PRZEGLĄD BIAŁORUSKIŁukaszenka proponuje okrągły stół. Z jednej strony umarza kolejne śledztwa przeciw „dekabrystom”, z drugiej – planuje wspólne manewry wojskowe z Kremlem. Czy Zachód zgodzi się na rozmowy przy minimalnych ustępstwach?
29 sierpnia prezydent Aleksander Łukaszenka zaproponował posiedzenie okrągłego stołu zarówno opozycjonistom, jak i przedstawicielom Unii Europejskiej i Rosji.
– Wszyscy rozsądni i miłujący swój kraj ludzie, niezależnie od obozu politycznego, do jakiego należą, niech usiądą przy stole (okrągłym czy kwadratowym) i popatrzą sobie w oczy – powiedział na spotkaniu z prasą.
Opozycjoniści nie wykluczają przyłączenia się do dialogu, patrzą jednak sceptycznie na zaproszenie Łukaszenki. Lider ruchu społecznego Mów Prawdę Uładzimir Niaklajeu twierdzi, że do rozmowy przy jednym stole może dojść tylko w przypadku wypuszczenia więźniów politycznych. Takiego zdania jest również szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.
Przewodniczący ruchu O Wolność Aleksander Milinkiewicz wyraził obawę, że tylko wybrani opozycjoniści będą dopuszczeni do rozmów.
– [Prawo do negocjacji – przyp. autorka] powinno obejmować przedstawicieli środowisk politycznych i społecznych, obywatelskich i dziennikarskich, a także ekspertów – powiedział Milinkiewicz.
Dodał również, że taki manewr ma udobruchać Unię Europejską, bez której pomocy nie zostaną przeprowadzone potrzebne reformy gospodarcze.
30 sierpnia przedstawiciele opozycji zebrali się w siedzibie Zjednoczonej Partii Obywatelskiej (UCP) na wspólnym posiedzeniu. Pojawili się członkowie Białoruskiego Narodowego Frontu, partii lewicowych, ruchu Tylko Pokój, O Wolność, Mów Prawdę oraz partii konserwatywno-chrześcijańskiej. Przewodniczący Zjednoczonej Partii Obywatelskiej Anatol Labiedźka wyjaśnił, że opozycja musi przygotować się na trzy możliwe scenariusze:
– Pierwszy, realizowany do tej pory, czyli próba dialogu masowego, kiedy nie jest jasne, kiedy i z kim jest prowadzony oraz jakie kwestie są poruszane. Drugi to próba ożywienia organu doradczego administracji prezydenckiej. Trzeci – prawdziwe negocjacje, podobne do tych, które odbyły się w późnych latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia za pośrednictwem Hansa Georga Wiecka – byłego szefa grupy doradczo-obserwacyjnej w Mińsku – powiedział polityk.
***
Białoruska prokuratura oddaliła zarzuty wobec redaktorki Karty 97 Natalii Radziny dotyczących prowokowania zamieszek podczas wieczoru wyborczego 19 grudnia ubiegłego roku. Postępowanie karne zostało anulowane z powodu braku
corpus delicti. Radzina pozostaje sceptyczna wobec decyzji prokuratury. Twierdzi, że oddalenie zarzutów o zamieszkach nie oznacza braku postępowania karnego w sprawie o udział w organizowaniu grupy naruszającej porządek publiczny. Podobny schemat zastosowano w postępowaniu wobec innych „dekabrystów” pozostających nadal w więzieniach. Po wydarzeniach grudniowych Radzina przez miesiąc przebywała w więzieniu KGB. W lipcu dostała azyl na Litwie.
Natomiast sytuacja pozostałych więźniów, którzy nie otrzymali prawa łaski, jest tragiczna. Żmicier Daszkiewicz po raz ósmy został przeniesiony do ciasnej i zimnej izolatki, gdzie pozostanie przez miesiąc. Powiedział, że nigdy nie poprosi prezydenta o ułaskawienie. Żmicier Bandarenka, mimo poważnej kontuzji kręgosłupa, zostanie przeniesiony do kolonii karnej na roboty bez możliwości odbycia niezbędnej, zdaniem lekarzy, co najmniej półrocznej rehabilitacji.
***
Podczas manifestacji „Stop-benzin” został zatrzymany syn Alesia Bialackiego Adam. 22 sierpnia mińscy kierowcy ponownie zaprotestowali przeciwko szóstej już w tym roku podwyżce benzyny. Adam Bialacki został ukarany grzywną w wysokości 350 tysięcy rubli za drobne chuligaństwo. Tego samego dnia sześć osób demonstrowało w Mińsku przeciwko zatrzymaniu ojca Adama. Protest polegający na rozdawaniu ulotek trwał zaledwie dziesięć minut. Wszystkich aresztowano.
Żona Bialackiego 23 sierpnia spotkała się w sprawie męża z polskimi posłami. Szef komisji spraw zagranicznych polskiego Sejmu Andrzej Halicki zapewnił ją o zwiększeniu aktów solidarności i pomocy prawnej wobec białoruskich opozycjonistów. Obrońcę praw człowieka z organizacji Wiosna Alesia Bialackiego zatrzymano 5 sierpnia z powodu nieopatrznego wydania władzom białoruskim przez polską i litewską prokuraturę dokumentów dotyczących aresztowanego. 29 sierpnia białoruski urząd dochodzenia finansowego odrzucił petycję o uwolnienie działacza, pod którą podpisało się blisko 600 osób, w tym czołowych zachodnich polityków. Bialackiemu grozi do siedmiu lat więzienia.
***
Stosunki białorusko-rosyjskie „nie odpowiadają statusowi strategicznego partnerstwa”, powiadomił rzecznik prasowy białoruskiego prezydenta po spotkaniu w Soczi. 22 sierpnia Aleksander Łukaszenka spotkał się z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem w rosyjskiej rezydencji nad Morzem Czarnym. Spotkanie miało na celu zacieśnić dwustronne stosunki między państwami, między innymi w ramach jednolitego obszaru gospodarczego, który mają stworzyć z Kazachstanem od 2012 roku. Omówiono również warunki budowy elektrowni atomowej na terytorium Białorusi: umowy i kredyty, które mają być przyznane stronie białoruskiej we wrześniu tego roku, o czym zapewnił prezes Rosatomu Siergiej Kirijenko. Dyskutowano również skuteczność Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym: sugerowano przeznaczenie środków na nowe wyposażenie do kolektywnych sił szybkiego reagowania, rozważono warunki funkcjonowania obcych baz wojskowych na terytorium państw Układu. Szeroko zostały omówione stosunki obu krajów z Ukrainą i z państwami Bliskiego Wschodu.
Spotkanie w Soczi okazało się pomyślne dla „błękitnookiej”. 24 sierpnia premier Władimir Putin polecił Ministerstwu Energetyki i zarządowi Gazpromu, by ustaliły preferencyjne ceny gazu dla Białorusi w 2012 roku. Pokłosiem wspólnych rozmów są również ustalenia odnośnie do przeprowadzenia białorusko-rosyjskich manewrów wojskowych pod nazwą „Tarcza Związku 2011”, które odbędą się między 16 a 22 września w pobliżu granic państw NATO. Zawiadomił o tym szef rosyjskich sił zbrojnych Nikołaj Makarow. Ćwiczenia zostaną przeprowadzone w ramach projektu usprawnienia Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym.
***
Łukaszenka skończył pięćdziesiąt siedem lat. Data urodzin nie jest do końca jasna: w ubiegłym roku na oficjalnej stronie prezydenta ogłoszono zmianę dnia urodzin z 30 na 31 sierpnia. Wynika to z tego, że Łukaszenka urodził się w nocy z 30 na 31 sierpnia, a jego młodszy syn Nikołaj urodził się 31 sierpnia.
Niepodległa Białoruś 25 sierpnia obchodziła swoje dwudzieste urodziny. Jednak nie było ani oficjalnych uroczystości, ani doniesień w rządowej prasie. Opozycjoniści uczcili rocznicę, składając kwiaty na grobie jednego z najwybitniejszych współczesnych białoruskich pisarzy – nominowanego do Literackiej Nagrody Nobla – Wasyla Bykaua, który zmarł w 2003 roku. W Kijowie odbył się niewielki – skupiający blisko siedemdziesiąt osób – wiec pod pomnikiem Tarasa Szewczenki na cześć dwudziestolecia białoruskiej niepodległości. W demonstracji uczestniczyli między innymi działacze ukraińskich partii (Nasza Ukraina czy Kongres Ukraińskich Nacjonalistów) i białoruscy aktywiści z ruchu O Wolność oraz Młodego Frontu (ruch Alesia Michalewicza zarejestrowany w Czechach).
Karolina Słowik
Brak komentarzy