Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Rozbić bank
2015-05-27
Wojciech Wojtasiewicz

Gruzińskie Marzenie chce odebrać Narodowemu Bankowi Gruzji uprawnienia nadzorcze nad sektorem bankowym. Kłóci się to z deklarowaną polityką demokratyzacji i osłabia instytucje państwa.

 

Po uzyskaniu 9 maja wotum zaufania (osiemdziesiąt siedem głosów za, trzydzieści osiem przeciw) rząd Irakliego Garibaszwilego i koalicja rządząca przystąpili do nowych działań. Jednym z pierwszych pomysłów jest ograniczenie uprawnień nadzorczych Narodowego Banku Gruzji (NBG) nad sektorem bankowym. Pomysłodawcami nowej regulacji są deputowani koalicji rządzącej – przewodniczący parlamentarnej Komisji Finansów i Budżetu Tamaz Mecziauri (Gruzińskie Marzenie-Demokratyczna Gruzja) oraz Nodar Ebanoidze (Partia Republikańska).

 

Nerwowe ruchy

Projekt ustawy jest efektem kryzysu gospodarczego (m.in. drastycznego spadku wartości waluty narodowej) oraz napięć na linii rząd-NBG – między ośrodkami toczy się spór, jak poradzić sobie z problemami ekonomicznymi. Mecziauri jest jednym z największych krytyków banku centralnego i jego prezesa, Giorgiego Kadaidzego. Polityka NBG była również wielokrotnie krytykowana przez Bidzinę Iwaniszwilego i Irakliego Garibaszwilego: prezes banku oskarżany był o realizowanie polityki sprzyjającej partii Micheila Saakaszwilego (świadczyć miał o tym fakt, że prezes został wybrany na stanowisko w okresie rządów Zjednoczonego Ruchu Narodowego). Narodowemu Bankowi Gruzji zarzucano, że niewystarczająco skutecznie interweniował na rynku walutowym, aby ograniczać deprecjację gruzińskiej waluty. Tamaz Mecziauri nie ukrywał, że projekt ustawy motywowany jest względami politycznymi – telewizyjnej stacji Maestro powiedział, iż zarząd Banku „w zupełności nie odzwierciedla interesów sił, które obecnie sprawują władzę".

Dodał, że kontrolę nad bankiem sprawuje były wpływowy minister sprawiedliwości Zurab Adeiszwili – jest on oskarżony przez gruzińską prokuraturę o szereg przestępstw. W ocenie Mecziauriego proponowane zmiany będą miały na celu odpolitycznienie banku i utrudnienie mu manipulowania kursem lari. Ponadto rząd otrzyma dostęp do informacji na temat transakcji walutowych banków komercyjnych, które według wicepremiera i ministra energetyki Kachy Kaladzego miały wpływ na osłabienie gruzińskiej waluty. Szef banku centralnego określił zarzuty i podejrzenia formułowane przez przedstawicieli koalicji rządzącej mianem teorii spiskowych.

Projekt przewiduje powołanie Agencji Nadzoru Finansowego, która miałaby rozpocząć swoją pracę już 1 lipca. Jej zadaniem będzie monitorowanie i nadzór nad sektorem bankowym oraz innymi instytucjami finansowymi. Obecnie funkcję tę sprawuje Narodowy Bank Gruzji poprzez swoje departamenty. Zarząd Agencji będzie składał się z siedmiu członków wybieranych przez parlament (jednym z nich automatycznie zostanie prezes banku centralnego; nie będzie mógł on jednak pełnić funkcji przewodniczącego Zarządu).

 

Bank ofiarny

Rządowy pomysł ograniczenia kompetencji Narodowego Banku Gruzji spotkał się z dezaprobatą prezydenta. Jego doradca ekonomiczny Giorgi Abasziszwili stwierdził, że gruziński sektor bankowy jest jednym z najmocniejszych segmentów krajowej gospodarki, a proponowane regulacje nie są korzystne. Dodał, że stoją za nimi jedynie motywy polityczne, a ewentualna ustawa zostanie zawetowana przez Giorgiego Margwelaszwilego.

Bardzo krytycznie o propozycji uszczuplenia uprawnień NBG wypowiedziały się także liczne środowiska gospodarczo-biznesowe. Ich przedstawiciele uznali, że przepisy pogorszą pozytywny klimat biznesowy i inwestycyjny w Gruzji, a obecne działania mają na celu zrzucenie na sektor bankowy odpowiedzialności za problemy gospodarcze. Stwierdzili, że propozycja koalicji jest zagrożeniem dla zachowania koniecznej tajemnicy niektórych działań banku centralnego.

Do propozycji legislacyjnej odniósł się również minister gospodarki Giorgi Kwirikaszwili, który stwierdził, że obie strony sporu dysponują argumentami, a projekt wymaga dalszej dyskusji.

 

Topniejące szeregi

W czasie gdy wywiązał się spór o przyszłość NBG, największy adwersarz rządzącej koalicji, opozycyjny Zjednoczony Ruch Narodowy, uległ osłabieniu. Z partii odeszło czterech kolejnych deputowanych, jednak tym razem nie były to luźno związane z ugrupowaniem osoby wybrane w jednomandatowych okręgach wyborczych (od początku kadencji z klubu parlamentarnego wyszło już piętnastu posłów „jednomandatowych"), lecz politycy z pierwszego partyjnego szeregu. ZRN opuścili: sekretarz wykonawczy Zurab Dżaparidze, wiceprzewodniczący parlamentarnej Komisji Prawa Pawle Kublaszwili, były minister ochrony środowiska i surowców naturalnych Goga Chaczidze oraz wiceprzewodniczący parlamentarnej Komisji Sportu i Młodzieży Giorgi Meladze.

Deputowani zadeklarowali, że będą nadal sprawowali swoje mandaty i pozostaną w opozycji do koalicji Gruzińskiego Marzenia – zapowiedzieli dalsze zwalczanie rządów oligarchy Iwaniszwilego oraz ponowne sprowadzenie Gruzji na drogę demokratycznego rozwoju i wzrostu gospodarczego. Argumentowali, że ZRN – pomimo oddania władzy Gruzińskiemu Marzeniu w wyniku demokratycznych wyborów oraz przetrwania ataków ze strony nowej władzy – nie był w stanie dokonać wewnętrznej odnowy i odzyskać zaufania społeczeństwa. Dodali, że obawiają się zwycięstwa w następnych wyborach parlamentarnych sił jawnie bądź de facto prorosyjskich oraz podkreślili, iż nie zamierzają przyłączać się do żadnej z istniejących partii. W najbliższym czasie przedstawią nową „pozbawioną populizmu ofertę dla Gruzinów".

Jeden z liderów ugrupowania, Giorgi Gabaszwili, odnosząc się do decyzji byłych już partyjnych kolegów stwierdził, że ZRN poddawany jest ogromnej presji ze strony rządzących, którą nie wszyscy są w stanie wytrzymać. Obecnie klub parlamentarny Zjednoczonego Ruchu Narodowego liczy czterdziestu sześciu deputowanych (na początku kadencji było ich sześćdziesięciu pięciu).

 

Bez pomysłu, bez planu

Pomimo odnowionego mandatu rząd Irakliego Garibaszwilego i koalicja Gruzińskiego Marzenia nie potrafią podjąć dynamicznych działań w obszarach wymagających reform. Pomysł ograniczenia uprawnień i niezależności Narodowego Banku Gruzji jest – najdelikatniej rzecz ujmując – niezbyt mądry i kłóci się z polityką demokratyzacji i wzmacniania instytucji państwa. Władza próbuje winą za problemy gospodarcze obciążyć bank centralny, a sama nie podejmuje żadnych kroków na rzecz wzmocnienia gruzińskiej waluty. Choć kryzys walutowy trwa już ponad pół roku, rząd do tej pory nie znowelizował ustawy budżetowej – wiadomo tymczasem, że wzrost gospodarczy wyniesienie najwyżej 2 procent zamiast planowanych 5.

Ze strony koalicji rządzącej nie widać ponadto zapału do zajęcia się innymi podnoszonymi przez różne środowiska problemami: nowelizacją systemu wyborczego i przejściem z mieszanego większościowo-proporcjonalnego na w pełni proporcjonalny, budową prywatnego systemu emerytalnego czy reformą systemu podatkowego.

Rząd nie odniósł również sukcesu na niedawnym szczycie Partnerstwa Wschodniego w Rydze. W dalszym ciągu Gruzini podróżujący do krajów Unii Europejskiej będą musieli ubiegać się o wizę szengeńską. Ruch bezwizowy dla Gruzji Komisja Europejska zapowiedziała od wiosny przyszłego roku, choć i ta data może ulec zmianie.

Do wyborów parlamentarnych pozostało niespełna półtora roku. Jeśli koalicja i rząd chcą myśleć o zwycięstwie i pozostaniu u władzy, muszą podjąć intensywne i przemyślane działania. Również opozycja powinna przedstawić atrakcyjny pomysł, jak pobudzić gospodarkę – brak pracy i ubóstwo w dalszym ciągu pozostają najważniejszymi problemami, z którymi boryka się gruzińskie społeczeństwo.

 

Wojciech Wojtasiewicz


Powrót
Najnowsze

Warszawa: Tych lat nie zapomni historia… Stosunki polsko-sowieckie w czasie II wojny światowej

19.08.2019
NEW
Czytaj dalej

Płomień Braterstwa – Szukanie łączników

16.08.2019
Sonia Knapczyk
Czytaj dalej

Obalić bolszewików

15.08.2019
Jan Pisuliński
Czytaj dalej

Schyłek putinizmu nie jest równoznaczny z perspektywą budowy demokracji

14.08.2019
Jadwiga Rogoża Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Gdańsk: Pokazucha. Na gruzińskich zasadach

12.08.2019
NEW
Czytaj dalej

Jedenasta rocznica wybuchu wojny sierpniowej

08.08.2019
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu