DWUMIESIĘCZNIK SPOŁECZNO-POLITYCZNY POŚWIĘCONY EUROPIE WSCHODNIEJ
 
CElogo
 
Sprawy Polityczne
 
KEW
Partnerzy:
 
Aleksandra Majdzińska
Kamienisty kawałek ziemi
To będzie rzecz o Armenii – kraju gdzieś na końcu świata, daleko za Kaukazem. Niewielu tu przyjeżdża, bo to niemodne. Ot, prowincja, gdzie Europejczyka mogą śmieszyć plątaniny kabli i drutów wiszące nad drogami, spadające wysięgniki trolejbusów, niskie ceny alkoholu.
 
„U nas jest lepiej” – z satysfakcją pomyśli niejeden turysta przybywający z trzytygodniową wizytą. Tymczasem tu jest po prostu inaczej: na styku kultur, światów i religii, gdzie kończy się Europa, a zaczyna Azja, gdzie muzułmańska mentalność miesza się z chrześcijańską tradycją. Właśnie sąsiedztwo sprawia, że mieszka się tu niełatwo.
   
Jednym z symboli Armenii jest chaczkar – kamienny krzyż nagrobny, misternie wykuty w kamieniu. Armenia jako pierwsza na świecie przyjęła chrześcijaństwo jako religię państwową. Na tysiąc siedemsetną rocznicę tego wydarzenia przyjechał z wizytą papież Jan Paweł II, chociaż Ormiański Kościół Apostolski nie podlega Watykanowi. Ma swojego papieża – katolikosa, i swój „Rzym” – Eczmiadzyn. Już w V wieku przełożono na język ormiański Biblię. Ten i inne bezcenne rękopisy (między innymi O obrotach sfer niebieskich) można oglądać w Instytucie Dawnych Rękopisów Matenadaran w Erywaniu. Pomimo długiej tradycji chrześcijańskiej, elementy pogańskie są często spotykane.
   
Gdy urodzi się dziecko, syn dostanie się na studia lub uda się operacja, Bogu składa się o?arę dziękczynną – matach – w postaci barana, koguta lub byka. Ugotowane mięso rozdaje się ubogim (teraz najczęściej sąsiadom) ze słowami: „Niech będzie przyjęty”.

Całość artykułu dostępna w "Nowej Europie Wschodniej" nr 3-4/2010
 
projekt i wykonanie POP-UP Design