DWUMIESIĘCZNIK SPOŁECZNO-POLITYCZNY POŚWIĘCONY EUROPIE WSCHODNIEJ
 
CElogo
 
Sprawy Polityczne
 
KEW
Partnerzy:
 
5/2010
w numerze:
Kronika i Komentarze
Marek Matusiak
Kamil Kłysiński
Wojciech Górecki
Jadwiga Rogoża
Anna Górska
Publicystyka i Analizy
Lilia Szewcowa
Sławomir Dębski
Grzegorz Gromadzki
Olaf Osica
Z Andrzejem Cieszkowskim, pełnomocnikiem ministra spraw zagranicznych ds. Partnerstwa Wschodniego, rozmawia Tomasz Kułakowski
Piotr Pogorzelski
Stanisław Jabłoński
Jakub Łoginow
Z Giorgim Chaindrawą, gruzińskim opozycjonistą, rozmawia Marcin Olejnik
Witalij Portnikow
Andrzej Szeptycki
Rozmowa
Z Vladem Filatem, premierem Mołdawii, rozmawiają Kamil Całus i Piotr Oleksy
Historia
Roman Kabaczij
Z Timothy Snyderem, historykiem, autorem książki Czerwony Książę, rozmawia Paweł Pieniążek
Reportaż
Piotr Andrusieczko, Kateryna Szestakowa
Iwona Kaliszewska
Maria Przełomiec
Ludzie, idee, inspiracje
Iza Chruślińska
Stanisław Konopacki
Marek Kornat
Recenzje
Krzysztof Burnetko
Wojciech Konończuk
Paweł Pieniążek
Michał Kuryłowicz
Aleksander Wawrzyńczak
Tomasz Kułakowski
Andrzej Szeptycki
Piotr Kosiewski
Zobacz numery archiwalne:
strona głowna / aktualności / Szypowski: Skazany na władzę
 
Szypowski: Skazany na władzę
Micheil Saakaszwili najwidoczniej chce jak najdłużej utrzymać się u władzy, dlatego proponuje zmiany w konstytucji. Według ekspertów, nowa konstytucja ma zostać przyjęta już we wrześniu, tak by Saakaszwili mógł zachować władzę po 2013 roku, gdy skończy się jego druga i ostatnia prezydencka kadencja. Projekt nowej konstytucji został uchwalony w poniedziałek przez Państwową Komisję Konstytucyjną, która powstała z inicjatywy prezydenta. Za projektem głosowało 44 z 47 członków komisji. Według jej przewodniczącego Awtandila Demetraszwilego, sens projektu sprowadza się do przekształcenia Gruzji z republiki prezydenckiej w parlamentarną, gdzie kluczową rolę będzie odgrywał premier. Demetraszwili twierdzi, że nowa konstytucja wejdzie w życie po najbliższych wyborach prezydenckich, czyli w 2013 roku, i nie ma szans, by parlament przegłosował projekt wcześniej niż we wrześniu. Wiceprzewodniczący rządzącej partii Jedyny Ruch Narodowy (JRN) Micheil Maczawariani oznajmił, że w najbliższym czasie rozpoczną się „ogólnonarodowe konsultacje ze społeczeństwem”, a dopiero później projekt zostanie przekazany do parlamentu. W parlamencie JRN, posiadający 131 mandatów na 150, nie będzie miał żadnych problemów z jego przegłosowaniem.

W trakcie prac komisji nad projektem nowej konstytucji zostały odrzucone niektóre postulaty opozycji. Najważniejszym z nich był zakaz sprawowania stanowiska prezesa Rady Ministrów przez byłego prezydenta. W ten sposób opozycja chciała zamknąć drogę do objęcia przez Saakaszwilego stanowiska premiera po zakończeniu jego kadencji prezydenckiej. „Opozycja wcześnie zdała sobie sprawę, że przegra wybory parlamentarne i prezydenckie, dlatego liczy, że jednym podpisem zabroni JRN wystawić swojego lidera – Micheila Saakaszwilego – jako kandydata na premiera. To absurd” – oświadczył Demetraszwili.

Według ekspertów, planom prezydenta nikt nie jest w stanie przeszkodzić. „Saakaszwili to jedyny polityk, który stoi na czele silnej, dobrze zorganizowanej partii, wyposażonej w zaplecze finansowe i administracyjne, posiadającej wsparcie biznesu i elit – oświadczył niezależny politolog Dawid Awaliszwili. – On liczy na to, że JRN bez przeszkód wygra wybory w 2012 roku, a co za tym idzie, zrobi z niego premiera”. Prezydent posiada jawnego następcę na swoje stanowisko – mera Tbilisi Gigiego Ugulawę, który w maju został ponownie wybrany na stanowisko mera dzięki aktywnemu uczestnictwu Saakaszwilego w jego kampanii.

Opozycja ma zamiar walczyć do końca. Jej radykalna część domaga się dymisji prezydenta i rozwiązania parlamentu, a także wcześniejszych wyborów, po których można będzie przyjąć nową konstytucję. Była przewodnicząca parlamentu Nino Burdżanadze zapewniła, że nie pozwoli Saakaszwilemu na „zmiany konstytucji pod siebie”. Bardziej umiarkowana partia Wolni Demokraci, z byłym ambasadorem Gruzji przy ONZ Iraklim Alasanią na czele, zaproponowała, by projekt konstytucji poddać pod głosowanie w ogólnonarodowym referendum. „O takich kwestiach powinien decydować cały naród, a nie wąska grupa ludzi” – powiedział jeden z liderów Wolnych Demokratów Wiktor Dolidze. Opozycja wierzy we wsparcie Zachodu w walce z Saakaszwilim. „Przewidzieliśmy próby uzurpacji władzy przez Micheila Saakaszwilego w formie zmiany konstytucji i przedstawiliśmy ten problem sekretarz stanu USA Hillary Clinton”.

Na uwagi opozycjonistów Saakaszwili odpowiada dość stanowczo. „Ile by nie podskakiwali, obecny parlament przyjmie nową konstytucję – oświadczył w poniedziałek. – Żądania opozycji są podobne do żądań o ponowne rozegranie Mistrzostw Świata w związku z przegraną Brazylii, choć poziom naszej opozycji jest daleki od klasy Brazylijczyków”.

Jak widać, apetyt na władzę rośnie w miarę jedzenia, a Saakaszwili nie jest wyjątkiem. Mam tylko ogromną nadzieję, że z polskiej przestrzeni publicznej zniknie w końcu „aureola czystego demokraty”, w jaką przedwcześnie został ubrany Saakaszwili. Choć jest to dopiero próba przejęcia całkowitej władzy w państwie, już we wrześniu okaże się, czy Gruzja stanie się kolejnym krajem, który pójdzie ścieżką demokracji sterowanej. Wydarzenia ostatnich miesięcy pokazują, że kraje tak zwanych kolorowych rewolucji nie przeszły większych zmian – ani ustrojowych, ani mentalnych, a chwilowy podmuch wiatru z Zachodu przyniósł wiele nadziei, lecz żadnych rozwiązań. Wpisuje się to idealnie w kondycję demokracji we wszystkich krajach strefy postsowieckiej, gdzie instytucje i wartości demokratyczne są de facto dopiero analizowane i stopniowo wdrażane. Ukraina pogrążona w kryzysie ekonomicznym, Kirgizja stojąca w ogniu wojny domowej, a teraz Gruzja zmierzająca w stronę autokratyzmu pokazują, że pięć lat „kolorowych rządów” nie przyniosło zamierzonych efektów. Czas dać sobie spokój z powierzchowną demokratyzacją, a skupić się na wieloletniej współpracy z poszczególnymi krajami (rządami) w sektorze ekonomicznym, kulturowym, politycznym, edukacyjnym itd. Może wówczas Saakaszwili uświadomi sobie, że majstrowanie przy konstytucji niesie ze sobą wiele zagrożeń zarówno dla państwa, jak i dla obywateli.

Stanisław Szypowski
 
IWUAM
SEW


projekt i wykonanie POP-UP Design