Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Walka z Ukrainą i czasem
2017-11-24
Tadeusz Iwański

Rozmowy wokół Donbasu zyskały nową dynamikę: Moskwa zabiega o wysłanie misji ONZ, co mogłoby przyczynić się do wycofania nałożonych na Rosję sankcji oraz storpedowałoby inicjatywę ukraińską.

W Belgradzie 13 listopada miało miejsce trzecie spotkanie specjalnych przedstawicieli USA i Rosji do spraw uregulowania konfliktu w Donbasie. Kurt Volker i Władisław Surkow mieli rozmawiać przede wszystkim o ewentualnym rozmieszczeniu sił pokojowych ONZ w Donbasie. Tradycyjnie do mediów nie przedostało się wiele informacji. Ze słów Surkowa wynika jednak, że Amerykanie nie podzielają rosyjskiej wizji obecności błękitnych hełmów na objętym wojną wschodzie Ukrainy. To dobra wiadomość dla Kijowa.

 

Niezainteresowana kompromisem

Niewątpliwie rozmowy amerykańsko-rosyjskie o możliwości wysłania kontyngentu ONZ na Donbas nadały kwestii zażegnania konfliktu nową dynamikę. Od podpisania tak zwanych porozumień mińskich w lutym 2015 roku żaden z zawartych w nich trzynastu punktów nie został w pełni zrealizowany. Choć intensywność działań militarnych (wraz z nią liczba zabitych i rannych) spadła, a na Ukrainę powróciła część jeńców, konflikt trwa dalej i nie ma dziś perspektyw jego zakończenia. Ostatnie spotkanie tak zwanej czwórki normandzkiej – prezydentów Ukrainy, Rosji i Francji oraz kanclerz Niemiec – odbyło się w październiku ubiegłego roku w Berlinie i nie przyniosło rezultatów.

Rozmieszczenie misji Narodów Zjednoczonych w Donbasie zaproponował Władimir Putin we wrześniu, a stosowny projekt rezolucji (ponoć niekonsultowany z innymi członkami Rady Bezpieczeństwa) został natychmiast zarejestrowany w ONZ. Rosyjskie parametry misji (obecność błękitnych hełmów jedynie na „linii rozgraniczenia”, co sprawiałoby, że granica ukraińsko-rosyjska pozostałaby otwarta oraz żądanie bezpośrednich uzgodnień Kijowa z „separatystami”) zostały przez stronę ukraińską odrzucone.

Ukraina zarzuciła też Rosji próbę storpedowania pomysłu Kijowa – Ukraińcy bowiem już w 2015 roku nieformalnie rozmawiali o rozmieszczeniu sił międzynarodowych na Donbasie z innymi krajami, w tym w ONZ. Od tamtego czasu Ukraina nie zarejestrowała jednak w Radzie Bezpieczeństwa własnego projektu rezolucji. W listopadzie szef ukraińskiego MSZ Paweł Klimkin poinformował, że ma się to stać wkrótce, a treść propozycji jest ostatecznie konsultowana z zachodnimi partnerami (przede wszystkim z Volkerem oraz przedstawicielami Francji i Niemiec). Nawet jeśli Ukraina zaprezentuje własny projekt, Rosja nie potraktuje go poważnie. Kreml – choćby z powodów wizerunkowych – nie będzie debatował nad cudzą propozycją. Jeszcze ważniejsze jest zaś to, że Moskwa nie jest zainteresowana wypracowaniem realnego kompromisu w Donbasie, a upieczeniem dwóch pieczeni na jednym ogniu: zdobyciem kontroli nad całą Ukrainą i zdjęciem zachodnich sanckcji

 

Rosyjskie plany

Wydaje się, że propozycja Putina w sprawie rozmieszczenia sił pokojowych na wschodzie Ukrainy miała na celu przede wszystkim wyprzedzenie i „utopienie” inicjatywy ukraińskiej. Ta ostatnia dla Rosji jest niekorzystna, gdyż zakłada rozmieszczenie błękitnych hełmów na całym objętym wojną terytorium – łącznie z granicą państwową. Przewiduje on także rozpoczęcie rozmów o przygotowaniach do ewentualnych wyborów lokalnych dopiero po całkowitym wycofaniu uzbrojenia i najemników.

Choć więc Moskwie nie zależy na zażegnaniu konfliktu, chce prezentować się wobec Zachodu jako konstruktywny partner. Ma się w ten sposób odróżnić do Kijowa, który, w rosyjskim przekazie, tylko eskaluję sytuację i oddala uregulowanie konfliktu. Owa eskalacja – według Moskwy – to między innymi przegłosowana niedawno przez Radę Najwyższą w pierwszym czytaniu „ustawa donbaska”: uznaje ona Rosję za agresora, a zajęte przez „separatystów” obszary Donbasu – za terytoria okupowane. Za przyczyniające się do zaognienia sytuacji Rosjanie uważają także ukraińsko-amerykańskie rozmowy w sprawie sprzedaży Ukrainie tak zwanej broni śmiercionośnej czy ustawy ograniczające używania języka rosyjskiego w ukraińskich mediach oraz oświacie.

Kremlowi zależy na zniesieniu sankcji, a rozmieszczenie kontyngentu ONZ miałoby być krokiem do osiągnięcia tego celu. W marcu 2018 roku Władimir Putin zapewne ponownie będzie się ubiegać o stanowisko prezydenta, a nienaruszający strategicznych rosyjskich interesów mandat sił pokojowych w Donbasie byłby wielkim podarunkiem dla wszystkich przeciwników utrzymywania sankcji po obydwu stronach Atlantyku. Aby taki scenariusz został zrealizowany, trzeba się jednak spieszyć – decyzję o sankcjach UE podejmie w najbliższych tygodniach, zaś kolejna rewizja odbędzie się dopiero latem 2018 roku.

***

Wydaje się więc, że wychodząc z propozycją rozmieszczenia błękitnych hełmów na Donbasie Moskwa podjęła próbę zrealizowania własnych interesów bez znaczących ustępstw. Kreml chciał wykorzystać z jednej strony inercję formatu normandzkiego (pogłębioną powyborczymi turbulencjami w Niemczech), z drugiej zapał nowego przedstawiciela USA Kurta Volkera.

W rzeczywistości Rosja zgodzi się jedynie na taką misję ONZ w Donbasie, której mandat nie ograniczałby rosyjskiego pola manewru w regionie i która prowadziłaby do korzystnego rozwiązania politycznego. Rozwiązanie to jest częściowo zresztą zgodne z duchem porozumień mińskich, zakłada bowiem oddanie zrujnowanego gospodarczo i społecznie Donbasu z powrotem Ukrainie. Region ten miałby jednak cieszyć się specjalnym statusem, umożliwiającym Rosji faktyczne wetowanie kluczowych decyzji Kijowa w polityce zagranicznej i gospodarczej.

Strategiczne plany Kremla wobec Ukrainy są niezmienne, zmieniają się tylko metody. Niekontrolowana przez Kijów część Donbasu (a wcześniej „Noworosja”) nie jest celem samym w sobie, a instrumentem do ograniczenia ukraińskiej suwerenności – faktycznym „prawem weta” wobec wyjścia Ukrainy z „rosyjskiego świata” i zbliżenia ze strukturami euroatlantyckimi.


Tadeusz Iwański jest analitykiem ds. ukraińskich w Ośrodku Studiów Wschodnich, stały współpracownik NEW.

Fot. Міністерство оборони України (cc by 4.0) commons.wikimedia.org


Powrót
Najnowsze

Rycerz w mitycznej skórze

11.12.2017
Jewhen Mahda
Czytaj dalej

„Białoruś: zmiany w polityce i nowe możliwości wpływu”

11.12.2017
NEW
Czytaj dalej

Białoruskie antypody

08.12.2017
Karolina Słowik
Czytaj dalej

Rosyjskie kino w polskich miastach!

08.12.2017
NEW
Czytaj dalej

Trzecia siła

04.12.2017
Serhij Szebelist z Połtawy
Czytaj dalej

Gra w Naddniestrze

30.11.2017
Piotr Oleksy
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu