Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Kijów chce, ale się boi
2013-12-11
Publicystyka i Analizy
Paweł Wołowski

Z punktu widzenia ukraińskich elit długoterminowe i niepewne zyski oferowane przez Unię Europejską nie są warte rezygnacji z szybkich i konkretnych korzyści płynących z nieprzejrzystych schematów gospodarczych. Niektóre działania Kijowa każą wręcz postawić pytanie, czy negocjacje z Unią są prowadzone w dobrej wierze

Wraz z rozpoczęciem w 2007 roku negocjacji Umowy Stowarzyszeniowej obejmującej pogłębioną strefę wolnego handlu pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą, a następnie przyjęciem w 2009 roku inicjatywy Partnerstwa Wschodniego, przewidującej dla Ukrainy rolę jednego z kluczowych partnerów Unii na Wschodzie, wydawać się mogło, że projekt zbliżenia Ukrainy do Unii obejmujący integrację gospodarczą i współpracę polityczną nabrał kształtów. Zgodnie z ofi cjalną unijną wykładnią, podpisanie i wprowadzenie w życie Umowy Stowarzyszeniowej ma się stać impulsem modernizacyjnym dla Ukrainy, która przyjmując stopniowo unijne standardy funkcjonowania państwa i gospodarki, dokona cywilizacyjnego awansu i zbliży się pod względem poziomu życia obywateli do państw unijnych. Proces ten, zdaniem ekspertów, ma zająć od dziesięciu do piętnastu lat.


Polecamy inne artykuły autora: Paweł Wołowski
Powrót
Najnowsze

Szczyt potrzebny jego uczestnikom

10.12.2019
Andrzej Szeptycki
Czytaj dalej

Armenia: Serż Sarkisjan trafi do aresztu?

09.12.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Koń trojański? Zwrócenie ukraińskich okrętów

09.12.2019
Marek Bogdan Kozubel
Czytaj dalej

Warszawa: Litwini na Syberii. Wspomnienia Dalii Grinkevičiūtė

06.12.2019
NEW
Czytaj dalej

Macron i Europa Środkowa, czyli samotność liberałów

05.12.2019
Piotr Oleksy
Czytaj dalej

Rumunia. Wybory, których ostateczny wynik poznamy za rok

04.12.2019
Michał Torz
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu