NEW |   Dwumiesięcznik społeczno-polityczny poświęcony Europie Wschodniej
en ru ua
O NAS | REDAKCJA | PRENUMERATA | GDZIE NAS KUPIĆ | REKLAMA | WYDAWCA | KONTAKT | RSS RSS

Gruzja liderem Partnerstwa Wschodniego

kategorie: Przeglądy
dodano: 2011-10-04 16:30:00 przez: Wojciech Wojtasiewicz

PRZEGLĄD GRUZIŃSKI

Micheil Saakaszwili uczestniczył w Warszawie w drugim szczycie Partnerstwa Wschodniego. Minister spraw zagranicznych Grigol Waszadze rozmawiał w Nowym Jorku z amerykańską sekretarz stanu Hillary Clinton. Natomiast Aleksander Ankwab zainaugurował swoją prezydenturę i wyznaczył Leonida Lakerbaję na stanowisko premiera Abchazji.

W dniach 29-30 września w Warszawie w ramach polskiej prezydencji w Unii Europejskiej odbył się drugi szczyt Partnerstwa Wschodniego. Inicjatywa ta zaproponowana przez Polskę i Szwecję jest częścią unijnej Europejskiej Polityki Sąsiedztwa skierowaną do sześciu byłych republik radzieckich, w tym do Gruzji.

W deklaracji końcowej szczytu zapisano, że Gruzja będzie mogła rozpocząć negocjacje z Unią Europejską w sprawie umowy o strefie pogłębionego i kompleksowego wolnego handlu do końca tego roku, jeśli wypełni szereg kluczowych rekomendacji Brukseli. Ponadto podkreślono, że Gruzja dokonała zdecydowanego postępu w kwestii negocjacji umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską.

Prezydent Micheil Saakaszwili zwrócił uwagę na dwie istotne dla Gruzji kwestie związane ze szczytem Partnerstwa Wschodniego. Pierwszą z nich było potwierdzenie gruzińskich aspiracji do członkostwa w Unii przez szereg europejskich krajów. Drugą natomiast stwierdzenie faktu, że Gruzja jest najbardziej zaangażowanym spośród krajów partnerskich uczestnikiem unijnej inicjatywy Partnerstwa Wschodniego. Podkreślił, że ten stan rzeczy jest efektem reform wprowadzanych w Gruzji przez jego ekipę rządzącą od czasu przejęcia władzy w wyniku rewolucji róż w 2003 roku. Saakaszwili powiedział, że członkostwo Gruzji w Unii Europejskiej pozostaje priorytetem jego polityki zagranicznej.

Ponadto gruziński prezydent odniósł się do nieobecności na szczycie białoruskiego ministra spraw zagranicznych Siarhieja Martynau. Mińsk zdecydował się oddelegować na spotkanie jedynie swojego ambasadora w Warszawie. Saakaszwili stwierdził, że bardzo źle się stało, iż strona białoruska zrezygnowała z uczestnictwa w szczycie. Zaapelował także do krajów europejskich o niezaprzestanie wpływania na procesy toczące się na Białorusi, gdyż może to doprowadzić do przejęcia kontroli nad tym krajem przez Federację Rosyjską.

***

26 września w związku z posiedzeniem Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku doszło do spotkania amerykańskiej sekretarz stanu Hillary Clinton z gruzińskim ministrem spraw zagranicznych Grigolem Waszadze i sekretarzem gruzińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Gigą Bokerią.

Rozmowy dotyczyły gruzińsko-rosyjskich negocjacji z toczonych w Szwajcarii w sprawie zgody Tbilisi na członkostwo Moskwy w Światowej Organizacji Handlu, zwiększenia militarnego zaangażowania Gruzji (dodatkowe 950 żołnierzy) w misji w Afganistanie w ramach Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa w przyszłym roku oraz zapewnienia demokratycznego charakteru zbliżających się wyborów parlamentarnych (2012 rok) oraz prezydenckich (2013 rok) w Gruzji.

***

26 września odbyła się inauguracja prezydentury Aleksandra Ankwaba – nowego przywódcy separatystycznej Abchazji. Ankwab został wybrany w pierwszej turze wyborów prezydenckich 26 sierpnia po śmierci swojego poprzednika Siergieja Bagapsza.

Uroczystość miała niezwykle skromny charakter. Jedynym zagranicznym gościem biorącym udział w inauguracji była Walentina Matwijenko – przewodnicząca Rady Federacji Rosyjskiej, izby wyższej parlamentu Rosji. Wenezuela, Nikaragua, Nauru, które również uznały niepodległość Abchazji, nie wysłały żadnego przedstawiciela.

Znaczące jest, że strona rosyjska była reprezentowana na tak niskim szczeblu. Abstrahując od tego, że w uroczystości nie uczestniczył ani prezydent Dmitrij Miedwiediew, ani premier Władimir Putin, wśród gości nie pojawił się również gubernator Kraju Krasnodarskiego (część Federacji Rosyjskiej) Aleksandr Tkaczow i bracia Siergiej oraz Władimir Kolesnikow, Władimir Żyrynowski – lider populistycznej Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji – ani Konstantin Zatulin – przewodniczący rosyjskiej Dumy Państwowej, izby niższej rosyjskiego parlamentu – którzy są głównymi adwokatami abchaskich interesów na Kremlu. Fakt ten tłumaczyć należy chęcią sprawdzenia przez Moskwę faktycznych intencji nowego lidera Abchazji i kierunku jego polityki (między innymi podporządkowanie Suchumi Moskwie, zgoda na sprzedaż abchaskiej ziemi Rosjanom).

Aleksander Ankwab w swoim przemówieniu inauguracyjnym przedstawił priorytety abchaskiej polityki zagranicznej. Najważniejszym z nich ma być dynamiczny rozwój strategicznego partnerstwa z Federacją Rosyjską. Także Abchazja zamierza kontynuować zabiegi dyplomatyczne w celu uznania jej niepodległości przez społeczność międzynarodową. Jednak w głównej mierze nowy lider republiki skupił się na kwestiach wewnętrznych. Wymienił następujące priorytety swojej prezydentury: walka z przestępczością i handlem narkotykami, reforma wymiaru sprawiedliwości, poprawa sytuacji w sektorze edukacji i służby zdrowia oraz poprawa efektywności funkcjonowania administracji państwowej. Podkreślił także, że władza wykonawcza powinna ściślej współpracować z parlamentem.

Dzień później 27 września prezydent Aleksander Ankwab nominował na stanowisko premiera Leonida Lakerbaję, który zastąpi dotychczasowego szefa rządu Siergieja Szambę. Lakerbaja jest obecny na abchaskiej scenie politycznej od wielu lat. W latach 1992-1995 i ponownie od 2005 roku pełnił funkcję wicepremiera, a w międzyczasie ministra spraw zagranicznych oraz był deputowanym.

***

Cztery grupy religijne (muzułmanie, katolicy rzymscy, asyryjczycy, jazydzi) dokonały rejestracji jako osoby prawne na mocy nowego prawa uchwalonego przy sprzeciwie autokefalicznego Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego w lipcu tego roku. W dniach 9-10 lipca odbyły się antyrządowe protesty w Tbilisi, w których uczestniczyło kilka tysięcy Gruzinów. Zostały zorganizowane przez gruziński Kościół prawosławny, który obawiał się, że dzięki nowemu prawu pozycja Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego ulegnie wzmocnieniu. Do kościoła tego przynależy mniejszość ormiańska (około 6 procent całej ludności Gruzji). Obydwie konfesje toczą od dawna spór o prawo własności do kilku budynków sakralnych na terenie Armenii i Gruzji.

Jak na razie obawy cerkwi gruzińskiej nie znalazły potwierdzenia w rzeczywistości, gdyż kościół ormiański w Gruzji nie skorzystał z nowych przepisów prawa.

Wojciech Wojtasiewicz

Brak komentarzy