Aleksander Janow, Rossija i Jewropa. 1462-1921, tom 1: Jewropiejskoje stoletije Rossii, tom 2: Zagadka nikołajewskoj Rossii, tom 3: Drama patriotizma w Rossii, Nowyj Hronograf, Moskwa 2008
Zabierając na zimowy urlop wydaną w ubiegłym roku trylogię Aleksandra Janowa Rosja i Europa. 1462-1921, popełniłem błąd. Jest to dzieło tak wciągające – i to od pierwszego rozdziału – że znacznie więcej czasu poświęciłem na lekturę (prawie tysiąc osiemset stron niż na szusowanie po stokach Palenicy… Ale było warto. Moim zdaniem, to jedna z „najgorętszych” książek, jakie w ostatnich latach ukazały się w Rosji, a zarazem jeden z najbardziej emocjonalnych, wręcz dramatycznych głosów w sporze o tożsamość Rosji po rozpadzie radzieckiego imperium.
Główną tezę Janowa można streścić następująco: za każdym razem, gdy Rosja odwracała się od Europy, traciła szansę na modernizację i rozwój, skazując kolejne pokolenia Rosjan na pościg za uciekającą, „cywilizowaną” Europą czy szerzej – Zachodem. Przy okazji autor rozprawia się z mitami i stereotypowymi wyobrażeniami o rosyjskiej historii, pokutującymi nie tylko w Rosji, ale także na zachodnich uniwersytetach: o jej azjatyckich, mongolskich korzeniach, o zniewolonym narodzie, który potrzebuje knuta i marzy jedynie o dobrym batiuszce-carze; narodzie, dla którego naturalnym, przyrodzonym systemem władzy państwowej może być wyłącznie model wschodniej despotii.
„W rzeczywistości – pisze Janow – nie jesteśmy Mongołami ani Azjatami, nie jesteśmy tarczą między dwiema wrogimi rasami ani mostem między Europą i Azją. My to nie Eurazja i nawet nie Azjopa, ale po prostu Europa”. I dalej: „Bo jeśli było tylko tysiącletnie »rabstwo« i »orda«, to nie mamy nie tylko historii, przeszłości, ale i przyszłości”.
Całość artykułu dostępna w "Nowej Europie Wschodniej" nr 3-4/2010