NEW |   Dwumiesięcznik społeczno-polityczny poświęcony Europie Wschodniej
en ru ua
O NAS | REDAKCJA | PRENUMERATA | GDZIE NAS KUPIĆ | REKLAMA | WYDAWCA | KONTAKT | RSS RSS

Negocjacje z Chińczykami, nie z opozycją

kategorie: Przeglądy
dodano: 2011-09-15 10:30:00 przez: Karolina Słowik

PRZEGLĄD BIAŁORUSKI

Okrągły stół nie był jednak adresowany do opozycjonistów. Mimo to antyreżimowi politycy mają nadzieję na dialog z władzą. Chińskie juany mają być „planem B”, gdyby wypuszczenie mniejszej liczby „dekabrystów” nieskutecznie zamydliło oczy Unii Europejskiej.

– Z nikim z nich [opozycjonistów – przyp. autorki] nie zamierzam negocjować – 9 września Aleksander Łukaszenka potwierdził w rozmowie z dziennikarzami przypuszczenia proreżimowych mediów białoruskich. Białoruska telewizja BT zinterpretowała zaproszenie Łukaszenki do okrągłego stołu jako nieadresowane do „piątej kolumny” (jak nazywa opozycję białoruski prezydent). Określiła opozycjonistów jako rozbitych i niezdolnych do dialogu, a mimo to stawiających ultimatum w postaci uwolnienia więźniów.

Prezydent pośrednio odpowiedział jednak na żądania opozycji. Agencja Reutersa powiadomiła, że Łukaszenka 26 sierpnia na nieoficjalnym spotkaniu z bułgarskim ministrem spraw zagranicznych Nikołajem Mładenowem zobowiązał się do uwolnienia wszystkich „dekabrystów” do początku października. Miałoby to umożliwić pomoc finansową dla Białorusi z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Kwestia była omawiana 1-2 września w Sopocie przez ministrów spraw zagranicznych państw członkowskich Unii Europejskiej. Szefowa unijnej dyplomacji Cathrine Ashton uznała, że warunkiem rozmów o kredycie jest uwolnienie wszystkich więźniów politycznych.

– Wiecie, do czego oni – ekonomiści i finansiści – doszli? Wymagają od nas uwolnienia więźniów politycznych. Co to ma wspólnego z MFW? – zareagował początkowo na żądania państw unijnych Łukaszenka. – Plan [gospodarczy – przyp. autorki] opracowaliśmy sami, nie przy pomocy MFW – dodał.

2 września Łukaszenka uwolnił czterech więźniów: Andreja Pratasenia ze Zjednoczonej Partii Obywatelskiej, Alesia Kirkiewicza i Aleha Hniedczyka z Młodego Frontu oraz Źmiciera Daronina. Do tej pory ułaskawiono już trzynastu więźniów, którzy podpisali specjalną prośbę. Jak podaje „Nasza Niwa”, w areszcie nadal pozostaje dwudziestu czterech – odmawiają oni podpisania wniosku o łaskę prezydenta. Są wśród nich: Aleś Bialacki (przebywający już miesiąc w więzieniu), Andrej Sannikau i Źmicier Bandarenka.

***

Kolejny cichy protest został zaplanowany na 21 września. Administratorzy Rewolucji przez Sieć Społecznościową – mimo przesłuchiwań, aresztowań, tortur przez białoruskie KGB – zdecydowali się na powrót do agitacji przeciw polityce państwowej wcześniej, niż zakładali. Wiaczasłau Dzianau zapowiedział, że tym razem ludzie nie będą gromadzić się na placach, ale zapełnią główne prospekty i ulice, bo na chodnikach i jezdniach trudniej jest kogoś aresztować. W czerwcu, lipcu i przez połowę sierpnia spotykano się w każdą środę na placach centralnych białoruskich miast. By uniknąć aresztowań, 12 sierpnia zawieszono protesty.

