Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Kaukaz: wojna i ekonomia
2013-12-09
Publicystyka i Analizy
Jakub Osiecki

Gruzja może być pewna nacisków ze strony Rosji, jednak powrót Tbilisi do
polityki lojalistycznej wobec Kremla jest raczej niemożliwy. Gruzini będą
partycypować w projektach osłabiających rosyjską dominację, Zachód zaś
zapewnia, że szlaki transportu surowców nie zmienią się. Kolejny gazociąg
budowany bez udziału Rosji powstanie być może w 2013 roku.

Gdy Aleksander Khetaguri – minister energetyki Gruzji, wyjeżdżał na lipcowe obchody dziesięciolecia Astany, był dumny ze swego kraju. Gruzja poczyniła ostatnio olbrzymie postępy w gospodarce. Khetaguri czuł więc, że jedzie tam jako równoważny
partner polityków z Kazachstanu i Azerbejdżanu. Gruzini, mimo embarga Rosji, stawali na nogi. Zyskali partnerów ekonomicznych w regionie, wzrosło PKB. Wtedy, w lipcu, nawet sprawa Abchazji (o Południowej Osetii nie mówiąc) nie przykuwała zbytniej uwagi. Wyjazd Khetaguriego do stolicy Kazachstanu miał być potwierdzeniem aspiracji Gruzinów do udziału w wielkich projektach naftowych i energetycznych.

 


Polecamy inne artykuły autora: Jakub Osiecki
Powrót
Najnowsze

Kraków: Debata "Wpływy rosyjskie w Unii Europejskiej"

14.12.2019
NEW
Czytaj dalej

Energia na Wschód. Polskie plany i ukraińska rzeczywistość

12.12.2019
Wojciech Jakóbik
Czytaj dalej

Szczyt potrzebny jego uczestnikom

10.12.2019
Andrzej Szeptycki
Czytaj dalej

Armenia: Serż Sarkisjan trafi do aresztu?

09.12.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Koń trojański? Zwrócenie ukraińskich okrętów

09.12.2019
Marek Bogdan Kozubel
Czytaj dalej

Macron i Europa Środkowa, czyli samotność liberałów

05.12.2019
Piotr Oleksy
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu