NEW |   Dwumiesięcznik społeczno-polityczny poświęcony Europie Wschodniej
en ru ua
O NAS | REDAKCJA | PRENUMERATA | GDZIE NAS KUPIĆ | REKLAMA | WYDAWCA | KONTAKT | RSS RSS

Ronald Reagan w Tbilisi

kategorie: Przeglądy
dodano: 2011-12-06 09:30:00 przez: Wojciech Wojtasiewicz

PRZEGLĄD GRUZIŃSKI

W ósmą rocznicę rewolucji róż odsłonięto w Tbilisi pomnik byłego prezydenta USA Ronalda Reagana. Wybory prezydenckie w separatystycznej Osetii Południowej, które wygrała Ałła Dżyojewa, zostały anulowane. Micheil Saakaszwili uczestniczył w zaprzysiężeniu prezydenta Kirgistanu Ałmazbeka Atambajewa. Natomiast były gruziński rzecznik praw obywatelskich Sozar Subari odszedł z opozycyjnej Partii Gruzji.

23 listopada, w ósmą rocznicę zwycięstwa rewolucji róż, która odsunęła od władzy Eduarda Szewardnadze, obecny prezydent Micheil Saakaszwili wraz z amerykańską delegacją odsłonił w Tbilisi pomnik byłego przywódcy Stanów Zjednoczonych Ronalda Reagana. Saakaszwili powiedział, że pomnik wskazuje na różnicę pomiędzy ideologiami wyznawanymi przez Gruzję i jej północnego sąsiada – Rosję. Monument przedstawia Reagana siedzącego na ławce z nogą założoną na nogę.

Micheil Saakaszwili podkreślił, że postać Ronalda Reagana symbolizuje zimną wojnę i upadek Związku Radzieckiego, który to fakt został uznany przez premiera Federacji Rosyjskiej Władimira Putina za największą geopolityczną katastrofę XX wieku. Dodał, że zarówno niedawno podpisane porozumienie w sprawie utworzenia Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej pomiędzy Federacją Rosyjską, Kazachstanem i Białorusią, jak i działania Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego mają na celu odbudowę dawnego imperium radzieckiego. Przypomniał przy tej okazji wypowiedź patriarchy moskiewskiego Cyryla o tym, że zmierzch Związku Radzieckiego oznaczał rozpad „historycznej Rosji”.

Kończąc wystąpienie, gruziński prezydent wyraził przekonanie, że wszelkie próby naruszenia dziedzictwa Ronalda Reagana i odbudowy rosyjskiego imperium doprowadzą jedynie do dalszej destabilizacji Federacji Rosyjskiej.

***

27 listopada odbyła się druga tura elekcji prezydenckiej w separatystycznej Osetii Południowej. W wyborcze szranki stanęli Ałła Dżyojewa (była minister edukacji) i Anatolij Bibiłow (minister do spraw sytuacji nadzwyczajnych). Po przeliczeniu 87 procent głosów przewodnicząca Centralnej Komisji Wyborczej oświadczyła, że Dżyojewa zdobyła 56,74 procent, a Bibiłow 40 procent głosów. Wskazywało to na niemal pewne zwycięstwo opozycyjnej kandydatki w wyborach na najwyższe stanowisko w Osetii Południowej.

Rezultaty głosowania rozminęły się z oczekiwaniami Moskwy, która poparła Bibiłowa. Przegrany kandydat zgłosił skargę na działania sztabu Dżyojewy (nielegalna agitacja, przekupywanie wyborców), którą uznał Sąd Najwyższy Osetii Południowej i 29 listopada zdecydował o anulowaniu wyników wyborów. Tego samego dnia parlament separatystycznej republiki ogłosił, że powtórne wybory odbędą się 25 marca przyszłego roku. W ponownej elekcji nie będzie mogła brać udziału Ałła Dżyojewa, która oświadczyła, że nie zamierza ustąpić i będzie bronić swojego zwycięstwa. Postawiła też ultimatum Eduardowi Kokojty’emu w sprawie cofnięcia postanowienia o unieważnieniu rezultatów głosowania, które jednak nie zostało spełnione. 1 grudnia wieczorem w centrum Cchinwali rozpoczęła się demonstracja zwolenników Dżyojewy. Część osób rozbiła nawet miasteczko namiotowe w celu kontynuowania protestu aż do skutku.

W uregulowanie zaistniałego kryzysu zaangażowali się rosyjscy dyplomaci, którzy rozmawiali z Ałłą Dżyojewą w ambasadzie w Cchinwali. Jednak rozmowy nie przyniosły rozwiązania. Wybór opozycyjnej kandydatki na prezydenta separatystycznej Osetii Południowej jest drugą w tym roku prestiżową porażką Moskwy na Kaukazie. W sierpniu w Abchazji wybory prezydenckie przegrał Raul Chadżimba, który był przez Kreml najbardziej pożądanym kandydatem. Wydaje się, że obecny kryzys zostanie rozwiązany na zasadzie kompromisu, choćby z racji tego, że Osetia Południowa jest niemal w pełni zależna finansowo od Federacji Rosyjskiej.

***

1 listopada gruziński przywódca Micheil Saakaszwili uczestniczył w zaprzysiężeniu – wybranego w wyborach w październiku tego roku z poparciem ponad 62 procent głosujących – prezydenta Kirgistanu Ałmazbeka Atambajewa. W uroczystości brali udział między innymi prezydent Turcji, premierzy Kazachstanu, Tadżykistanu i Azerbejdżanu, natomiast Federację Rosyjską reprezentował sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Grigorij Karasin, szef Federalnej Służby Celnej i prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Atambajew został prezydentem kraju po ponad roku od protestów społecznych, które doprowadziły do obalenia jego poprzednika Kurmanbeka Bakijewa w kwietniu 2010 roku. Sam Bakijew doszedł do władzy na fali tak zwanej tulipanowej rewolucji w 2005 roku, dwa lata po podobnych wydarzeniach w Gruzji. W okresie przejściowym od wiosny 2010 roku władzę w Kirgistanie sprawowała Roza Otunbajewa, która nie wzięła udziału w wyścigu o najwyższy urząd w państwie. Odchodząca prezydent Otunbajewa w trakcie rozmowy z Micheilem Saakaszwilim podziękowała mu za obecność na inauguracji i wyraziła nadzieję, że stosunki pomiędzy Tbilisi a Biszkekiem będą nadal umacniane.

***

30 listopada dotychczasowy przewodniczący Partii Gruzji Sozar Subari poinformował, że rezygnuje z przewodzenia ugrupowaniu, a także z samego członkostwa w tej strukturze. Subari w latach 2004-2009 był rzecznikiem praw obywatelskich Gruzji, następnie związał się z opozycyjnym Sojuszem dla Gruzji (koalicja sił skupionych wokół Naszej Gruzji-Wolnych Demokratów Irakliego Alasanii, Nowej Prawicy Dawida Gamkrelidze i Partii Republikańskiej Dawida Usupaszwili), a w październiku 2010 roku założył wraz z byłym kandydatem na prezydenta w wyborach 2008 roku Lewanem Gaczecziladze i byłym ambasadorem Gruzji w Moskwie Erosim Kitsmariszwilim Partię Gruzji w kontrze do prezydenta Micheila Saakaszwilego.

Sozar Subari w oświadczeniu stwierdził, że obecne opozycyjne partie nie mają szans na zwycięstwo w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Dodał, że zamierza pozostać w gruzińskiej polityce, jednak nie sprecyzował, w jakim charakterze. Podkreślił, że pojawienie się nowego gracza – Bidziny Iwaniszwilego – stworzyło nową rzeczywistość polityczną w Gruzji. Subari został zaliczony przez Iwaniszwilego do grona tych polityków, z którymi chce on współpracować, prawdopodobne więc jest, że były ombudsman dołączy do politycznej drużyny najbogatszego Gruzina.

***

1 grudnia Gruziński Urząd Statystyczny poinformował, że inflacja w listopadzie wyniosła zaledwie 1,9 procent (w październiku 2,3 procent). Jest to kolejny miesiąc, w którym obniża się jej wskaźnik – jeszcze w maju bieżącego roku wynosiła 14,3 procent. Pomimo tak optymistycznych danych gospodarcza kondycja Gruzji jest dalece niezadowalająca. W szczególnie złej sytuacji pozostają osoby starsze. Dlatego też w projekcie budżetu zapisano zwiększenie minimalnej emerytury od września 2012 roku ze 100 do 125 lari dla osób powyżej sześćdziesiątego siódmego roku życia.

Wojciech Wojtasiewicz

Brak komentarzy