Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Daleki Wschód – powolny zachód
2015-05-08
Anna Głąb

Rozwój Dalekiego Wschodu jest jednym z kluczowych haseł rosyjskiej polityki: zapowiadana przez Putina nowa jakość w budowaniu klimatu inwestycyjnego to jednak nadanie nowej nazwy utartym schematom.

 

Fot. Maarten Takens (cc) flickr.com

Najnowszym pomysłem rosyjskich władz są „terytoria przyspieszonego ekonomiczno-społecznego rozwoju"(w skrócie TOR, od rosyjskiego территория опережающего социально-экономического развития). To specjalne obszary, tworzone przez rząd federalny na okres minimum siedemdziesięciu lat. Na terenie każdego z nich będą obowiązywać preferencyjne warunki prowadzenia działalności gospodarczej – ma to przyciągnąć inwestycje, a tym samym zapewnić rozwój ekonomiczno-społeczny regionu.

Po raz pierwszy Władimir Putin wspomniał o TOR-ach w orędziu do Zgromadzenia Federalnego w grudniu 2013 roku. Zakładano wtedy, że będą one promować produkcję nie związaną z zasobami naturalnymi, oferując pięcioletnie wakacje podatkowe. Projekty aktów prawnych i konkretne obszary miały być określone do początku lipca 2014 roku. Sprawa nie okazała się jednak na tyle pilna i gdy rok później Putin wygłaszał kolejne orędzie, inicjatywa przeszła dopiero pierwsze czytanie w Dumie Państwowej. Na osobistą prośbę prezydenta proces legislacyjny zakończono trzy tygodnie później.

 

Powielane schematy

TOR-y to kolejna odsłona koncepcji, która znana jest pod ogólną nazwą specjalnych stref ekonomicznych.

Takie strefy nie są w Rosji nowością. Pierwszy akt prawny dotyczący inwestycji zagranicznych, na mocy którego można było tworzyć „wolne strefy ekonomiczne" wydano już w lipcu 1991 roku. W rezultacie powołano je między innymi w obwodach kaliningradzkim i czytyjskim. Od 1996 roku obszary te częściej nazywano „specjalnymi strefami ekonomicznymi", nie było to jednak regułą – pojawiały się też terminy „międzynarodowe centrum biznesu", czy „rejon intensywnego rozwoju gospodarczego".

W latach dziewięćdziesiątych często nadawano przywileje podatkowe. Niektóre rosyjskie jednostki administracyjne zawarły z Moskwą porozumienia, które umożliwiały im swobodne rozporządzanie częścią podatków i opłat podlegających formalnie centralnej regulacji. Strefy ekonomiczne były kolejnymi terenami ze szczególnymi reżimami podatkowymi. Operujące pod różnymi nazwami oraz bazujące na dokumentach o różnej mocy prawnej, zwiększały nieprzejrzystość przepisów i wewnętrzną niespójność przestrzeni gospodarczej. W rzeczywistości nie wszystkie funkcjonowały, a w administracji państwowej nie było organu odpowiedzialnego za ich kontrolę. Uregulowanie powoływania i funkcjonowania stref ekonomicznych przyniósł dopiero 2005 rok.

Z czasem okazało się, że SES nie są jedynym pomysłem na przyciągnięcie inwestycji zagranicznych. W grudniu 2011 roku prezydent Dmitrij Miedwiediew podpisał ustawę o „strefach rozwoju terytorialnego". Na ich terenie inwestor może liczyć na wsparcie państwa (środki budżetowe, rozwój infrastruktury, ulgi podatkowe i preferencyjne kredyty). Tworzenie stref rozwoju terytorialnego jest ograniczone do dwudziestu podmiotów, głównie Kaukazu i Dalekiego Wschodu. Są one więc analogią specjalnych stref ekonomicznych, chociaż mimo hucznych zapowiedzi brakuje rzetelnej informacji czy jakakolwiek z nich w ogóle powstała.

Innowacyjność promowanych dziś TOR-ów sprowadza się więc do nadania nowej nazwy znanym i utartym schematom.

 

Inwestycja czy gospodarcza okupacja

Ułatwienia dla podmiotów gospodarczych to nie wszystko. Obecnie omawiana jest możliwość bezpłatnego wydzielenia ziemi obywatelom, którzy pozostaną na Dalekim Wschodzie lub się tam przesiedlą – projektowi sprzyja wsparcie Putina i pozytywne doświadczenie historyczne. Kolejny pomysł – choć tradycyjnie populistyczny – zgłosiła Liberalno-Demokratyczna Partia Rosji Władimira Żyrinowskiego. Rosjanie, którzy zdecydowaliby się na wyjazd na Daleki Wschód, mogliby liczyć na odroczenie zasadniczej służby wojskowej, a mieszkańcy regionu na zwolnienie z niej.

Władimir Putin obiecał, że śladem Sewastopola i innych portów na Krymie, Władywostok otrzyma status wolnego portu (strefy wolnocłowej). Rosyjski rząd debatuje obecnie nad tą kwestią. Jak jednak powiedział gazecie „RBK" deputowany Dumy Państwowej i wykładowca Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego Walerij Zubow, projekt dokumentu stanowi hybrydę idei strefy wolnocłowej (faktycznie ograniczonej do niewielkiej części miasta) z dotychczasowymi regulacjami odnoszącymi się do specjalnych stref ekonomicznych.

Zubow zwraca uwagę na strach rosyjskiej administracji przed napływającymi inwestycjami: często są one odbierane jako „gospodarcza okupacja", a nie nowa infrastruktura, która pozostanie na danym terenie nawet po wygaśnięciu preferencji ekonomicznych.

 

Finansowy niebyt

Finansową podstawę TOR-ów stanowi Fundusz Rozwoju Dalekiego Wschodu, a jego kapitał wynosi 15,5 miliarda rubli. Nie jest to suma przyprawiająca o zawrót głowy. Zamieszkany przez 4,2 procent ludności Rosji i zajmujący 36 procent jej terytorium, Dalekowschodni Okręg Federalny, nawet przy uwzględnieniu środków dedykowanego programu na rzecz społeczno-ekonomicznego rozwoju do 2020 roku, może liczyć na 360 miliardów rubli wsparcia. Dla porówania program dla Krymskiego Okręgu Federalnego (zamieszkanego przez 1,6 procent ludności i obejmującego 0,001 procent powierzchni) opiewa na sumę ponad 680 miliardów rubli.

Niemniej 15,5 miliarda rubli wzbudza zainteresowanie różnych środowisk. Obecnie administratorem i akcjonariuszem Funduszu jest Wnieszekonombank, jednak Ministerstwo Rozwoju Dalekiego Wschodu chciałoby mieć bezpośrednią kontrolę nad tymi środkami. Dodatkowo resort zaproponował powołanie trzech nowych agend federalnych, które zajmowałyby się zarządzaniem powoływanymi TOR-ami, przyciąganiem inwestycji i wsparciem eksportu oraz rozwojem kapitału ludzkiego Dalekiego Wschodu. Tym razem zmiana nazewnictwa preferencyjnego obszaru ma drugie dno – specjalne strefy ekonomiczne podlegają Ministerstwu Rozwoju Gospodarczego, zarządzanie TOR-ami będzie leżeć natomiast w gestii Ministerstwa Rozwoju Dalekiego Wschodu.

Rosyjskie władze planują przekazać Funduszowi kolejne kilka miliardów rubli, jednak wciąż nie będzie to wystarczająca kwota. Zubow ocenia, że zrównanie poziomu rozwoju ekonomicznego Dalekiego Wschodu z Centralnym Okręgiem Federalnym wymaga kwoty ponad biliona dolarów.

Tak wysoka suma nie powinna dziwić. Na działania związane z organizacją szczytu APEC w 2012 roku (a obejmowały one głównie infrastrukturę we Władywostoku) wydano 690 miliardów rubli, z czego prawie 220 miliardów pochodziło z budżetu federalnego. Drugim wielkim projektem w regionie jest kosmodrom Wostocznyj w obwodzie amurskim, na który Rosja przeznaczyła około 300 miliardów rubli. W ostatnim czasie wokół tej inwestycji zrobiło się głośno, ponieważ pracujący przy niej pracownicy nie otrzymując wynagrodzeń ogłosili głodówkę. Prokuratura Generalna nie może doliczyć się przekazanych na budowę kosmodromu 16 miliardów rubli – sumy, która mogłaby podwoić obecne środki Funduszu Rozwoju Dalekiego Wschodu.

Szumne hasła rozwoju Dalekiego Wschodu oraz deklarowana waga tego kierunku w polityce Federacji Rosyjskiej giną w finansowym niebycie i braku skutecznych mechanizmów przyciągania inwestycji. Władze, nawet jeśli kierują się szczerymi chęciami, nie mają pomysłu na rozwój regionu. TOR-y i agendy do zarządzania nimi już niedługo mogą być przerostem formy nad treścią.

 

Anna Głąb jest doktorem nauk ekonomicznych, absolwentką Stosunków międzynarodowych w Szkole Głównej Handlowej.

 

Inne artykuły autorki:

Równia pochyła: Paradoksalnie stabilizacja rosyjskiej gospodarki może stanowić dla niej większe wyzwanie niż rozchwiany rynek walutowy i towarowy. Putin może chcieć osłabienia rubla.


Powrót
Najnowsze

Warszawa: Litwini na Syberii. Wspomnienia Dalii Grinkevičiūtė

06.12.2019
NEW
Czytaj dalej

Macron i Europa Środkowa, czyli samotność liberałów

05.12.2019
Piotr Oleksy
Czytaj dalej

Rumunia. Wybory, których ostateczny wynik poznamy za rok

04.12.2019
Michał Torz
Czytaj dalej

Białoruś. Rozmowy o ludziach i reżimie #opartenafaktach

03.12.2019
NEW
Czytaj dalej

Przekleństwo cara Iwana

03.12.2019
Maciej Jastrzębski
Czytaj dalej

Pogrzeb ostatnich synów Rzeczpospolitej Obojga Narodów

02.12.2019
Bartosz Chmielewski
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu