Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Czeczeńska pielgrzymka
2013-12-11
Reportaż
Iwona Kaliszewska

„Nazywam się Isa. Oto mój paszport” – mówi jegomość w papasze. Takie czasy, nikomu nie można ufać. Wsiadamy do wołgi. Ruszamy na czeczeńską pielgrzymkę.

– Pamiętajcie, odtąd jesteście moimi krewnymi z Dagestanu. Wasz ojciec to syn ciotecznego brata mojego stryja. Tak was przestawię swoim znajomym – mówi Isa. – Trochę źle się ubrałyście jak na pielgrzymkę. Wszystkie intymne miejsca powinny być zakryte. Ale zaraz coś wymyślimy. Po chwili do samochodu podbiega kobieta i podaje nam ciepłe czarne podkolanówki, które zakryją nasze kostki. Problem „intymnych miejsc” zostaje rozwiązany.


Polecamy inne artykuły autora: Iwona Kaliszewska
Powrót
Najnowsze

Płomień Braterstwa – Szukanie łączników

16.08.2019
Sonia Knapczyk
Czytaj dalej

Obalić bolszewików

15.08.2019
Jan Pisuliński
Czytaj dalej

Schyłek putinizmu nie jest równoznaczny z perspektywą budowy demokracji

14.08.2019
Jadwiga Rogoża Krzysztof Popek
Czytaj dalej

Gdańsk: Pokazucha. Na gruzińskich zasadach

12.08.2019
NEW
Czytaj dalej

Jedenasta rocznica wybuchu wojny sierpniowej

08.08.2019
Wojciech Wojtasiewicz
Czytaj dalej

Donbas – pokoju nie będzie

08.08.2019
Aleksander Kowalewski
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu