Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Czas na nową siłę?
2015-05-15
Wojciech Wojtasiewicz

Nastroje w Gruzji ulegają zmianie: już co trzeci Gruzin chce wstąpienia do Unii Eurazjatyckiej, integralność terytorialna ustępuje miejsca innym problemom, a zaufanie do instytucji publicznych drastycznie spada.

 

Nie ma na kogo głosować

Amerykański Narodowy Instytut Demokratyczny przeprowadził kolejny sondaż dotyczący sytuacji społeczno-gospodarczej w Gruzji oraz preferencji politycznych Gruzinów (poprzedni został opublikowany w sierpniu zeszłego roku). Wynika z niego, że przed zaplanowanymi na 2016 rok wyborami parlamentarnymi 45 procent Gruzinów nie ma sprecyzowanych preferencji wyborczych, odmawia odpowiedzi, bądź odrzuca wszystkie ugrupowania (kolejno 27, 12 procent i 6 procent). Na zaledwie 24 procent wyborców może liczyć rządząca koalicja Gruzińskie Marzenie (kolejny znaczny spadek). Stabilnym, lecz niewysokim poparciem, cieszy się główna siła opozycyjna, Zjednoczony Ruch Narodowy: zagłosowałoby na nią 16 procent Gruzinów. Kolejne w rankingu są: Nasza Gruzja-Wolni Demokraci (5 procent), Sojusz Patriotów Gruzji (4 procent) oraz Partia Pracy (3 procent). Pozostałe ugrupowania uzyskały łączne poparcie 3 procent (ugrupowanie Nino Burdżanadze cieszy się śladową popularnością).

Wyniki te potwierdzają obserwowaną od wielu miesięcy tendencję w gruzińskiej polityce – spadają notowania rządzących, a popularność wszelkiej maści opozycji wciąż jest ograniczona.

 

Komu ufają Gruzini?

Jak zawsze największym zaufaniem wśród osób publicznych cieszy się katolikos Gruzji Eliasz II (87 procent). Wciąż dobre notowania ma prezydent Giorgi Margwelaszwili (52 procent) – pokazuje to, że niezależność i dystansowanie się tak od koalicji, jak i od opozycji wychodzi głowie państwa na dobre.

Sporą popularnością cieszy się też Irakli Alasania (51 procent), co jednak nie przekłada się na poparcie dla jego partii, Naszej Gruzji-Wolnych Demokratów. Przewodniczącemu parlamentu i szefowi Republikanów Dawidowi Usupaszwilemu ufa 45, liderowi Zjednoczonego Ruchu Narodowego Dawidowi Bakradzemu 41, premierowi Irakliemu Garibaszwilemu 40, byłemu prezydentowi Micheilowi Saakaszwilemu 30, a byłej przewodniczącej parlamentu Nino Burdżanadze 26 procent Gruzinów.

59 procent ankietowanych jest przekonanych, że Bidzina Iwaniszwili w dalszym ciągu w nieformalny sposób wpływa na politykę rządu Gruzińskiego Marzenia. 30 procent Gruzinów uważa, że miliarder powinien wrócić do polityki zajmując oficjalne stanowisko, bądź zaprzestać kierowania państwem z tylnego siedzenia (41 procent). Zaledwie 6 procent popiera rolę, jaką obecnie odgrywa Iwaniszwili.

Pracę prezydenta, premiera i przewodniczącego parlamentu większość Gruzinów ocenia jako „przeciętną" (odpowiednio 54, 52 oraz 51 procent).

Co istotne, Gruzini coraz gorzej oceniają pracę instytucji państwowych. O pracy parlamentu pozytywne zdania ma zaledwie 10 procent badanych, a o policji 33 procent (w 2010 roku: 60 procent). Najlepiej wypada armia, którą dobrze ocenia 50 procent Gruzinów.

 

Chleba i pracy            

Wśród trzech najpoważniejszych problemów społeczno-gospodarczych Gruzini wymienili: pracę (67 procent), inflację i wzrastające koszty życia (43 procent) oraz biedę (37 procent). Po raz pierwszy poza pierwszą trójką znalazła się kwestia przywrócenia integralności terytorialnej (27 procent). Zaledwie 11 procent ankietowanych uważa, że sytuacja w ich gospodarstwie domowym uległa poprawie od ostatnich wyborów parlamentarnych w 2012 roku; 34 procent twierdzi, iż sytuacja ta się pogorszyła, a reszta nie dostrzega różnicy.

37 procent Gruzinów uważa, że sprawy w kraju zmierzają w złym kierunku (poprzednio 16 procent), a w dobrym 23 procent (poprzednio 40). 40 procent respondentów spogląda w najbliższą przyszłość z optymizmem, 15 procent pesymistycznie, a 27 procent jest przekonanych o tym, że nic się nie zmieni.

 

W stronę Rosji?

Aż 31 procent Gruzinów popiera przystąpienie swojego kraju do tworzonej pod auspicjami Moskwy Unii Eurazjatyckiej (w sierpniu zeszłego roku 20 procent). 65 procent respondentów chce członkostwa Gruzji w NATO (poprzednio 72 procent), a 68 procent w Unii Europejskiej (bez zmian). 80 procent Gruzinów uważa, że Rosja ma wpływ na ich kraj, z czego 76 procent uważa, że wpływ ten jest negatywny. 55 procent pytanych stwierdziło, że rosyjskie zaangażowanie w Gruzji wzrosło w przeciągu ostatnich dwóch lat.

 

Niebezpieczne tendencje

Najnowszy sondaż wskazuje również na niebezpieczne tendencje w gruzińskim życiu publicznym. Gruzini są rozczarowani i rozgoryczeni swoją klasą polityczną. Koalicja rządząca nie spełniła pokładanych w niej nadziei, opozycja nie jest dla niej alternatywą. Na to wszystko nakładają się problemy gospodarcze i spadek wartości waluty lari. Najbardziej niepokojącą informacją jest jednak spadek zaufania do instytucji państwa, które udało się zbudować w okresie rządów Zjednoczonego Ruchu Narodowego (szczególnie chodzi tu o policję, której reforma uznana została za jedno z największych osiągnięć Micheila Saakaszwilego).

W obecnej sytuacji można nakreślić dwa scenariusze na najbliższą przyszłość. Zgodnie z pierwszym obecne tendencje będą się utrzymywać – alienacja klasy politycznej i apatia gruzińskiego społeczeństwa pogłębią się. Drugi, dający nadzieję, oznaczać mógłby pojawienie się na gruzińskiej scenie politycznej nowej siły, która byłaby alternatywą dla Gruzinów zmęczonych zarówno Iwaniszwilim, jak i Saakaszwilim. Nie stanie się nią prawdopodobnie ugrupowanie Irakliego Alasanii (wbrew zapowiedziom partia ta nadal nie przedstawiła swoich propozycji rozwiązania problemów gospodarczych). Czy w Gruzji pojawi się nowy mesjasz? Jak na razie nic na to nie wskazuje.

 

Wojciech Wojtasiewicz

 

Poprzednie artykuły autora:

Republikanie rosną w siłę: W gruzińskim rządzie znowu pojawiły się nowe nazwiska: po raz pierwszy w historii Gruzji ministrem obrony będzie kobieta. Znacznie umocniła się Partia Republikańska.


Powrót
Najnowsze

Warszawa: Tych lat nie zapomni historia… Stosunki polsko-sowieckie w czasie II wojny światowej

19.08.2019
NEW
Czytaj dalej

Płomień Braterstwa – Szukanie łączników

16.08.2019
Sonia Knapczyk
Czytaj dalej

Obalić bolszewików

15.08.2019
Jan Pisuliński
Czytaj dalej

Schyłek putinizmu nie jest równoznaczny z perspektywą budowy demokracji

14.08.2019
Jadwiga Rogoża Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Gdańsk: Pokazucha. Na gruzińskich zasadach

12.08.2019
NEW
Czytaj dalej

Jedenasta rocznica wybuchu wojny sierpniowej

08.08.2019
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu