Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Baku ustępuje ws. Husejnowa
2019-01-23
Mateusz Kubiak

We wtorek 22 stycznia Prokuratura Generalna Azerbejdżanu anulowała wszczęte w grudniu postępowanie karne wobec blogera Mehmana Husejnowa ze względu na jego młody wiek i potrzebę umożliwienia mu opieki nad ojcem. W rzeczywistości jednak nikt chyba nie ma wątpliwości, że decyzja ta była podyktowana narastającym protestami: tak w kraju, jak i zagranicą. Wydaje się przy tym również, że ustępstwa władz jednocześnie zachęcą opozycję do kolejnych demonstracji.

Mehman Husejnow trafił do azerbejdżańskiego więzienia jeszcze w 2017 roku, kiedy to według wszelkiego prawdopodobieństwa został uprowadzony z centrum Baku, skatowany przez napastników w jednym z komisariatów i finalnie skazany na dwa lata pozbawienia wolności za formułowanie rzekomo fałszywych oskarżeń wobec rządu. Dla opinii publicznej już wtedy było oczywiste, że represje wobec Husejnowa są związane przede wszystkim z jego aktywnością społeczno-dziennikarską: działalnością w organizacji pozarządowej Institute for Reporters’ Freedom and Safety (IRFS) oraz video-wpisami na obserwowanym przez setki tysięcy osób blogu Sancaq. O jego uwolnienie wnosiły więc chociażby organizacje międzynarodowe oraz amerykańska i unijna dyplomacja, wszystkie one jednak bezskutecznie: w marcu 2017 roku wobec dwudziestoczteroletniego wówczas blogera zasądzono karę dwóch lat więzienia.

 

Nowe zarzuty

Sprawa Husejnowa ponownie stała się przedmiotem zainteresowania światowych mediów w ostatnich tygodniach, kiedy to został on oskarżony o napaść na funkcjonariusza służby więziennej, za co – zgodnie ze stosownym paragrafem – miałoby mu grozić od 5 do 7 kolejnych lat więzienia. Sam oskarżony zadeklarował jednak, że nie miał żadnego kontaktu ze strażnikami, a na dodatek już w poprzednich miesiącach starano się go sprowokować do konfliktu. W rezultacie Husejnow zdecydował się nie czekać na wyrok sądu i ogłosił głodówkę.

Protest blogera szybko spotkał się z reakcją krajowej opozycji, której przedstawiciele – na znak solidarności z Husejnowem – również rozpoczęli strajk głodowy w stołecznej siedzibie partii Musawat. Jednocześnie cała sprawa zaczęła odbijać się coraz większym echem nie tylko w kraju, ale także na arenie międzynarodowej. Głos zabrała zarówno francuska dyplomacja, amerykańscy parlamentarzyści i media (opiniotwórczy Washington Post), jak również Rada Europy i Unia Europejska. Choć podnoszone argumenty były natychmiast zbijane przez azerbejdżańskie władze (lub podległe im agencje prasowe), to protest jedynie narastał. W momencie, w którym tydzień temu stosowną rezolucją przyjął Parlament Europejski, w Azerbejdżanie głodówkę prowadziło już około dwudziestu opozycjonistów, a wśród nich chociażby znana dziennikarka śledcza Chadidża Ismaiłowa.

 

Koncesjonowany protest

W związku z coraz silniejszymi protestami władze Azerbejdżanu zgodziły się (względnie stała praktyka) na organizację w miniony weekend „koncesjonowanego” zgromadzenia opozycji. Demonstracja została tradycyjnie zaplanowana na płycie odpowiednio przygotowanego bakińskiego stadionu, wyposażonego w bramki wejściowe oraz szereg kamer, rejestrujących zgromadzonych.

Choć ciężko o w pełni wiarygodne szacunki (relacje z protestu ograniczał fakt miejscowego odcięcia przez władzę dostępu do Internetu), na miejscu pojawić mogło się nawet kilka-kilkanaście tysięcy osób – być może najwięcej od wielu lat. Ze strony przemawiających padły postulaty uwolnienia więźniów politycznych, ale także odsunięcia obecnych władz i wzmożenia wysiłków na rzecz odzyskania Górskiego Karabachu. Wedle dostępnych materiałów, sama demonstracja „rozlała” się też później poza bramy stadionu na bakińskie ulice.

 

Umorzenie postępowania

Protest opozycji, jak również coraz bardziej zdecydowana krytyka ze strony społeczności międzynarodowej (zwłaszcza, że Ilham Alijew właśnie uczestniczy w Forum Ekonomicznym w Davos) skłoniły władze kraju do ustępstw ws. Husejnowa. W poniedziałek 21 stycznia podano, że prezydent Alijew polecił prokuraturze jeszcze raz, „po ludzku” przeanalizować sprawę blogera, biorąc pod uwagę szereg okoliczności łagodzących. W rezultacie już nazajutrz, z samego rana, na stronie Prokuratury Generalnej opublikowano komunikat, jakoby ze względu na młody wiek podejrzanego oraz potrzebę zapewnienia opieki jego ojcu zdecydowano się anulować wszczęte w grudniu postępowanie. Tym samym wszystko wskazuje na to, że Mehman Husejnow wyjdzie na wolność już na początku marca.

***

Co być może kluczowe, jeszcze przed ogłoszeniem decyzji o cofnięciu zarzutów wobec Husejnowa, azerbejdżańska opozycja zapowiadała, że wnosi o pozwolenie na kolejną demonstrację w najbliższą sobotę (26 stycznia). Na chwilę obecną nie jest jasnym, czy władze zezwolą na zgromadzenie, jednak organizatorzy deklarują, że zamierzają kontynuować protest. Oczywiście jest za wcześnie na dalece idące wnioski, jednak sprawa Husejnowa z perspektywy czasu może okazać się istotną także z punktu widzenia całej azerbejdżańskiej opozycji.

 

Tekst ukazał się pierwotnie na blogu prowadzonym przez Mateusza Kubiaka Kaukaz Kaukaz.

 

Fot. https://www.facebook.com/Sancaq.biz


Polecamy inne artykuły autora: Mateusz Kubiak
Powrót
Najnowsze

Czarnobylski Łazarz – historie z zapomnienia

17.06.2019
Andrzej Goworski Marta Panas-Goworska
Czytaj dalej

Promocja w e-kiosku: NEW i NEE 30% taniej

14.06.2019
NEW
Czytaj dalej

Żołnierze ludowego Wojska Polskiego. Historie mówione" w Centrum Historii Zajezdnia

12.06.2019
NEW
Czytaj dalej

Political fiction. O Mołdawii bez geopolityki

12.06.2019
Piotr Oleksy
Czytaj dalej

Wspólny protest ambasadorów Polski i Izraela

11.06.2019
Marek Bogdan Kozubel
Czytaj dalej

Zmierzch oligarchy

10.06.2019
Kamil Całus
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu