Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Ukraińskie Euro-jajo 2012
2013-12-10
Publicystyka i Analizy
Piotr Pogorzelski

Euro 2012 to szansa na modernizację Ukrainy i Polski. Wydaje się jednak, że władze w Kijowie nie zdają sobie z tego sprawy i podchodzą do Mistrzostw jak do kolejnej inwestycji będącej okazją do zwiększenia stanu swoich osobistych rachunków. Poza tym Euro jest dopiero w 2012 roku, a już w styczniu odbędą się wybory prezydenckie.

Jak mówi ukraińskie przysłowie, od powtarzania tysiąc razy słowa „chałwa” w ustach nie zrobi się słodko. W ciągu dwóch lat władze, w szczególności centralne, zajmowały się zapewnianiem, że Ukraina zdąży się przygotować do Mistrzostw. Jednak decyzja UEFA podjęta w maju tego roku w Bukareszcie oraz opublikowane przez ukraińską Federację Futbolu listy Michela Platiniego do merów Doniecka, Charkowa, Lwowa i Kijowa pokazują, że poza inwestycjami prywatnymi na Ukrainie nie zrobiono prawie nic, aby przygotować się do Euro 2012. Wszystkie miasta, którym UEFA każe przyspieszyć działania pod groźbą odebrania im prawa do przeprowadzenia w nich rozgrywek (nie dotyczy to stolicy, gdzie na pewno się one odbędą), mają właściwie te same problemy: stare poradzieckie lotniska, fatalnie zorganizowany transport miejski oraz brak miejsc noclegowych.


Polecamy inne artykuły autora: Piotr Pogorzelski
Powrót
Najnowsze

Warszawa: Litwini na Syberii. Wspomnienia Dalii Grinkevičiūtė

06.12.2019
NEW
Czytaj dalej

Macron i Europa Środkowa, czyli samotność liberałów

05.12.2019
Piotr Oleksy
Czytaj dalej

Rumunia. Wybory, których ostateczny wynik poznamy za rok

04.12.2019
Michał Torz
Czytaj dalej

Białoruś. Rozmowy o ludziach i reżimie #opartenafaktach

03.12.2019
NEW
Czytaj dalej

Przekleństwo cara Iwana

03.12.2019
Maciej Jastrzębski
Czytaj dalej

Pogrzeb ostatnich synów Rzeczpospolitej Obojga Narodów

02.12.2019
Bartosz Chmielewski
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu