PRZEGLĄD GRUZIŃSKINajbogatszy Gruzin Bidzina Iwaniszwili chce przejąć władzę w kraju: przedstawił swoje plany, skrytykował prezydenta Micheila Saakaszwilego i wskazał partie opozycyjne, z którymi chciałby współpracować. Abchaski lider Aleksander Ankwab wyznaczył nowych ministrów, a rozmowy między Tbilisi a Moskwą w sprawie członkostwa Rosji w WTO zakończyły się fiaskiem.
Zapowiedź najbogatszego Gruzina Bidziny Iwaniszwilego o zaangażowaniu w życie polityczne kraju wywołała niemałe poruszenie na gruzińskiej scenie politycznej. Biznesmen, którego majątek szacowany jest na 5,5 miliarda dolarów, co stanowi połowę rocznego budżetu Gruzji, wydał 12 października kolejne pisemne oświadczenie, w którym klaruje swoje cele polityczne.
Iwaniszwili tłumaczy, że jego dotychczasowa aktywność związana z dobroczynnością i sponsorowaniem różnych inicjatyw w Gruzji stała się niewystarczająca. Twierdzi, że do podjęcia działalności politycznej skłoniło go poczucie utraty własnej ojczyzny. Iwaniszwili uważa, że Gruzja znalazła się na skraju przepaści za sprawą zmęczonego rządzeniem prezydenta Micheila Saakaszwilego, o którego rezygnację z najwyższego stanowiska w państwie zaapelował.
Co ciekawe, Iwaniszwili, krytykując obecnego prezydenta i partię rządzącą, pochlebnie wyraził się o ministrze spraw wewnętrznych Wano Merabiszwilim, którego uznał za dobrego menadżera, świetnego organizatora, osobę o wysokich kwalifikacjach. Gruziński biznesmen wskazał także ugrupowania opozycyjne, z którymi wyklucza przyszłą współpracę i które uznaje za marionetki w rękach władzy. Są nimi: Ruch Chrześcijańsko-Demokratyczny Giorgiego Targamadze, Partia Pracy Szalwy Natelaszwilego, Nowa Prawica Dawida Gamkrelidze oraz Partia Narodowo-Demokratyczna, Partia Gruzji (choć pozytywnie wyraził się o jej liderze Sozarze Subarim – byłym rzeczniku praw obywatelskich Gruzji) i kilka pomniejszych sił politycznych. Iwaniszwili przychylnie wypowiedział się za to o Naszej Gruzji-Wolnych Demokratach oraz Partii Republikańskiej. Z ich liderami – Iraklim Alasanią i Dawidem Usupaszwilim spotkał się w zeszłym tygodniu w celu przeprowadzenia politycznych konsultacji.
Na reakcję rządzącego Zjednoczonego Ruchu Narodowego nie trzeba było długo czekać. Wpisuje się ona w stosowaną od dawna przez ekipę prezydenta Micheila Saakaszwilego koncepcję oskarżania wszystkich konkurentów politycznych o współpracę z Moskwą w celu destabilizacji kraju. Deputowani ugrupowania rządzącego stwierdzili, że biznesmen jest politycznym asystentem Władimira Putina, którego zadaniem będzie wykupienie za duże pieniądze przyszłości Gruzji. Jednak polityczne plany Iwaniszwilego mogą zostać pokrzyżowane przez oświadczenie Agencji Rejestru Cywilnego o tym, że biznesmen nie ma gruzińskiego obywatelstwa, które należy posiadać co najmniej dwa lata przed ubieganiem się o państwowe stanowiska. Iwaniszwili otrzymał w 2004 roku obywatelstwo gruzińskie, jednak w późniejszym okresie przyjął także narodowość francuską, co w myśl gruzińskiego prawa oznaczało automatyczne anulowanie obywatelstwa przyznanego przez Tbilisi. 11 października prezydent Gruzji wydał decyzję pozbawiającą Iwaniszwilego gruzińskiego obywatelstwa. Biznesmen zaapelował do sądu o jej anulowanie i oskarżył Saakaszwilego o złamanie konstytucji oraz próbę wyeliminowania go z życia politycznego kraju.
Trudno ocenić polityczne szanse Bidziny Iwaniszwilego. Nie wiadomo, kto z osób publicznych stoi za jego projektem, która z dotychczasowych partii opozycyjnych zechce się do niego przyłączyć czy jaką wizję polityczną rozwoju kraju proponuje. Jedno jest pewne: Iwaniszwili spowodował spore poruszenie na gruzińskiej scenie politycznej. Dotychczasowa konstrukcja polegająca na istnieniu słabej, podzielonej i miałkiej opozycji oraz dominującej rządzącej partii Zjednoczonego Ruchu Narodowego może zostać naruszona.
***
11 października nowy prezydent Abchazji Aleksander Ankwab mianował Wiaczesława Chirikbę ministrem spraw zagranicznych. Chirikba do tej pory pełni funkcję doradcy do spraw zagranicznych byłego prezydenta Abchazji Siergieja Bagapsza oraz był abchaskim negocjatorem w tak zwanych rozmowach genewskich po zakończeniu wojny z sierpnia 2008 roku pomiędzy Gruzją i Rosją prowadzonych przez te państwa z udziałem przedstawicieli Abchazji i Osetii Południowej.
Ponadto Ankwab powołał ponownie Meraba Kiszmairę na stanowisko ministra obrony, a Raufa Tsimtsbę na ministra odpowiedzialnego za system podatkowy. Nominacje te kończą ustanawianie nowej struktury władzy w Abchazji po wcześniejszych wyborach prezydenckich 26 sierpnia. Najważniejszym współpracownikiem nowego przywódcy Abchazji będzie powołany 27 września premier Leonid Lakerbaja.
***
10 października zakończyła się kompletnym fiaskiem kolejna runda rozmów genewskich pomiędzy Moskwą a Tbilisi dotyczących zgody Gruzji na członkostwo Federacji Rosyjskiej w Światowej Organizacji Handlu. O braku pozytywnych rezultatów poinformował wiceminister spraw zagranicznych Gruzji Nikoloz Waszakidze, twierdząc, że Rosjanie nie chcieli zgodzić się na warunki strony gruzińskiej. Gruzini domagają się zainstalowania punktów kontrolnych pod międzynarodowymi auspicjami na granicy gruzińsko-rosyjskiej na terytorium Abchazji i Osetii Południowej, które nadzorowałyby przepływ towarów oraz otrzymywania informacji od strony rosyjskiej, abchaskiej i osetyjskiej w tej sprawie.
Rosjanie argumentują, że gruzińskie żądania nijak się mają do kwestii członkostwa Moskwy w Światowej Organizacji Handlu. Kolejna runda rozmów w Genewie została zaplanowana na 20 października.
***
Przy okazji zeszłotygodniowej wizyty w Gruzji prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego tamtejszy minister finansów Dimitri Gwindadze oraz ambasador Francji w Tbilisi Eric Fournier podpisali protokół finansowy w związku z umową dotyczącą zainwestowania francuskiego kapitału w rozbudowę resortu narciarskiego w miejscowości Mestia położonej w północno-zachodniej Gruzji w regionie Megrelia i Górna Swanetia. Inwestycja opiewać będzie na kwotę 700 tysięcy euro oraz dodatkowo Paryż udzieli Tbilisi długoterminowej pożyczki w wysokości 18 milionów euro.
Gwindadze jest przekonany, że inwestycja ta spowoduje przekształcenie Mestii w ważny region europejskiej turystyki narciarskiej. Nowy wyciąg ma przebiegać na wysokości 1500 metrów nad poziomem morza między szczytami Kaukazu osiągającymi do 5 tysięcy metrów. Trasa zjazdowa dla profesjonalistów ma rozciągać się na długości 2600 metrów, niebieska trasa dla mniej doświadczonych narciarzy na długości 2670 metrów, a odcinek dla amatorów ma wynieść 300 metrów. Pierwszy wyciąg narciarski został otwarty w Mestii w styczniu bieżącego roku. Wraz z rozbudową infrastruktury narciarskiej inwestycje idą również w kierunku powiększenia bazy noclegowej. Obecnie hotele w Swanetii mogą przyjąć od 400 do 450 osób, a 250-300 turystów może skorzystać z noclegów w prywatnych kwaterach.
Inwestycje w Swanetii wpisują się w ogólny rozwój sektora turystycznego, który ma stać się jednym z filarów dobrobytu Gruzji w myśl założeń prezydenta Micheila Saakaszwilego i jego rządu.
Wojciech Wojtasiewicz
Brak komentarzy