5 września, w dniu ogłoszenia daty kolejnego spotkania protestujących, założyciel grupy „My dla Wielkiej Białorusi” na Vkontakte.ru Siarhiej Paulukiewicz opublikował wideo ze swoim zeznaniem o aresztowaniu, bezprawnym podsłuchiwaniu, torturach i zmuszaniu go do udostępnienia KGB-istom moderacji grup skupiającej protestujących. Nie jest to odosobniony przypadek. Funkcjonariusze KGB stali się aktywni w internecie. Karzą użytkowników portalu Vkontakte.ru za udostępnianie treści związanych z milczącymi protestami.

Narodny Shod, czyli Zjazd Narodowy, organizowane przez opozycjonistów (między innymi przez Stanisława Szuszkiewicza, Wincuka Wiaczorkę oraz działaczy ruchu Mów Prawdę, Europejska Białoruś, Ruch Białoruski i Sprawiedliwy Świat) zostało zaplanowane na 8 października.
– Jest to pierwszy krok do otwartego dialogu z władzami – powiedział jeden z inicjatorów Hienadź Fiadynicz na konferencji prasowej w Mińsku. – Jesteśmy gotowi do przeprowadzenia agitacji zgodnie z prawem – dodał.
Organizatorzy wygłaszali wcześniej agresywne hasła, na przykład: „Oddać ludziom to, co im ukradziono”. Teraz daje się wyczuć zmianę retoryki na nastawioną bardziej pokojowo wobec władz, wręcz nakłaniającą do porozumienia.
– Przed negocjacjami z Rosją, Europą, rząd powinien przeprowadzić je z narodem – powiedział współprzewodniczący komitetu organizacyjnego Zgromadzenia Narodowego Wiktar Iwaszkiewicz (w młodości związany z ruchem Tałaka, później z Białoruskim Frontem Narodowym).

Odpowiedzią władz na Zjazd Narodowy będzie zorganizowanie w tym samym czasie zjazdu sił patriotycznych. Białoruski rząd rozesłał zaproszenie do partii i organizacji pozarządowych, w którym zapowiedział udział znanych i wpływowych postaci w dziedzinie nauki, kultury, dowódców wojskowych, osób publicznych i polityków. Przedsięwzięcie nie cieszy się na razie dużą popularnością.

***

Przewodniczący Stałego Komitetu Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych Wu Bangguo odwiedzi Białoruś w dniach 17-20 września. Zajmuje on drugie miejsce w hierarchii wyższych urzędników Chińskiej Republiki Ludowej. Jak donoszą niezależne media białoruskie, data wizyty nie jest przypadkowa. Na połowę września prezydent Łukaszenka zapowiedział początek wyjścia z kryzysu walutowego. Białoruscy eksperci spekulują, że prezydent liczy na pomoc finansową z Chin w wysokości pięciu miliardów dolarów.

Mińsk przychylnie zapatruje się również na chińskie inwestycje na Białorusi. Białoruski wicepremier Anatol Tozik przed wizytą Wu Bangguo spotkał się z chińską kompanią inżynieryjną SAMS, by omówić kwestie sporne dotyczące budowy chińsko-białoruskiego parku przemysłowego w Mińsku. Spotkał się również z inwestorami mającymi wybudować zakłady sodowe i petrochemiczne na Białorusi.

Nie są to pierwsze białorusko-chińskie projekty. 14 czerwca chiński Export-Import Bank i rząd białoruski podpisały umowy dotyczące odbudowania celulozowni, linii wysokiego napięcia oraz linii kolejowej na Białorusi.

***

Pożegnanie białoruskich hokeistów, którzy zginęli 7 września w katastrofie samolotu Jak-42 wraz z całą drużyną hokejową Lokomotiv w rosyjskim Jarosławiu, odbyło się w miniony weekend w Mińsku. Rusłan Salej, okrzyknięty najlepszym białoruskim hokeistą w historii, został pochowany 11 września. Na uroczystości pogrzebowe w foyer krytego lodowiska w parku Gorkiego przyszło około dziesięciu tysięcy osób, w tym zawodnicy drużyny Dynamo Mińsk i minister sportu Aleh Kaczan.

12 września na cmentarzu Kalwaryjskim zostali pochowani: hokeista Siarhiej Ostapczuk i trener Mikołaj Krywanos – mieszkańcy Białorusi, którzy otrzymali rosyjskie obywatelstwo.

Karolina Słowik

Brak komentarzy