Ta strona używa ciasteczek, dowiedz się więcejOK
Wybory w Kiszyniowie. Czas na Cebana
2019-11-08
Miłosz Szymański

Druga tura wyborów na primara Kiszyniowa zakończyła się zwycięstwem Iona Cebana nad Andreiem Năstase. Ceban, kandydat Partii Socjalistów (PSRM), prowadził aktywną i przemyślaną kampanię wyborczą. Jego konkurent Andrei Năstase, lider partii Godność i Prawda (DA), wchodzącej w skład bloku ACUM, nie zdołał przekonać do siebie wyborców, którzy po raz pierwszy w historii wybrali na primara kandydata partii prorosyjskiej.

 

Tegoroczne wybory na primara Kiszyniowa są powtórką starcia sprzed roku. Wtedy to Ceban i Năstase spotkali się w drugiej turze wyborów rozpisanych po skróceniu trzeciej kadencji Dorina Chirtoacă. W pierwszej turze wygrał Ceban, uzyskując 40 procent głosów, podczas gdy Năstase otrzymał 32 procent. W drugiej turze jednak sytuacja się odwróciła i Năstase wygrał stosunkiem 52 do 48 procent. Wtedy sąd kontrolowany przez oligarchę Vlada Plahotniuca orzekł, że wynik wyborów jest nieważny, ponieważ obaj kandydaci złamali ciszę wyborczą. 20 października br. odbyła się pierwsza tura wyborów na primara i jej wynik był taki sam jak rok wcześniej. Andrei Năstase, chcąc ponownie wygrać w drugiej turze i przesiąść się z fotela wicepremiera do ratusza Kiszyniowa, musiał zmotywować tradycyjnie proeuropejskich i niechętnych socjalistom mieszkańców stolicy Mołdawii.

W trakcie kampanii wyborczej Năstase prezentował raczej bierną postawę. Wyszedł z założenia, że wygrana mu się po prostu należy, ponieważ zwyciężył ostatnim razem, co jednak zostało mu niesprawiedliwie odebrane. Tymczasem Ion Ceban prowadził bardzo aktywną i dobrze zorganizowaną kampanię wyborczą. Konsekwentnie mówił o codziennych sprawach mieszkańców, takich jak remontowanie dróg czy zwiększenie budżetu na wydatki socjalne dla mieszkańców miasta. Unikał także afiszowania się z logiem PSRM. Na jego tle Năstase wyglądał na aroganckiego i niezorientowanego w lokalnych sprawach.

Ceban kreował się w trakcie kampanii na doświadczonego lokalnego działacza, w opozycji do Năstasego, pełniącego funkcję wicepremiera. W rzeczywistości kandydat Socjalistów zasiadał w radzie miasta przez tylko jedną kadencję, czyli tyle samo, co w parlamencie, którego jest aktualnie wiceprzewodniczącym. Wcześniej pełnił funkcje rządowe, a także doradcy prezydenta Igora Dodona. Nie mniej jednak w kampanii konsekwentnie podkreślano jego kompetencje, jako byłego radnego miejskiego, sprawnie poruszającego się w lokalnych sprawach.

Podczas debaty przed drugą turą Năstase postanowił zaapelować do proeuropejskiej większości elektoratu i mówił o zbliżeniu do UE i reformach na zachodnią modłę. Tym samym wpisał się w narrację przeciwnika, przeciwstawiającego lokalną wiedzę i zaangażowanie z oderwaniem od spraw miejscowych kontrkandydata. Dodatkowo Ceban skutecznie zaatakował rywala wytykając mu, że nabył on nowy samochód za niespełna milion lejów, chociaż, według zeznania podatkowego, od trzech lat nie uzyskał żadnych dochodów. Năstase odpowiedział na ten zarzut tym, że większość tej kwoty uzyskał ze sprzedaży poprzedniego auta, które kupił za czasów, gdy był prawnikiem i dobrze zarabiał, a resztę dołożył z rodzinnego budżetu. Ta reszta to trzynaście tysięcy euro, czyli ćwierć miliona lejów. W kraju, gdzie średnia pensja wynosi niespełna cztery tysiące lejów, taki argument nie spotkał się ze zrozumieniem. Media popierające socjalistów od razu zaczęły drwić z limuzyny kupionej za pensję żony i zasiłek na dzieci.

Mimo dystansowania się od swojej partii Ceban otrzymał pełne poparcie prezydenta i przewodniczącej parlamentu, którzy nawoływali do głosowania za „kandydatem, który będzie najlepszy dla miasta”, „skupionym na miejskich sprawach” i „uczciwym”.

Bezpośrednio po ogłoszeniu wyniku wyborów Ion Ceban zaprosił ACUM do koalicji w radzie miasta i zaproponował stanowisko wiceprimara. Chcąc pokazać swoją koncyliacyjność i podkreślić ogólne przesłanie kampanii wyborczej postanowił także zawiesić swoje członkostwo w PSRM. Obrażony Năstase ogłosił, że nie zamierza wchodzić w koalicję z socjalistami na poziomie rady miejskiej. Tymczasem jego sojusznicy w ramach bloku ACUM, Partia Działania i Solidarności (PAS), zadeklarowała, że Năstase mówił w imieniu DA, a nie całego bloku.

Deklaracja Năstase sygnalizuje pierwsze pęknięcia w ramach bloku ACUM. Sojusz ten powstał na fali protestów przeciw jedynowładztwu oligarchy Vlada Plachotniuca, jeszcze przed wyborami prezydenckimi w 2016 roku. Po tegorocznych wyborach parlamentarnych ACUM zawiązało taktyczną koalicję z Partią Socjalistów, w celu deoligarchizacji państwa. Rządząca większość była stosunkowo stabilna przez ostatnich pięć miesięcy. Jednak jeszcze w trakcie kampanii przed drugą turą wyborów lokalnych, faktyczny lider Socjalistów prezydent Dodon powiedział, że „z niektórymi osobami nie będziemy mogli już współpracować”. Miał on najprawdopodobniej na myśli Năstasego.

Niezależnie od tego, że prezydent i jego środowisko grają na marginalizację Năstasego i podział w ACUM, nic nie wskazuje na rychłe ogłoszenie przyspieszonych wyborów. Żadnej z partii zasiadających aktualnie w parlamencie nie są one na rękę. Nie mniej długofalowo strategia ta może przekonać część centrowego elektoratu, że partia Năstasego nie jest godna zaufania, a w konsekwencji także jej sojusznik w ramach bloku ACUM, partia PAS. Strategia ta nie przekona zapewne większości wyborców ACUM, ale PSRM wystarczy, że nakłoni część, gdyż nie grają oni o zwycięstwo w wyborach parlamentarnych, tylko o samodzielną większość i reelekcję Igora Dodona. Przy okazji Socjaliści konsekwentnie kreują się jako siła pragmatyczna, skupiona na bieżących sprawach, a nie geopolityce, co w Mołdawii oznacza wybór między zbliżeniem z EU lub Rosją. Jednocześnie politycy PSRM częściej bywają w Moskwie niż w Brukseli.

Wszystko wskazuje na to, że wybory w Kiszyniowie były testem nowej strategii wyborczej PSRM. Składają się na nią pragmatyzm, wycofanie z geopolityki i skupienie na rzeczywistych problemach Mołdawian. Oczywiście, prorosyjska orientacja nie jest ukrywana, ponieważ wszystkie materiały, z plakatami na siedzibie partii włącznie, są dwujęzyczne – rumuńsko-rosyjskie. Nowa strategia ma na celu przejęcie do końca elektoratu Partii Demokratów i przekonanie choć części wyborców ACUM.

Kampania wyborcza pokazała, że Năstase nie potrafi zainspirować wyborców. Jest liderem przekonanym, że poparcie mu się należy. Taka postawa nie inspiruje wyborców, a także sojuszników. Deklaracja PAS o możliwości współpracy z Socjalistami w stołecznej radzie miasta sygnalizuje, że blok ACUM mogą czekać trudne czasy. Najbliższe tygodnie pokażą, czy sojusz przetrwa.

Zauważyć należy, że w Partii Socjalistów wyrasta nowy lider. Ion Ceban nie zagraża prezydentowi Dodonowi, ani formalnej liderce partii Zinaidzie Gerecanîi w tej chwili. Obejmuje on jednak stanowisko, które na mołdawskiej scenie politycznej jest zdecydowanie jednym z najważniejszych. Primar Kiszyniowa kontroluje miejski budżet wynoszący ponad cztery miliardy lejów, co jest pokaźną sumą w zestawieniu z budżetem całego kraju (pięćdziesiąt miliardów lejów). Dodatkowo Kiszyniów skupia trzy piąte mołdawskiego PKB i jedną piątą ludności. Jeśli Ceban rozegra swoją pierwszą kadencję dobrze i utrzyma się na kolejną, to może być głównym kandydatem swojej partii w wyborach prezydenckich w 2024 roku. Może też nie sprostać rozbudzonym przez siebie oczekiwaniom. Pięć lat to w mołdawskiej polityce szmat czasu, ale warto obserwować tego polityka.

 

Fot. Aif.md (CC BY-SA 4.0), Andy.redbrick (CC BY-SA 4.0) commons.wikimedia.org


Polecamy inne artykuły autora: Miłosz Szymański
Powrót
Najnowsze

Na Białorusi ludzie boją się zmian

17.11.2019
Małgorzata Nocuń Bartosz Panek
Czytaj dalej

Gruzini znów wyszli na ulice

15.11.2019
Wojciech Wojtasiewicz Jakub Janiszewski
Czytaj dalej

Gruzińskie Marzenie w obliczu kryzysu

15.11.2019
Mateusz Kubiak
Czytaj dalej

Program konferencji Polska Polityka Wschodnia 2019

14.11.2019
NEW
Czytaj dalej

Gra o tron w Gruzińskim Kościele Prawosławnym

14.11.2019
Daria Szlezyngier
Czytaj dalej

Zatrzymanie Ihora Mazura. Rosyjska prowokacja

13.11.2019
Eugeniusz Sobol
Czytaj dalej

copyrights © 2010-2017 by Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu