Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Świat z dwoma językami
2013-12-10
Publicystyka i Analizy
Kirył Paźniak

Trzeba mieć szczęście, żeby na ulicach Mińska usłyszeć język białoruski. Rozbrzmiewa on podczas spotkań opozycjonistów lub pisarzy wyznających idee narodowe. Czy zatem uda się ocalić język białoruski? I czy – paradoksalnie – może w tym pomóc Aleksander Łukaszenka?

Język białoruski ma wraz z rosyjskim status języka państwowego na Białorusi. W praktyce podlega on dyskryminacji i sfera, w której można się nim posługiwać, jest wąska. Fakt ten może zaobserwować nawet obcokrajowiec, który przybywa do naszego kraju. Jednak od pewnego czasu białoruskiego jest więcej w kręgach powiązanych z władzą, więc miłośnicy tego języka zaczynają być optymistami. Nie sposób tego nie zauważyć: poprawa sytuacji białoruskiego jest ważnym przejawem demokratyzacji i wzmocnienia niezależności Białorusi. Panowanie rosyjskiego (czyli przynoszenie tym samym szkody białoruskiemu) trzeba rozpatrywać w kontekście postkolonialnym. W ostatnim czasie coraz silniejsza staje się suwerenna ideologia Aleksandra Łukaszenki, jednak jeśli nie będzie ona budowana na narodowym fundamencie, okaże się nic niewarta. Dziś ideologia ta opiera się jedynie na terytorialnej identyfi kacji.


Polecamy inne artykuły autora: Kirył Paźniak
Powrót
Najnowsze

Płomień Braterstwa – Szukanie łączników

16.08.2019
Sonia Knapczyk
Czytaj dalej

Obalić bolszewików

15.08.2019
Jan Pisuliński
Czytaj dalej

Schyłek putinizmu nie jest równoznaczny z perspektywą budowy demokracji

14.08.2019
Jadwiga Rogoża Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Gdańsk: Pokazucha. Na gruzińskich zasadach

12.08.2019
NEW
Czytaj dalej

Jedenasta rocznica wybuchu wojny sierpniowej

08.08.2019
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

Donbas – pokoju nie będzie

08.08.2019
Aleksander Kowalewski
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu