Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Rząd Ołeksija Honczaruka – najmłodsza ekipa w dziejach ukraińskiej polityki
2019-09-05
Marek Bogdan Kozubel

Zwycięstwa Wołodymyra Zełenskiego w kwietniu oraz jego partii Sługi Ludu w lipcu mocno wstrząsnęły ukraińską sceną polityczną oraz naddnieprzańskim społeczeństwem. Przy czym nie były to wstrząsy wyłącznie negatywne – nawet wprost przeciwnie. Gruntowna i zarazem gwałtowna zmiana obudziła u Ukraińców nadzieję na to, że wielkie zmiany i reformy w końcu zostaną przeprowadzone w ich ojczyźnie. Teraz, gdy w końcu sformowano nowy rząd, na czele którego stanął Ołeksij Honczaruk, okaże się, czy owe nadzieje się ziszczą.

 

Dnia 29 sierpnia w końcu sformowano nowy ukraiński rząd. Jest on wyjątkowy pod wieloma względami. Przede wszystkim cieszy się poparciem stabilnej (przynajmniej oficjalnie) większości w Werchownej Radzie. Większości, którą tworzy samodzielnie partia proprezydencka. To pierwszy tego typu przypadek w najnowszej historii Ukrainy. Na dodatek Ołeksij Honczaruk jest najmłodszym premierem w dziejach ukraińskiej polityki.

 

Najmłodszy premier

Honczaruk ma trzydzieści pięć lat. Jego poprzednik, Wołodymyr Hrojsman, stając na czele rządu miał trzydzieści osiem lat. Można stwierdzić, że w polityce sąsiadów umocnił się dosyć pozytywny trend stawiania na młodych i kreatywnych działaczy.

Nowy prezes Rady Ministrów urodził się w obwodzie czernichowskim w północnej Ukrainie. Jego ojciec, Walerij Honczaruk, był członkiem Zjednoczonej Socjaldemokratycznej Partii Ukrainy, której liderem był najbardziej prorosyjski polityk nad Dnieprem – Wiktor Medwedczuk. Ojciec Ołeksija zginął w 2003 roku w wypadku samochodowym. Zdaniem dziennikarzy „Ukraińskiej Prawdy” trzydziestopięcioletni premier odziedziczył zainteresowanie polityką właśnie po tragicznie zmarłym rodzicu[1]. Pomylą się jednak ci, którzy od razu uznają go za symbol prorosyjskiego rewanżu nad Dnieprem – wybory polityczne Ołeksija są diametralnie różne od tych, które podejmował i mógłby podejmować jego ojciec.

Honczaruk zajął się polityką dopiero podczas Euromajdanu. Przedstawił się wtedy dziennikarzom jako „prosty obywatel Ukrainy”[2]. Podczas rewolucji wspierał jej uczestników pomocą prawną. Po ucieczce Wiktora Janukowycza związał się z niewielką partią Siła Ludzi i stanął na czele jej listy wyborczej. Wymienione ugrupowanie poległo jednak w jesiennych wyborach parlamentarnych w 2014 roku. Kilka miesięcy później minister ekologii Ihor Szewczenko zaprosił go do pracy w swym resorcie. Honczaruk miał okazję dowiedzieć się, jak od kuchni funkcjonuje administracja, mógł nabrać doświadczenia oraz poznać wiele ciekawych osobistości – przeważnie należących do tej samej grupy wiekowej co on. W 2015 roku przyszły premier wygrał konkurs na stanowisko szefa Biura Efektywnej Regulacji, które zajmowało się upraszczaniem procedur oraz przepisów w relacjach między instytucjami państwowymi a biznesem. Należy podkreślić, iż jednym z głównych twórców tego think thanku był Aivaras Abromavičius, z pochodzenia Litwin i obecnie jeden z czołowych polityków z otoczenia Wołodymyra Zełenskiego. Rok później, gdy miejsce Abromavičiusa zajął Stepan Kubiw, Honczaruk otrzymał od nowego szefa Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego i Handlu propozycję objęcia stanowiska jego doradcy. Przez cały okres rządów Poroszenki przyszły najmłodszy premier Ukrainy działał na rzecz likwidacji komunistycznych i pisanych w sowieckim duchu aktów normatywnych z ukraińskiej przestrzeni prawnej[3].

W działalności na tym polu pomagało Honczarukowi jego wykształcenie prawnicze. Jego zainteresowaniem cieszyło się szczególnie prawo finansowe. Ma stopień naukowy docenta (czyli postsowiecki odpowiednik doktora habilitowanego). W 2005 roku zaczął pracę w firmie PRIOR-Invest, gdzie z czasem awansował na szefa wydziału prawnego. Trzy lata później założył firmę Constructive Lawyers. W 2009 roku stanął na czele organizacji pozarządowej wspierającej prywatnych inwestorów. Jeden ze znajomych Honczaruka określił go jako dobrego, choć niewybitnego prawnika[4].

W 2018 roku zakończył działalność prawniczą i poświęcił się całkowicie polityce[5]. W tym samym roku razem z Maksymem Nefjodowem (były wiceminister rozwoju gospodarczego i handlu), Serhijem Husowskim (radnym Rady Miejskiej w Kijowie) i Wiktorem Andrusiwem założył partię Ludzie Są Ważni. Miała ona charakter prawicowy oraz liberalny. W tym momencie należy podkreślić, że z Nefjodowem Honczaruk zaprzyjaźnił się jeszcze we wczesnym okresie rządów Poroszenki. Ugrupowanie nie było jednak gotowe na przedterminowe wybory parlamentarne w 2019 roku. Z tego też powodu młodzi politycy nawiązali współpracę z proprezydenckim Sługą Ludu[6].

Co ciekawe, jeszcze w trakcie wyborów prezydenckich Honczaruk w swych wypowiedziach bardziej sprzyjał Poroszence niż Zełenskiemu. Do dziś nie jest w 100 procentach pewne, w jaki sposób Honczaruk znalazł się w orbicie osób bliskich nowemu gwarantowi konstytucji. Wskazuje się na bankiera Dmytra Dubiłeta, Rusłana Stefanczuka, Dmytra Razumkowa czy nawet toksycznego szefa Biura Prezydenta Andrija Bohdana. Jeszcze jedna wersja wskazuje na zastępcę ostatniego z wymienionych – Jurija Kostiuka[7].

Odchodząc od tej kwestii należy zwrócić uwagę na to, że Honczaruk bardzo szybko zyskał zaufanie Zełenskiego. Uwadze dziennikarzy umknął fakt jego obecności w świcie prezydenta podczas jego lipcowego objazdu po Ukrainie. Prasa bardziej skupiła się wtedy na Bohdanie i uprawianiu polityki „po łukaszenkowsku” przez Zełenskiego. Jak wskazuje jedno ze źródeł „Ukraińskiej Prawdy”, pomysł unieważnienia przez nowego prezydenta aż stu sześćdziesięciu jeden aktów normatywnych, które krępowały biznes, był autorstwa Honczaruka. Można śmiało powiedzieć, że dzięki Zełenskiemu udało mu się zrealizować część planów, mających na celu uzdrowienie sytuacji gospodarczej na Ukrainie[8].

Nad Dnieprem padają pytania o to, dlaczego Zełenski wskazał właśnie Honczaruka. Zwłaszcza, że typowano również innych kandydatów, rozpoznawalnych, wpływowych, a wielu dodałoby, że nawet bardziej skutecznych – choćby prezesa Naftohazu Andrija Koboliewa, jego współpracownika Jurija Witrenkę czy ministra spraw wewnętrznych Arsena Awakowa. Z pewnością wpływ na wybór dokonany przez prezydenta Ukrainy miała koncepcja wykorzystania nowych twarzy w polityce i ekspertów zarazem. Nie mniejszy wpływ miało z pewnością doświadczenie Honczaruka oraz jego biegłość w zagadnieniach deregulacji, prawa finansowego i gospodarki. Są również i tacy, którzy wskazują na pełną kierowalność nowym premierem – ma on być rzekomo w pełni podległy nowemu gwarantowi konstytucji i szefowi jego Biura.

 

Nowe i stare twarze nowego rządu

W nowej Radzie Ministrów, jak powszechnie zwraca uwagę prasa, dominują osoby młode i w średnim wieku. Granicę pięćdziesięciu lat przekroczył jedynie jeden minister, a dwoje ma czterdzieści dziewięć lat. Pozostali szefowie resortów, a jest ich czternastu, są w większości znacznie młodsi. Wicepremier Mychajło Fedorow ma zaledwie dwadzieścia osiem lat[9].

Rząd Honczaruka ma zdecydowanie prozachodni charakter. Ciężko doszukać się w nim śladów prorosyjskiego „rewanżu”, przed którym tak namolnie ostrzegali fanatyczni zwolennicy poprzedniej władzy. W zasadzie w nowej Radzie Ministrów znalazło się wielu zdolnych i jednoznacznie patriotycznie nastawionych przedstawicieli poprzedniej władzy. Wypada zacząć od dotychczasowego przedstawiciela Ukrainy w Radzie Europy, czyli Dmytra Kułeby. Ten trzydziestoośmioletni dyplomata otrzymał stanowisko wicepremiera ds. integracji europejskiej i euroatlantyckiej. Inny dyplomata, Wadim Prystajko, otrzymał resort spraw zagranicznych. Wcześniej był szefem ukraińskiej misji przy NATO. Z kolei Oksana Markarowa od ponad roku kierowała resortem finansów – w rządzie Honczaruka będzie kontynuowała pracę na tym stanowisku.

W końcu należy przejść do najbardziej kontrowersyjnej nominacji i najstarszego wiekiem ministra w nowej Radzie Ministrów. Chodzi oczywiście o wspomnianego już wcześniej Arsena Awakowa. Minister spraw wewnętrznych przyczynił się w trakcie wyborów prezydenckich do storpedowania planów skupywania głosów przez walczącego o reelekcję Poroszenkę. W 2014 roku miał swój udział w skutecznym zwinięciu tzw. rosyjskiej wiosny w jego rodzimym Charkowie, a także podjął się formowania Gwardii Narodowej i batalionów ochotniczych. Z drugiej strony jest oskarżany o korupcję oraz sabotowanie reform służb porządkowych. Wielu przedstawicieli środowisk demokratycznych oczekiwało, że w rządzie Honczaruka nie znajdzie się dla niego miejsce. Prawdopodobnie Awakow pozostał na swym stanowisku z uwagi na poparcie oligarchy Ihora Kołomojskiego oraz wpływy w służbach. „Zieloni” wyłączyli jednak spod jego władzy Gwardię Narodową i powierzyli pieczę nad nią prezydentowi.

***

Ze strony nowego ukraińskiego rządu można spodziewać się śmiałych reform oraz odważnych, choć zarazem i niepopularnych decyzji – choćby w kwestii zniesienia moratorium na sprzedaż gruntów, na co mocno naciska Zachód. Zgodnie z zapowiedziami prezydenta, Honczaruk i jego ekipa mają czas do końca następnego roku, aby przeprowadzić najważniejsze zmiany na Ukrainie, głównie w segmencie prawa i gospodarki. Czas pokaże, w jakim stopniu „nowe twarze” okażą się skuteczne.

 

[1] https://www.pravda.com.ua/articles/2019/08/29/7224703/.

[2] https://www.youtube.com/watch?v=0juh-LNYKTI&feature=player_embedded&fbclid=IwAR13U7cewmy8qbYmD4ZfZyBMy8TyfYJzaf9f6zsgidqIMFqCp4C00lZcwN8.

[3] https://www.pravda.com.ua/articles/2019/08/29/7224703/.

[4] https://www.pravda.com.ua/articles/2019/08/29/7224703/.

[5] https://erau.unba.org.ua/profile/17633.

[6] https://www.pravda.com.ua/articles/2019/08/29/7224703/.

[7] https://www.pravda.com.ua/articles/2019/08/29/7224703/.

[8] https://www.pravda.com.ua/news/2019/06/20/7218703/; https://www.pravda.com.ua/articles/2019/08/29/7224703/.

[9] http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,25137347,ukraina-ma-najmlodszy-rzad-w-historii-28-latek-wicepremierem.html.

 

Fot. www.kmu.gov.ua (CC BY 4.0)


Powrót
Najnowsze

Energia na Wschód. Polskie plany i ukraińska rzeczywistość

12.12.2019
Wojciech Jakóbik
Czytaj dalej

Szczyt potrzebny jego uczestnikom

10.12.2019
Andrzej Szeptycki
Czytaj dalej

Armenia: Serż Sarkisjan trafi do aresztu?

09.12.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Koń trojański? Zwrócenie ukraińskich okrętów

09.12.2019
Marek Bogdan Kozubel
Czytaj dalej

Macron i Europa Środkowa, czyli samotność liberałów

05.12.2019
Piotr Oleksy
Czytaj dalej

Rumunia. Wybory, których ostateczny wynik poznamy za rok

04.12.2019
Michał Torz
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu