Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Nie chcemy Donbasu
2015-03-16
Publicystyka i Analizy
Denis Kazański

Donbas od zawsze był dziurą, smutną, biedną prowincją. A co dopiero mówić
o tym, jak życie będzie tu wyglądać po wojnie. Będzie to terytorium, z którego
wyjadą wszyscy Ukraińcy. Po co więc nam ono?

 

Wybory prezydenckie na Ukrainie w maju bieżącego roku odbyły się bez udziału
mieszkańców Krymu i praktycznie bez udziału mieszkańców Donbasu. I były to
pierwsze wybory w historii mojego państwa, z których przebiegu i rezultatu obywatele
Ukrainy odczuli satysfakcję.


Polecamy inne artykuły autora: Denis Kazański
Powrót
Najnowsze

Przed wyrokiem. Sprawa Dmitrijewa

21.07.2020
Czytaj dalej

Niewidzialni Inni

20.07.2020
Anton Saifullayeu Tadeusz Giczan
Czytaj dalej

Wiatr zmiany

06.07.2020
Olga Dryndova

 Słabnący paternalizm państwowy na Białorusi łączy się z niskim poczuciem zaufania do władz. Według badań z lat 2017–2018 jedynie około 40 procent Białorusinów ufało władzom państwowym, w tym 34 procent ministrom, a 33 procent władzom lokalnym.

 
Czytaj dalej

„Nas tu nie ma” czyli niesłyszalny głos białoruskiego środowiska LGBT

29.06.2020
Maxim Rust Nick Antipov Nasta Mancewicz Milana Levitskaya
Czytaj dalej

Kampania prezydencka na Białorusi: (nie)oczywiste wybory

26.06.2020
Maxim Rust Yahor Azarkevich
Czytaj dalej

Społeczeństwo obywatelskie na Białorusi już jest

21.06.2020
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2020 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu