Evan Mawdsley, Wojna nazistowsko-sowiecka 1941-1945, przekład Tomasz Tesznar, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2009
Czym jest Wielka Wojna Ojczyźniana dla więk- niewoli zaledwie siedemnaście tysięcy żołnieszości mieszkańców byłego Związku Radzieckiego, wie każdy, kto przekroczył wschodnią granicę Polski. Tysiące cmentarzy i pomników od Brześcia po Władywostok, dworce kolejowe witające przybyłych szyldami „Miasto-Bohater" uświadamiają, że wojna pamiętana na Zachodzie jako przerażające obnażenie natury ludzkiej, na terytorium byłego ZSRR była przede wszystkim zwycięską walką o życie. Przez wiele lat służyła jako akt założycielski sowieckiego kremlowscy włodarze jednoczyli społeczeństwo wokół wojennego mitu, który w przeciwieństwie do rewolucji 1917 roku nie był splamiony bratnią walką. Warto dla porównania zobaczyć, jak wygląda ta wojna chociażby z perspektywy wyspiarskiej splendid isolation i sięgnąć po rzetelną faktograficznie książkę profesora uniwersytetu w Glasgow Evana Mawdsleya, poświęconą działaniom wojennym na froncie wschodnim.
Nawet przy pobieżnej lekturze rzuca się w oczy, że historia tej wojny została napisana raczej z sowieckiego niż z niemieckiego punktu widzenia. To zrozumiałe – Mawdsley od kilkudziesięciu lat zajmuje się historią Związku Radzieckiego. Jeszcze bardziej widoczne jest, że autor wywodzi się z kręgu anglojęzycznego: przynajmniej połowa przytoczonych faktów dotyczących Armii Czerwonej i państwa sowieckiego została zaczerpnięta z opracowań anglojęzycznych. Źródeł niemieckich jest o wiele mniej, niż można by się spodziewać w pracy o takim tytule.
Całość artykułu dostępna w "Nowej Europie Wschodniej" nr 3-4/2010