie prowokacji i przekupienie Tengiza Kitowaniego. W podobnym tonie wypowiedział się były gruziński minister obrony z czasów wojny z Abchazją Gia Karkaraszwili, który nazwał sprawę całkowitym absurdem. Natomiast ekspert zajmujący się Kaukazem Mamuka Areszidze uważa, że wywiad Kitowaniego jest charakterystycznym przykładem czarnego PR-u.

Wydaje się, że ta polityczna akcja nie wydarzyłaby się bez przyzwolenia Moskwy. Jest zatem niemal pewne, że Kreml chciałby, aby nowym prezydentem został Siergiej Szamba. Oficjalnie rosyjski ambasador w Suchumi Semion Grigorjew zapewnia, że Rosja jest zainteresowana demokratycznymi wyborami w Abchazji, które powinny odbyć się w spokojnej atmosferze. Dodał, że Moskwa nie wspiera żadnego z trzech kandydatów, a będzie współpracowała z nowym prezydentem, ktokolwiek by nim został, natomiast ostateczna decyzja w tej sprawie należeć będzie do Abchazów.

Wojciech Wojtasiewicz

Brak komentarzy