Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Putin na galerach
2015-06-04
Anna Głąb

W Rosji tylko Borys Jelcyn doszedł na szczyt władzy samodzielnie. Później były projekty: Putin i Miedwiediew. Czy czeka nas kolejne przedsięwzięcie – projekt Kudrin? To dzięki niemu Rosja jeszcze nie zatonęła.

Fot. Kremlin.ru (cc) commons.wikimedia.org

  

Aleksiej Kudrin – przez jedenaście lat był niezatapialnym ministrem finansów. To polityk o liberalnych poglądach, stroniący od rozrzutnych wydatków budżetowych, maksymalnie zmniejszający zadłużenie zagraniczne, zwolennik podniesienia wieku emerytalnego. Jest przedstawicielem grupy tzw. liberalnych reformatorów, których zadaniem było przede wszystkim przekonanie Zachodu, że Rosja dąży do urynkowienia, liberalizacji i demonopolizacji gospodarki.

 

To dzięki jego decyzjom Rosja jeszcze nie zatonęła. Kudrin był inicjatorem i twórcą funduszu stabilizacyjnego, do którego zaczęto kierować nadwyżki dochodów ze sprzedaży ropy i gazu. Obecnie środki Funduszu Rezerwowego i Funduszu Narodowego Dobrobytu pozwalają na łatanie dziur budżetowych, sprawdziły się także po kryzysie 2008 roku.

 

 

Mr Kudrin

Ekonomista został zdymisjonowany w 2011 roku po konflikcie z ówczesnym prezydentem Dmitrijem Miedwiediewem. Oficjalnie przedmiotem sporu była polityka gospodarcza, a w jej ramach przede wszystkim wydatki na uzbrojenie rosyjskiej armii, które Kudrin chciał ograniczyć. Dodatkowo minister publicznie oświadczył, że nie widzi możliwości współtworzenia przyszłego rządu, którym po opuszczeniu fotela prezydenta miał kierować właśnie Miedwiediew. Przed ogłoszeniem tej decyzji ponoć to Kudrinowi obiecywano stanowisko premiera w zamian za rezygnację z ambicji politycznych w postaci przewodniczenia partii Słuszna Sprawa (w tym czasie o ugrupowaniu było głośno za sprawą jego lidera – oligarchy Michaiła Prochorowa). Kudrin z pierwszej linii frontu odszedł, ale zawsze był widoczny w tle. Trwał w nieformalnej opozycji, polemizował z Putinem i jego otoczeniem. Miał własne zdanie: czasem odważne, zawsze przebijające się do mediów.

 

Nie inaczej było z wypowiedzią na tegorocznym Petersburskim Międzynarodowym Forum Ekonomicznym. Kudrin sygnalizował, że warto zastanowić się nad przyspieszeniem wyborów prezydenckich – ich celem byłoby zdobycie mandatu społecznego, który z kolei umożliwiłby realizację programu gospodarczego.

 

Przenoszenie wyborów jest ostatnio w Rosji popularnym tematem. Duma Państwowa debatuje właśnie nad skróceniem swojej kadencji o trzy miesiące i przeprowadzeniem elekcji nie w grudniu, lecz we wrześniu. Kwestia jest praktycznie przesądzona. Gdyby nie zmiany konstytucji (wydłużono kadencje parlamentu i prezydenta), wybory do Dumy Państwowej odbywałyby się nie w 2016, a już w tym roku, a prezydenckie nie w 2018, lecz w 2016 roku.

 

 

Putinowski liberał

W czyim imieniu wypowiadał się Kudrin? Komentujący jego słowa politycy, chociaż z zasady nie popierają pomysłu przedterminowych wyborów prezydenckich, nie prezentowali też oburzenia. Może to świadczyć o tym, że przez polityczne gabinety już taka myśl się przewinęła. Dwa dni wcześniej na łamach „Wiedomostiej" inny ekonomista, Jewgienij Gontmacher, napisał, że przedterminowe wybory parlamentarne mają tak naprawdę przygotować grunt pod wcześniejsze wybory głowy państwa. Być może były minister finansów został „zainspirowany" do takiej wypowiedzi, a być może uznał ten czas i miejsce za najlepszy moment do zaprezentowania własnej opinii. Przedstawiciel Sprawiedliwej Rosji Michaił Emejlanow wskazał, że wysuwając tę propozycję były minister finansów rozpoczyna kampanię wyborczą.

 

Kudrin upomniał się również o szeroką i otwartą dyskusję w mediach oraz możliwość krytyki działań rządu i prezydenta. Sceptycznie odniósł się też do ograniczeń nakładanych na konkurentów politycznych, m.in. w przypadku rejestracji kandydatów na wyborach. Były minister finansów zaznaczył również, że Rosja jest w środku sztormu i należy się spodziewać pogorszenia sytuacji po obiecujących wskaźnikach ekonomicznych z pierwszego kwartału bieżącego roku.

 

Rosji, która przechodzi trudny okres gospodarczy, potrzebna jest osoba z wizją wyjścia z kryzysu, a Kudrin jest przekonany, że taką wizję posiada. Może też założyć, że gdyby udało mu się wcześniej wprowadzić w życie inne jego inicjatywy, Rosja nie znalazłaby się na skraju zapaści. W obecnym budżecie i tak trzeba było zmniejszyć wydatki na obronność, a podniesienie wieku emerytalnego przestało być tematem tabu – nie wspominając o problemach strukturalnych, które trzeba zacząć rozwiązywać jak najszybciej.

 

 

Putin na galerach

Zmiana na stanowisku prezydenta byłaby z perspektywy Kremla dobrym rozwiązaniem: bez przewrotów i rewolucji, z poparciem społecznym, Rosja zachowałaby stabilność i ciągłość władzy. Najważniejsza byłaby jednak reakcja Zachodu, a ten postrzegający byłego ministra finansów jako liberała powitałby tę zmianę z ulgą, jeśli nie z radością. Dotychczas nawet pogłoski o powrocie Kudrina na jakiekolwiek stanowisko polityczne wywoływały powiew optymizmu i nadzieję na zmniejszenie lub likwidację napięć we wzajemnych relacjach. Rosja zwiększyłaby swoją atrakcyjność dla inwestorów oraz mogłaby zacząć szukać pozasurowcowych źródeł rozwoju. Na petersburskim forum Kudrin wskazał, że antykryzysowy plan rządu ma perspektywę czasową do 2018 roku, a w ciągu trzech lat nie można rozwiązać żadnego problemu strukturalnego.

 

Kudrin zapewniłby Putinowi również spokojną emeryturę oraz zachowanie majątku. Czy obecny prezydent może być zmęczony? Po ośmiu latach czuł się „jak niewolnik na galerach", a od tamtego czasu minęło kolejnych siedem.

 

 

Każdy ma swój czas

Kudrin tak naprawdę nigdy nie opuścił otoczenia Putina. Znajomość jeszcze z czasów petersburskich, nawet mimo rozbieżnych opinii w pewnych kwestiach, sam prezydent określał mianem przyjaźni. Były minister finansów jest również członkiem prezydenckiej Rady Gospodarczej.

 

Przedterminowe wybory prezydenckie mają dla Putina jeszcze jeden istotny plus – gwarantują mu władzę na kolejnych sześć lat. Nie wiadomo, czy tak duże poparcie (86 procent w maju według badań Centrum Lewady) utrzyma się do 2018 roku. Ponadto niewykluczone, że Kreml planuje niepopularne reformy, jak na przykład emerytalną, a tego rodzaju działania najlepiej podejmować na początku kadencji.

 

Lilia Szewcowa w komentarzu dla „Nowoj Gaziety" wskazała jednak, że skoro liberałom (w tym Kudrinowi) nie udało się przeprowadzić wszystkich reform wcześniej, to tym bardziej nie będzie to możliwe podczas wojny. Gontmacher, który współpracuje z Kudrinem w ramach Komitetu Inicjatyw Obywatelskich, w swoim tekście zaznaczył, że wariant liberalnego kierownictwa rządu ma nikłe szanse na realizację, głównie ze względu na sytuację międzynarodową.

 

***

 

Kudrin manipuluje datą wyborów, czyli wartością, która nie powinna być przedmiotem rozgrywki politycznej: jest to bardziej charakterystyczne dla systemu Putina. Jeśli więc były minister finansów nie otrzymał żadnych obietnic, które pozwalają mu wierzyć w przeprowadzenie istotnych reform po przedterminowej elekcji głowy państwa, oznacza to, że chce podkreślić swoją wartość i potrzeby zaangażowania swojej osoby. Sam Putin doceniał jego globalne i strategiczne podejście, a właśnie ze strategią Rosja ma ostatnio najwięcej problemów.

 

Anna Głąb jest doktorem nauk ekonomicznych, absolwentką Stosunków międzynarodowych w Szkole Głównej Handlowej.

 

 

Inne artykuły autorki:

 

Narodowość wagi państwowej: Temat wielonarodowości wraca do rosyjskiej debaty publicznej. Ostatni raz, kiedy tak żywo poruszano kwestię etniczności, rozpadał się Związek Radziecki.

 

 

 


Polecamy inne artykuły autora: Anna Głąb
Powrót
Najnowsze

Płomień Braterstwa – bez Polaków czulibyśmy się dziś osamotnieni

22.08.2019
Mateusz Stachewicz Ołena Bodnar
Czytaj dalej

Gruzja: pełzająca aneksja

20.08.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Warszawa: Tych lat nie zapomni historia… Stosunki polsko-sowieckie w czasie II wojny światowej

19.08.2019
NEW
Czytaj dalej

Płomień Braterstwa – Szukanie łączników

16.08.2019
Sonia Knapczyk
Czytaj dalej

Obalić bolszewików

15.08.2019
Jan Pisuliński
Czytaj dalej

Schyłek putinizmu nie jest równoznaczny z perspektywą budowy demokracji

14.08.2019
Jadwiga Rogoża Krzysztof Popek
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu