Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Miasto pachnące ucieczką
2013-12-10
Prezentacje
Aka Morchiladze

Tak, Batumi symbolizuje w Gruzji ucieczkę. Prawdopodobnie taki jest właśnie los miast, które znalazły się na rubieżach, na granicy imperiów. Tam, gdzie zaczyna się morze, dociera się do najdalszego krańca lądu. A morze oznacza odejście. Odejście zaś częstokroć oznacza ucieczkę.

Chyba jakoś w 1979 roku milicyjny patrol zatrzymał w środku nocy i aresztował na batumskiej ulicy pewnego młodego mężczyznę. Było to jeszcze w czasach komunistycznych. Miasto graniczyło z Turcją, rzekomym wrogiem Związku Radzieckiego, i stanowiło pierwsze duże umocnienie, mające powstrzymać nieprzyjaciela. Toteż Batumi było nie tylko miastem portowym czy nadmorskim kąpieliskiem, gdzie planowano niegdyś spotkanie Churchilla, Stalina i Roosevelta. Ta zbawiennie ciepła miejscowość miała w sobie coś przytulnego, ale nocą przemykały po morzu świetlne stożki szperaczy. Przed dzieckiem, które przybyło tu z innego miasta, rozpościerał się zdumiewający i ekscytujący widok: na powierzchni wody unosiły się migotliwe światła wojsk pogranicza, mające szaleńców lub zawadiaków powstrzymać przed skokiem do morza i wypłynięciem poza granicę państwa, dalej, coraz dalej, aż do absolutnej wolności.


Polecamy inne artykuły autora: Aka Morchiladze
Powrót
Najnowsze

Nikt nie chce być barbarzyńcą

19.09.2019
Kamil Całus
Czytaj dalej

Wrocław: Od Republiki Weimarskiej do II Wojny Światowej

19.09.2019
NEW
Czytaj dalej

Rola intelektualistów w Europie zanika

16.09.2019
Drago Jančar Nikodem Szczygłowski
Czytaj dalej

Lublin: Giedroyć, Osadczuk i stosunki polsko-ukraińskie

14.09.2019
NEW
Czytaj dalej

Pomóż ratować Zamek w Wojnowicach

10.09.2019
NEW
Czytaj dalej

Szaleństwo, głupota czy metoda

10.09.2019
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu