Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Atom i propaganda
2013-12-09
Publicystyka i Analizy
Kirył Paźniak

Władze zadecydowały: Białoruś będzie mieć „atomkę” – jak pieszczotliwie
nazywa się elektrownię atomową. Społeczeństwo zareagowało spokojnie.
Dlaczego? Wydawałoby się, że ten temat musi budzić emocje. Czyżby czas
leczył rany? A może znów nas zakneblowano, zmanipulowano?

Na Białorusi istnieje paniczny lęk przed promieniowaniem radioaktywnym. Ludziom
wryła się w pamięć wiosna 1986 roku, podczas której dowiedzieliśmy się o wybuchu
w elektrowni atomowej w ukraińskim miasteczku Czarnobyl, a nad naszym
krajem zawisła radioaktywna chmura. Co roku 26 kwietnia – w kolejną rocznicę tragedii – przez Mińsk suną tak zwane czarnobylskie marsze. W tym czasie regularnie rozchodzą się po kraju plotki o wybuchach w elektrowniach jądrowych a to w Rosji, a to na Ukrainie, to znów na Litwie. Społeczeństwo – w porównaniu z latami osiemdziesiątymi i dziewięćdziesiątymi ubiegłego wieku – trochę się uspokoiło, lecz pamięć o szkodliwym promieniowaniu pozostała. Nie mamy dostępu do informacji na temat planowanej budowy elektrowni atomowej. Nie wiemy, jakie wiążą się z nią problemy, nie jesteśmy świadomi, jak ta decyzja wpłynie na politykę i gospodarkę kraju. Apologeci i przeciwnicy projektu nie są dopuszczani do głosu.


Polecamy inne artykuły autora: Kirył Paźniak
Powrót
Najnowsze

Płomień Braterstwa – Szukanie łączników

16.08.2019
Sonia Knapczyk
Czytaj dalej

Obalić bolszewików

15.08.2019
Jan Pisuliński
Czytaj dalej

Schyłek putinizmu nie jest równoznaczny z perspektywą budowy demokracji

14.08.2019
Jadwiga Rogoża Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Gdańsk: Pokazucha. Na gruzińskich zasadach

12.08.2019
NEW
Czytaj dalej

Jedenasta rocznica wybuchu wojny sierpniowej

08.08.2019
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

Donbas – pokoju nie będzie

08.08.2019
Aleksander Kowalewski
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu