NEW |   Dwumiesięcznik społeczno-polityczny poświęcony Europie Wschodniej
en ru ua
O NAS | REDAKCJA | PRENUMERATA | GDZIE NAS KUPIĆ | REKLAMA | WYDAWCA | KONTAKT | RSS RSS

Margines zaufania

kategorie: Publicystyka
dodano: 2011-11-20 10:30:00 przez: Stanisław Szypowski

Do rosyjskiej opinii publicznej przedostał się szeroko komentowany projekt raportu Centrum Studiów Strategicznych (CSS), który negatywnie odnosi się do zbliżających się wyborów w Rosji – zarówno tych grudniowych do Dumy Państwowej, jak i marcowych prezydenckich. Według ekspertów z CSS, rosyjska władza jest w fazie kryzysu politycznego, z którego nie będzie w stanie wyjść nawet po 4 grudnia, czyli po wyborach parlamentarnych. Wynika to z działań podejmowanych przez kierownictwo państwa na najwyższym szczeblu. Zdaniem ekspertów, dzięki tym działaniom tworzy się „większość negatywnie nastawiona do władzy”, do której może dołączyć konformistyczna część rosyjskiego społeczeństwa. Według raportu, stąd pojawia się „ryzyko trzeciego kandydata na prezydenta”, który w odróżnieniu od Dmitrija Miedwiediewa i Władimira Putina mógłby powstrzymać proces zmniejszającego się zaufania do władzy w szerokim znaczeniu tego słowa.

Raport CSS poświęca się „siłom postępowym i perspektywom transformacji politycznej Rosji”. Według ekspertów, siłą tą ma być klasa średnia, która pojawiła się podczas „tłustych lat” rządów Władimira Putina i do 2020 roku będzie większością (około 60 procent) rosyjskiego społeczeństwa. Obecnie CSS ocenia tę siłę na 20-30 procent społeczności, w zależności od regionów. To właśnie ta „siła postępowa” jest najbardziej nastawiona na modernizację, a w cyklu wyborczym (lata 2011-2012) nie posiada swojego reprezentanta na polityczno-partyjnym polu Rosji.

Spadek zaufania do władzy i do jej „dwóch pierwszych przedstawicieli” zaczął się jeszcze w 2010 roku. Szczególnie było to widoczne wśród reprezentantów klasy średniej, która – jak zauważają eksperci – powstała właśnie dzięki tej władzy. By pohamować spadającą tendencję, potrzebna była partia reprezentująca nową siłę postępową. Taką partią miała być Słuszna Sprawa oligarchy Michaiła Prochorowa, jednak jego daleko idące plany modernizacji systemu politycznego i gospodarczego Rosji przeraziły Kreml i wymuszono jego dymisję z partyjnego zarządu, a w konsekwencji odejście z partii.

Roszada w tandemie, według dyrektora CSS Michaiła Dmitriejewa, została przeprowadzona w taki sposób, że „marka Miedwiediewa” straciła na znaczeniu, a „marka Putina”, choć ucierpiała mniej, to pozostała sam na sam z problemem starzenia się i zwyczajnej dezaktualizacji. W konsekwencji „roszady w tandemie osłabiły perspektywy samoistnej poprawy i możliwości poprawy dialogu ze społeczeństwem”. Dlatego też średnia klasa, nie mając partyjnego przedstawiciela, zaczyna stopniowo zasilać szeregi niezadowolonych z obecnej władzy. Obydwie grupy: dotychczas niezadowoleni i napływająca klasy średnia, w krótkim czasie będą stanowić połowę elektoratu, co dla obecnej władzy nie będzie tylko ryzykiem, ale realnym zagrożeniem. W związku z tym ani partii władzy (Jedynej Rosji), ani jej lidera (Władimira Putina) nie powinien uspokajać fakt, że niespełna połowa obywateli wciąż jest im wierna, bo pośród nieprzychylnej większości powstaje silna grupa niezadowolonego społeczeństwa.

Wierny Putinowi i Jedynej Rosji elektorat nie reprezentuje żadnych ideowych ani stałych preferencji czy wartości. Może okazać się, że – przy niesprzyjających dla władzy okolicznościach – elektorat ten zostanie przekabacony na stronę niezadowolonych za pomocą jednego chwytliwego hasła. W przedstawionym raporcie CSS podkreśla się, że niezadowolenie póki co przejawia się tylko w negatywnym odczuciu do działań obecnej władzy. Ale – jak zauważa Dmitriejew – wszyscy przejawiający negatywny stosunek do władzy są obecnie zdecydowaną większością w największych rosyjskich miastach. A to pokazuje, że w Rosji mamy do czynienia z nową sytuacją, gdzie większość będzie w stanie pociągnąć za sobą „konformistyczną część społeczeństwa, niemającą własnej pozycji, ale tradycyjnie opierającą się na zdaniu większości”.

Eksperci CSS nie wiedzą, jak szybko konformiści dołączą do negatywnie nastawionej większości, ale są zgodni, że rządzący stracili „szansę na przyjęcie środków stosunkowo bezbolesnych, które mogłyby zwolnić proces spadku zaufania do władzy”. Traci ona również stopniowo wpływ i kontrolę nad mediami, gdzie coraz częściej pojawiają się negatywne dla władzy informacje. Audytorium traci zainteresowanie tym, co robi Putin, a coraz bardziej popularne wśród społeczeństw – jak zauważają eksperci – staje się „naśmiewanie się z władzy”.

Nasilanie się negatywnych dla rządzących czynników i tym samym powstająca wokół nich negatywna atmosfera mogą spowodować, że wygrana Jedynej Rosji w wyborach parlamentarnych przez sporą część społeczeństwa może być uznana za fałszerstwo. W rezultacie zostanie przerwany dialog władzy ze społeczeństwem, które będzie negatywnie podchodziło do każdej inicjatywy rządzących. Taki stan rzeczy i wzrastająca z tego powodu społeczna frustracja w Rosji może znaleźć ujście w otwartym wybuchu niezadowolenia, z jakim mieliśmy do czynienia w trakcie arabskich rewolucji.

Michaił Dmitriejew zwraca uwagę na możliwy scenariusz z trzecim kandydatem w wyborach prezydenckich, co może oddalić wybuch społecznego niezadowolenia. „Nowa twarz” może stać się bardziej popularna od Władimira Putina i Dmitrija Miedwiediewa, nawet jeśli będzie pochodziła z tak zwanego obozu władzy, jak to było w przypadku Putina w 1999 roku, to społeczeństwo może ją zaakceptować i powierzyć jej kierowanie państwem. Powrót Putina i jego kampania przedwyborcza mogą przerodzić się w walkę z własnym wizerunkiem, bo częstsza obecność rosyjskiego premiera w mediach może bardziej zniechęcać niż przekonywać elektorat – zwracają uwagę eksperci z CSS.

Raport Centrum Studiów Strategicznych pokazuje, że po wrześniowych decyzjach odnośnie do kandydata na prezydenta Rosji margines zaufania do władz zdecydowanie się zmniejszył. Rozpoczęte, ale niezrealizowane obietnice modernizacyjne Dmitrija Miedwiediewa rozczarowały i spotęgowały krytyczny stosunek do władzy. Społeczne żądanie poprawy jakości życia w Rosji będzie musiało być zaspokojone przez rządzących, bo w innym przypadku władza utraci legitymizację w oczach Rosjan, a scenariusz arabski może się powtórzyć.

Stanisław Szypowski

Brak komentarzy