Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Ukraina: Kryzys w koalicji rządzącej?
2015-06-22
Tomasz Piechal, Adrian Zarański

Atmosfera w koalicji daleka jest od doskonałej. Partia premiera Jaceniuka balansuje na granicy progu wyborczego.



ADRIAN ZARAŃSKI: Czy ukraińska koalicja rządowa jest stabilna?

TOMASZ PIECHAL: Na razie tak, ale atmosfera daleka jest od doskonałej. Kilka dni temu ukraińscy deputowani poparli wniosek prezydenta Petro Poroszenki ws. dymisji szefa ukraińskiej Służby Bezpieczeństwa, z 364 obecnych na sali posłów głosowało za nim jednak tylko 248. Udało się osiągnąć kompromis między Blokiem Petra Poroszenki a Frontem Ludowym premiera Arsenija Jaceniuka, ale już część posłów z ugrupowania głowy państwa nie poparła prezydenckiej propozycji. Byli to przede wszystkim przedstawiciele UDAR-u mera Kijowa Witalija Kliczki, który formalnie popiera prezydenta i współtworzy jego ugrupowanie.

Rodzi to pytanie na temat przyszłej współpracy między Poroszenką a Kliczką. Kością niezgody mogą okazać się przyszłe wybory samorządowe – pojawiły się plotki, że Poroszenko może poprzeć kandydaturę Wołodymyra Hrojsmana (obecnego przewodniczącego Rady Najwyższej) na stanowisko mera Kijowa. Byłoby to dużym problemem dla Kliczki, który chciałby kontynuować pracę w kijowskim ratuszu.



Z kolei nieco wcześniej doszło do tzw. wojny taryfowej między premierem Arsenijem Jaceniukiem a liderką również wchodzącej w skład koalicji Batkiwszczyny, Julią Tymoszenko.

Tak, była premier zarzucała rządowi sztuczne podniesienie cen gazu dla odbiorców prywatnych. W efekcie doszło do ostrych sporów wewnątrz koalicji wokół tego tematu. Wszyscy koalicjanci zdają sobie jednak sprawę, że jej rozpad nie leży obecnie w interesie żadnego z nich.



Jaka jest przyczyna destabilizacji obozu władzy?

Czynnikiem, który wpływa destabilizująco na istnienie koalicji jest przede wszystkim spadek popularności ugrupowania Jaceniuka, Frontu Ludowego. Podczas ostatnich wyborów parlamentarnych partia ta zajęła drugie (po Bloku Poroszenki) miejsce. W tej chwili balansuje na granicy progu wyborczego.



Skąd bierze się niskie poparcie dla Frontu Ludowego?

Złożyło się na to kilka czynników. Przede wszystkim pewne działania podejmowane przez polityków tej partii jednoznacznie pokazały, że są oni silnie powiązani z niektórymi oligarchami m.in. Ihorem Kołomojskim. Forsowali projekty będące korzystne dla wybranych najbogatszych Ukraińców, jednocześnie długo przeciwstawiając się rozwiązaniom prawnym, które uderzały w ich interesy. Ponadto odpowiedzialnością za niepopularne kroki podejmowane przez rządzących – np. wspomniana podwyżka cen usług komunalnych – i brak wyraźnie odczuwalnych, systemowych reform obarczany jest Jaceniuk. W efekcie Front Ludowy szybko traci na popularności na rzecz innych ugrupowań, szczególnie Samopomocy mera Lwowa Andrija Sadowego. Może to stanowić preludium do przetasowań w obozie rządzącym.



Jak wyglądają relacje na linii Jaceniuk-Poroszenko?

Nie można mówić jeszcze o otwartym konflikcie, ale wyraźnie widać, że co jakiś czas obydwaj politycy mają odmienne zdanie. Na przykład: kiedy Ukraina miała podpisać kontrakt na zakup energii elektrycznej z Rosji. Jaceniuk de facto optował za rozwiązaniami korzystnymi dla „energetycznych oligarchów", między innymi Rinata Achmetowa. Jednocześnie pojawiły się głosy, że Poroszenko miał opowiedzieć się za wariantem korzystnym dla swojego dawnego partnera biznesowego, rosyjskiego oligarchy Konstantyna Grygoryszyna. Było więcej takich przypadków.



Premier zapewnił jednak na łamach „Ukraińskiej Prawdy", że nigdy nie doprowadzi do takiego sporu, jaki rozgorzał w 2005 roku między Tymoszenko a Wiktorem Juszczenką: konflikt ten doprowadził do zerwania ówczesnej koalicji i ogłoszenia przedterminowych wyborów parlamentarnych.

Jaceniuk jest elastycznym politykiem, który potrafi dogadywać się z każdym, kto może mu zagwarantować rozwój kariery, potrafi także reprezentować różne grupy interesu. Poroszenko pragnie z kolei przede wszystkim zachować niezależność od tych grup – zwłaszcza, że stoi za nim jego własny kapitał finansowy. Ponadto prezydent wydaje się mieć większe poczucie misji niż premier. Ich obecne stosunki to „szorstka męska przyjaźń", na pewno jednak nie określiłbym ich mianem wrogich. Obydwaj potrafią grać ostro, ale jednocześnie doskonale wiedzą, jak wygląda polityka na Ukrainie. To, czego można się obawiać, to moment w którym osobiste ambicje polityków wezmą górę nad chłodnymi polityczno-biznesowymi kalkulacjami. Historia zna wystarczająco dużo takich przypadków i przeważnie nie kończyły się one happy endem.



Kto korzysta na konfliktach w obozie rządzącym?

Wiadomo, że każdy większy spór polityczny w Ukrainie jest korzystny dla Rosji. Zależy jej bowiem, żeby przedstawiać Ukrainę na arenie międzynarodowej jako kraj niestabilny, skłócony, upadły i dlatego wszelkie doniesienia o sporach w koalicji oraz dowody na nieskuteczność obecnego rządu są jej na rękę. Niewątpliwie Moskwa pozytywnie przyjęłaby także powrót do władzy niedobitków dawnej Partii Regionów, którzy chcą prezentować się jako stabilna alternatywa dla obecnie rządzących. Co prawda na razie jest to niemożliwe, ale najbliższe wybory samorządowe będą dobrym miernikiem popularności tej partii na południowo-wschodniej Ukrainie. Dobry rezultat Bloku Opozycyjnego w tych regionach może być początkiem realnej odbudowy jego siły. Zwłaszcza, że wszystkie badania pokazują, że w tej części Ukrainy mogą oni liczyć na poparcie dużej grupy wyborców.

Dlatego koalicjantom tak bardzo zależy na tym, żeby nie dopuścić do upadku koalicji, co mogłoby wzmocnić narracje forsowaną przez obecną opozycję. Jak prawdziwe okażą się ich zapewnienia o jedności obozu władzy – szczególnie w obliczu utraty społecznego poparcia przez Front Ludowy – czas pokaże. Jest to tym istotniejsze, że stawką jest nie tylko dobrobyt kraju, ale przede wszystkim jego przyszłość.



Tomasz Piechal jest analitykiem w Ośrodku Studiów Wschodnich.


Polecamy inne artykuły autora: Tomasz Piechal
Powrót
Najnowsze

Ochrońmy wspólnie Zamek na wodzie!

23.05.2019
NEW
Czytaj dalej

Startuje 12. Festiwal "Wisła" w Moskwie!

23.05.2019
Natalia Walka
Czytaj dalej

Ciemna Noc Muzeów w Gdańsku, czyli historia kontrowersyjnej ballady

21.05.2019
Karolina Blecharczyk
Czytaj dalej

Wrocław: Polska – Ukraina. Różne perspektywy wspólnej historii. Debata w Centrum Historii Zajezdnia

21.05.2019
NEW
Czytaj dalej

Prof. Adolf Juzwenko laureatem nagrody PAU im. Jerzmanowskich

20.05.2019
NEW
Czytaj dalej

Gruzini wciąż marzą

20.05.2019
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu